Sesja 71

PROJEKT CHEOPS (71)

SESJA PUBLICZNA, CHICAGO, USA, „AMBASADOR”,

2 czerwca 2007

Seans otwarty metodą chanelingu telepatycznego 71

UCZESTNICY: Lucyna Łobos, Barbara Choroszy, oraz Publiczność na spotkaniu w Chicago

BARBARA:  Pytanie od publiczności lub od Barbary Choroszy
BILL:  Pytanie od Billa Browna
EN-KI:  Odpowiedź na pytanie przez En-Ki za pośrednictwem Lucyny
ISTOTA DUCHOWA:  Odpowiedź od Istoty Duchowej – Jestem Tym, Który Jest, za pośrednictwem Lucyny Łobos

EN-KI: Daliśmy wam czas, aby pokazać wam, jakie jest wasze myślenie. Daliśmy wam wolną rękę działania – tylko podpowiadaliśmy. Skończyło się to oszustwem pewnej osoby. Bo kiedy mówiłem: usunąć – nie docierało, więc została otwarta droga działania, po to, co by się można było przekonać i zobaczyć intencje tej osoby. Teraz sprawę przejęliśmy, czyli, wykonujemy „zlecenie”. Niebawem rozpoczynamy to, na co tak długo czekaliście. Na te wymarzone wykopaliska. Będziemy teraz, ze strony naszej – duchowej – pilnować, wspierać – to, co możemy zrobić. Żeby nie tracić czasu, zaraz rozpoczniemy odpowiedzi na wasze pytania. Mówię w liczbie mnogiej, bo nie przedstawiając się, będzie „ktoś” się włączał i na niektóre pytania będzie odpowiadać pewna Istota Duchowa. Imienia nie wymienię, bo chcę was w ten sposób… chcę was zmusić – do myślenia i pilnego obserwowania, słuchania słów naszych. Zanim przejdę do odpowiedzi, odpowiem na pytanie Billa – coś, co sen mu spędza z oczu… Otóż – Williamie: Budowniczy, Król – Piramidy Cheopsa, nie został otruty. Odszedł, bo taki był jego wyznaczony czas – wykonać Misję i odejść. Opuścił ciało, tak jak było mówione w świątyni. Natomiast otruty został Cheops II – i to właśnie wyczytałeś w tej książce. Tylko pomyliły się tobie daty i faraonowie. Otruł Cheopsa II nikt inny, jak jego syn. Teraz dopiero, Barbaro, słucham pierwszego pytania.

BARBARA: Wielki Panie Ziemi – En-Ki, witamy Ciebie bardzo serdecznie. Z miłością i z szacunkiem. Witamy również z szacunkiem towarzyszącą Tobie Istotę Duchową, która będzie uczestniczyć w naszym dzisiejszym spotkaniu. Pierwsze pytanie jest takie: czy znajdzie się miejsce dla ochotników, chcących brać udział w wykopaliskach na Płaskowyżu i jaki byłby (w przybliżeniu) koszt samofinansowania?

EN-KI: Miłe pytanie zostało przysłane. Ochotnicy – mile widziani. Koszt, jaki byłby przewidziany – postaramy się my i ci, którzy będą pracować, czyli Uniwersytety – obliczyć tak, żeby był niewielki. Na pewno będzie lokum wyznaczone, w miarę wygodne i niedrogie. Ochotnicy będą się wymieniać, to chodzi o energię – istoto, która zadałaś to pytanie. Wystarczy tydzień pracy przy wykopaliskach i już zostawisz swój ślad, swoją energię. Liczy się każda istota, która przyjedzie i weźmie udział przy tej wielkiej pracy, tym wielkim wydarzeniu. Co do reszty, nie jestem w stanie określić, gdyż jestem – tylko duchem. Każdy, kto weźmie udział, ochotnik, pracownik – będzie otrzymywał jeszcze „coś” więcej, oprócz tej radości bycia, uczestniczenia. Miejsce to będzie otoczone naszą energią i tak, jak gdybyś pracował, pracowała – w takim polu energetycznym – „coś” w rodzaju inicjacji – otrzymania duchowej energii. To będzie nasza zapłata. Słucham.

BARBARA: En-Ki, jeżeli Piramida zostanie „odbezpieczona”, to jaka grupa ludzi zostanie uratowana?

ISTOTA DUCHOWA: Jestem Tym, Który Jest tutaj – tak, jak powiedział En-Ki, tym drugim, towarzyszącym podczas sesji – odpowiadam… Radością naszą byłoby, żeby wszyscy się uratowali. Miłością naszą wobec ludzi jest, żeby nikt nie zginął. Każdy, kto otworzy swe serce – będzie uratowany. Tak, jak powiedził En-Ki, Płaskowyż – jest „Arką Noego”, tak jak za czasów Noego, który mówił: WEJDŹCIE DO MEJ ARKI, A URATUJECIE ŻYCIE… Tak i ja mówię dzisiaj: PRZYJDŹCIE, BO I JA TAM BĘDĘ… DAM SWE SERCE, DAM SWĄ MIŁOŚĆ… URATUJESZ SWE ŻYCIE. Słucham.

BARBARA: Jeżeli ciąża zagraża życiu kobiety, albo jest wiadome, że dziecko urodzi się kalekie, czy kobieta powinna poddać się aborcji?

EN-KI: Jest to dosyć trudne pytanie i tak naprawdę zasługiwałoby na sesję prywatną. Odpowiem, nie w całości. Jeśli duch rezygnuje z danego rodzica, a kobieta jest już w ciąży i nie znajdzie się „duch zastępczy” – bo tak też jest – wtedy dochodzi do aborcji. A dziecko kalekie – otóż, duch, który wybiera się na Ziemię, wybiera sobie rodziców i wybiera sobie „program” w celu szybszego oczyszczenia się, doskonalenia. Wybrał program właśnie taki, życia w ciele ułomnym i to jest właśnie to. Mówię tylko w skrócie, bo pytanie jest bardzo rozległe i można je rozwinąć, ale tylko na sesji prywatnej. Słucham.

BARBARA: Dlaczego znalezienie Labiryntu zmieni bieg historii?

EN-KI: Nie Labiryntu samego… Labirynt jest tylko środkiem pomocy w dotarciu do poszczególnych miejsc, jak do Cheopsa II. Co się znajduje ukryte w grobowcu Cheopsa II – już mówiłem – tablice, informacja – dokładna informacja, gdzie jest Budowniczy Piramidy. Wejście do Labiryntu pomoże zaoszczędzić środki, ułatwi i skróci czas w dotarciu do Cheopsa II. Dotarcie do Cheopsa I poprzez Labirynt – jest rzeczą możliwą, ale i kosztowną, gdyż na pewnym odcinku Labirynt jest zasypany. Łatwiej będzie kopać w centralnym miejscu, niż przebijać się przez Labirynt. Słucham.

BARBARA: Czy możemy wiedzieć, kiedy będzie manifestacja statków kosmicznych, o których było mówione?

ISTOTA DUCHOWA: Ja, jak to zostałem nazwany – Komandorem, mogę powiedzieć. Manifestacja widzialnych statków przewidziana jest na rok 012. Wiedzieliśmy, wraz z En-Ki, że dojdzie do „zabezpieczenia” i było też mówione, że pojawią się istoty, byty z innych planet, żeby zamanifestować swoją obecność. Swoją obecnością i wysyłaniem też odpowiedniej energii, zmiejszą skutki owej Planety, tak żeby Ziemia najmniej ucierpiała. Słucham.

BARBARA: Kiedy skończy się wojna w Iraku?

EN-KI: To też jest pytanie na sesję prywatną. Politykami to my nie jesteśmy i nie będziemy. Tak naprawdę – to się nie skończy, będzie oficjalnie podpisane porozumienie zakończenia i pójście na ugodę, ale wasz prezydent Ameryki nie zrezygnuje z bogactw tamtych ziem. „Zimna wojna” – będzie trwała nadal do roku 12. Pogodzenie zwaśnionych krajów nastąpi dopiero wtedy, kiedy my oficjalnie zainterweniujemy, jako ci – ze Sprawiedliwego Rządu. Teraz nie oczekujcie „cudu”, bo rząd wie o roku 012 – każdy rząd, każdego kraju. I myślą, że uratują własną skórę – nic bardziej błędnego! To my zdecydujemy, o wszystkim zdecydujemy…Teraz macie się skupić nie na dociekaniu, kiedy zakończy się wojna – skupcie się na miłości, nad tym, co przez ten długi czas, ja – wtedy jeszcze Samuel – prosiłem o miłość, dajcie Ziemi miłość. Zmiana będzie wtedy, kiedy będzie inny rząd.

BARBARA: Kochany En-Ki, ukazała się nowa książka Jana van Helsinga „Rozmowa ze Śmiercią” – czy przekazy w tej książce są prawdziwe?

ISTOTA DUCHOWA: Jestem Tym, Który Jest… Tak zwana – Śmierć, jest to Istota Duchowa, czyli można powiedzieć Anioł, który ma to zadanie odprowadzania tych, którzy odchodzą… Śmierć, tak naprawdę, jest dla wielu Istot Duchowych – wybawieniem, bo każda istota ludzka ma swój czas bycia na Ziemi, przyjścia i odejścia… Osoba, która napisała tę książkę, jest zaprzyjaźniona z Duchem Śmierci, bo z tą Istotą, którą nazwaliście Śmierć, można się zaprzyjaźnić. Dziwne?… Przyjaźń ze Śmiercią… Tak naprawdę, to jest tylko śmierć, czyli przejście z jednego systemu do drugiego i w tym pomagają właśnie Istoty, które pomagają Śmierci. Dlatego to nie bójcie się śmierci, bo duch, jeśli postępuje dobrze, według wskazówek, zaleceń boskich – nie umiera, żyje dalej. Słucham.

BARBARA: Co było przyczyną upadku wielkich cywilizacji na Ziemi, które były przed Atlantydą? Czy one osiągnęły podobny, jak my dzisiaj, stan techniki?

EN-KI: Nie wszędzie. Nie wszędzie, bo taki był plan wcześniejszy, żeby istoty ludzkie dochodziły do doskonałości poprzez stopniowe rozwijanie ich umysłów. Technikę, jaka jest teraz, jeśli to można nazwać techniką – posiadała jedna wyspa: Atlantyda. Te wszystkie inne „twory”, które były budowane na Ziemi, które są dzisiaj jeszcze zagadką dla was, były budowane przy pomocy Gwiezdnych Braci, czy – jak ich nazywacie – Aniołów. Dlatego to, rozwój techniczny został przyblokowany – tak to nazwijmy. Bo, na Ziemię trzeba było sprowadzić istoty z owej planety i o tym też już było obszernie mówione tutaj. Tutaj nastąpiło dużo zmian w historii, gdzie Właściciel Ziemi powiedział, żeby stopniowo dawkować ludziom wiedzę. Także – to było – etapami dawkowane. Nie wszystkim. Słucham.

BARBARA: Czy te lądy, na których były owe cywilizacje, znajdują się teraz pod wodą?

EN-KI: Tak, tak samo jak Atlantyda. I oby nie doszło do tego, żeby te wyspy wypłynąły, a zatopiły się te, na których obecnie żyją ludzie. Jeśliby doszło do przebiegunowania, to nie trzeba zbyt dużej wyobraźni, żeby zobaczyć co się stanie. Słucham.

BARBARA: Czy możemy wiedzieć, co się stanie z budynkami, które obecnie są świątyniami, kościołami?

ISTOTA DUCHOWA: Jestem Tym, Który Jestem z wami… Imienia mego nie wymienię, ale już wielu z was domyśla się kim jestem… Pytanie – czy kościoły będą jako budynki? Będą, ale będą mieć inne zgoła zastosowanie. W tych świątyniach będzie się nauczać ludzi, nauczać prawdy, nauczać miłości. Po upadku religii świata – upadek będzie – do nauki będą dopuszczeni ludzie, którzy mają otwarte serca, a ponadto my, którzy jesteśmy Istotami Duchowymi – będziemy, tak jak teraz, „wykorzystywać ich ciała” po to, żeby nauczać. Na Ziemię – czasowo – zejdą Aniołowie z Najwyższej Hierarchii Duchowej, czyli tej Triady Anielskiej. Zmiana będzie ogromna, to już nie będą kościoły, ale „Domy Miłości”, gdzie nie będzie się narzucać ludziom tego, czego uczą dzisiaj. Do Świątyni Miłości ludzie będą przychodzić po energię, po miłość – taką miłość, jaką przekazywaliśmy na Ziemi. Słucham.

BARBARA: Dziękujemy bardzo. Kolejne pytanie jest takie: miasto Chicago jest mocno „obsadzone” przez zakon jezuitów, który, jakby patronuje kulturze, inteligencji polskiego społeczeństwa. Jaka jest ich rola i czy są świadomi watykańskiego projektu „Secretum Omega”?

EN-KI: Ja, En-Ki – bo drugi rozmówca, „topnieje” dzisiaj z miłości – ja już okrzepłem podczas tych wielu spotkań z wami… Jezuici pytasz? Dobrze, to ja ciebie odwołuję do historii, wiele lat wstecz – poczytaj, poczytaj, co robią i co robili jezuici. Teraz, na dzień dzisiejszy, jezuici w sposób bardzo przebiegły, inteligentny, zakładając „białe rękawiczki” – robią porządek. Czy wiedzą o „Projekcie”? Wiedzą o wszystkim, wiedzą o upadku religii i niczym zwierzę ranione – krzyczą, ryczą – bo wiedzą, że zbliża się koniec tego, czego nauczali. A nauczali wszystkiego, oprócz miłości. I tutaj też mógłbym osobę, która zadała z sali to pytanie, poprosić na sesję osobistą, wtedy dopiero byśmy sobie porozmawiali. Słucham.

BARBARA: Jaka jest rola kryształu górskiego przed szkodliwym promieniowaniem?

ISTOTA DUCHOWA: Jestem, jestem z wami – Tym, Który Jest… Kryształ był znany od wielu tysięcy lat. Ja, będąc na Ziemi, bo byłem – dwa razy byłem – stosowałem kryształ i nie tylko kryształ, do pomocy leczenia. Kryształ górski posiada właściwości lecznicze. Kryształ, jako „pierwiastek” znajduje się też w waszych organizmach, oprócz magnezu i złota. Bo z tych pierwiastków się składacie. Dlatego to, znając dokładnie alchemię, wiedziałem jak leczyć z przypadłości. To była ta tajemnica. Dzisiaj wiele schorzeń mogłoby być leczone w sposób bardzo prosty, gdyby ludziom podawać te główne pierwiastki. Słucham.

BARBARA: Dziękujemy bardzo. Kolejne pytanie brzmi następująco – kto i w jakim celu stworzył kryształowe czaszki?

EN-KI: Kryształowe czaszki nie zostały stworzone, tylko zrobione – jest to różnica i nie zostały zrobione tu na Ziemi, ale sprowadzone z Drugiej Ziemi, czyli z Aszun. Po co? Wiele zagadek zostało pozostawionych na Ziemi, dla przyszłych pokoleń, czyli dla – dzisiejszych pokoleń. Było dokładnie już przewidziane, w gwiazdach zapisane, że przebiegłość ludzka – zwłaszcza tych, którzy przybyli z tej rozbitej planety – będzie coraz to większa. Więc, czaszki zostały rozlokowane po całej Ziemi. Jest przepowiednia, która mówi, że kiedy wszystkie czaszki znajdą się w jednym miejscu, nastąpi koniec świata, koniec ludzkości… Nigdy do tego nie dojdzie, bo nigdy nie nastąpi koniec ludzkości. Tak, jak wiele zagadek pozostawiono na Płaskowyżu, gdzie dzisiaj łamią sobie głowy naukowcy, tak samo i czaszki pozostawione są jako zagadka dla ludzi. Bo istoty-byty z Oriona oprócz tęgich umysłów też mają – nazwijmy to – poczucie humoru. Słucham.

BARBARA: Drogi En-Ki, często mówisz – „czas pojęcie nieznane”….Czym jest czas, czym jest „wehikuł czasu”?

EN-KI: Coś w rodzaju teleportacji. Maszyna czasu – to wasze mózgi. Kiedy te procenty, dzisiaj niewielkie, będą wam odblokowywane, uruchomi się „wehikuł czasu”, czyli ta maszyna czasu – i wtedy ten wielki koncern lotniczy zbankrutuje, bo będziecie podróżować, nie tylko po Ziemi, ale i po Galaktyce – bez biletów… Zamierzasz polecieć do Australii (bez bagażu) – po prostu się teleportujesz… Masz ochotę na Marsa – lecisz na Marsa… To jest ten „wehikuł czasu”. Będzie wam dawane sukcesywnie – im bardziej otwarty umysł, im mocniej otwarty – zwłaszcza kanał siódmej czakry – tym szybciej otrzymasz możliwość telepatii i teleportacji. I to jest wszystko. „Wehikuł czasu” jako maszyna – nie istnieje. Słucham.

BARBARA: W takim razie, proszę o przekazanie informacji, jak przygotować siódmą czakrę?

EN-KI: Barbaro, Barbaro – teraz, na przykładzie ciebie zapytam – a rozum to ty masz?

BARBARA: Pytam celowo, gdyż teraz nikt się dzisiaj o to nie zapyta, a jutro – będę miała dziesiątki telefonów, jak to zrobić. Twoja odpowiedź En-Ki, jest najbardziej autorytatywna.

EN-KI: No więc, się pytam: czy rozumy to wy posiadacie? Kierujcie się sercem, kierujcie się rozumem, tak jak zwierzę nie czyni pomyłek, bo kieruje się instynktem. Idź za głosem serca, idź za rozumem, bo wtedy otworzy się ten kanał. Oczywiście – fizycznie musi być ktoś, kto to uczyni, czyli „otworzy”. Kiedyś, kiedy w czasach dawnych, żył na Ziemi brat mój, Jezus – czynił to, czynił i otwierał kanały energetyczne. Teraz Jezus w postaci fizycznej nie jest na Ziemi, ale jest w postaci duchowej i przy pomocy „materii” – też może otwierać kanały, czyli tę siódmą czakrę, bo przez nią najłatwiej nam będzie „wlać” wam trochę tej „oliwy” do waszych umysłów. Słucham.

BARBARA: Dziękuję bardzo. Kolejne pytanie: osoba, która przybyła niedawno z Polski mówi, że Jezus nie był ukrzyżowany, lecz zmarł śmiercią naturalną, a grób Jezusa jest w Indiach. Prosimy o opinię. Ja wierzę Bogu i Tobie. Bardzo ci dziękuję za opiekę, za pomoc niesioną nam ludziom i Planecie Ziemia, bardzo Cię kocham i jeszcze raz dziękuję.

ISTOTA DUCHOWA: Jestem Tym, Który Jestem tutaj z wami… Odpowiem, odpowiem na to pytanie, nie obszernie, bo gdybym chciał odpowiedzieć wyczerpująco, to dużo czasu by upłynęło. Otóż, Jezus zmarł na krzyżu i był ukrzyżowany. Jezus, kiedy znalazł się na krzyżu – tak było ustalone, żeby tak umarł – na pocieszenie mogę powiedzieć – nie cierpiał bólu, gdyż sukcesywnie rzymski żołnierz podawał Jezusowi „napój”. To nie był napój, to był narkotyk. Jezus, po złożeniu do grobu – mówię pokrótce tylko – został z grobu usunięty i przeniesiony w inne miejsce. Ogłoszono „Zmartwychwstanie”, bo Jezus rzeczywiście się ukazywał, ale jako Duch przybierał materię. Jezus nie został wywieziony do Indii, ale do Rzymu. I tutaj – był przekaz, mój przekaz, gdzie podałem historię Jezusa, jako „Tajemica Bazyliki Piotrowej”. Dzisiaj, gdyby poczynić starania i tam, gdzie leży obecnie „Biały Ojciec”, (bo bardzo mi się spodobało to słowo En-Ki – „Biały Ojciec”,) pod grobami namiestników papieskich znajduje się grób Piłata, a w grobowcu – dwa szkielety, czyli Piłata i Jezusa. Dlatego złą informację masz podaną. Czy ludzkość dowie się prawdy? Dowie się, bo Trzecia Tajemnica Fatimska mówi dokładnie o tym, gdzie jest Jezus. Tak, że przekopią się do grobowca Piłata, po to, żeby wydobyć Jezusa. Słucham.

BARBARA: Na którą planetę zostaną przetransportowani ludzie z trzeciej grupy, po roku 2012?

ISTOTA DUCHOWA: I ponownie Jestem Tym, Który Jest tutaj z wami… To, że Planeta Ziemia jest wybraną planetą, stworzoną planetą przez samego Boga, naszego Ojca, jest faktem. Zamierzeniem naszego Ojca jest to, żeby Planeta Ziemia była Rajską Planetą – planetą bogów, a zamieszkałe istoty ludzkie, podległe bogom – stały się równe bogom. Nie można klasyfikować, bo nawet ci, którzy przybyli na Planetę z tej rozbitej planety, mają jednakową szansę ratunku, pod warunkiem, że tego będą chcieć. I tak, jak grupa pierwsza, jak grupa druga – mogą się otworzyć na miłość. Grupa druga, bo wiem, o kim myślisz – wojownicza rasa, ale w tej chwili doszło do krzyżowania się tej czystej rasy z istotami z grupy drugiej. I oni, i grupa trzecia, wszyscy mogą mieć tą samą szansę – warunek: zobaczyć, zobaczyć ratunek i zobaczyć swoje serce. Słucham.

BARBARA: Dziekuję bardzo. Jak po odkryciu grobowca i potrzebnych informacji, inne Istoty mogą nam pomóc ratować ludzkość i złagodzić oczyszczanie?

EN-KI: Po otwarciu grobowca, dotarciu do grobowca – kiedy to nastąpi, owe „zabezpieczenie” Ziemi, ku wydatnej współpracy istot ludzkich, bo tak naprawdę będą pomagać ci, którym leży na sercu życie własne, rodziny i dobro Ziemi. Inne planety są w gotowości, obserwują. Taki jest plan, taki plan został ustalony 2000 lat temu, kiedy to istotom ludzkim dano ostatnią szansę poprawy, zmienienia swojego sposobu myślenia, wtedy to też – istoty ludzkie otrzymały całkowitą „wolną rękę” działania. Dostali Ziemię pod własne swoje zarządzanie. Inne cywilizacje – byty, fizycznie nie mogły interweniować, mogły tylko poprzez niektóre istoty „medialne” przekazywać informacje. Tak było przez całe 2000 lat. Teraz ten czas minął… Właściwie – mija w roku 2012. Dopiero po zakończeniu się tej daty, kiedy wypełni się ostatnie słowo Właściciela-Boga, wtedy mogą istoty – i Duchowe, i byty – zacząć „interweniować” na Ziemi, na ludzi – i niewidzialnie, i widzialnie. W Kosmosie, na Marsie, na Księżycu – już całe eskadry czekają. I nie będą nikogo ewakuować, będą przybywać na Ziemię z pomocą – ale najpierw musi się wypełnić to, co jest zamierzone. A wasze życie, życie Ziemi, znajduje się w waszych rękach. To od was zależy, od istot na całej Ziemi, czy dalej chcecie żyć na Ziemi. Słucham.

BARBARA: Czy Wineta – tzw. „Wschodnia Atlantyda”, która została odkryta na północy Niemiec i Polski, gdzie znajduje się ok. 10-cio metrowy posąg Boga Światowida – czy to zostanie oficjalnie ujawnione i ogłoszone?

ISTOTA DUCHOWA: I ponownie Jestem Tym, Który Jest… Wiecie – niektórzy już wiedzą, kim jestem i bardzo się cieszę z tej możliwości uczestniczenia w tej dzisiejszej rozmowie. Wszystkie te „twory”, które służyły wielbieniu Boga prawdziwego – Wineta, to nic innego, jak posąg ku czci Boga Słońca – będzie odsłonięta w roku… Inaczej, po roku 12-tym. Wszystkie te „twory”, które służyły jako rzecz do przekazywania miłości, powrócą na Ziemię i wtedy – ujrzy to wszystko oko ludzkie. I będą chwalić Boga, za to dzieło stworzone ręką ludzką, ku czci, wielbieniu Boga. Ludzie od tysiącleci potrzebowali namacalnych znaków do tego, żeby móc wielbić Boga. Także – ujrzy, ujrzy oko Winetę.

BARBARA: To już ostatnie pytanie: Czy Bruno Goering był bytem z Oriona?

ISTOTA DUCHOWA: Dalej Ja, Ja, Który Jestem tutaj z wami dzisiaj, odpowiem na to pytanie… Bruno żył w czasach, kiedy ja żyłem. Był… był – nie mogę ujawniać szczegółów, bo wtedy już będziecie wiedzieć, kim jestem (śmiech na sali), ale powiedzmy, był jednym z moich najlepszych przyjaciół, powiernikiem mym. Było ustalone, że w końcowych latach Ryby – przecież obaj żyliśmy w czasach Ryby, ale on miał przyjść na Ziemię i stać się prorokiem, który będzie dawał energię, energię, która będzie leczyć. Przeszedł drogę krzyżową przez swoje życie. Umarł w podobny sposób, jak umarła siostra Mariusza – odcięty od możliwości przekazywania energii, czyli dokonało się „samospalenie”. Siostra Mariusza też żyła w tych czasach, kiedy i ja żyłem na Ziemi. W tym czasie – też była kobietą. Jeśli myślicie, że ujawnię więcej szczegłów, niestety – ale zaszczepiłem w wasze serca tę „iskierkę”. Jestem Tym, Kim Jestem… Tym, Który będzie też przy tym dziele w Egipcie. Bo równie jest mi miłe to, co się będzie działo. On, Bruno, przybył z Oriona wcześniej, wcześniej żył na Nibiru, tak samo jak ja. Tą samą drogę przyjścia na Ziemię przeszła siostra Mariusza, czyli pochodzimy z Oriona. Potem, nasi ojcowie, poprzez „perturbacje planety” musieli się ewakuować. Już na pewno w wielu sercach – a jest w wielu sercach waszych – kim jestem, a Jestem Tym, Który Jest… Ja, Ten, Który Jest – dziękuję za wysłuchanie słów moich. Oddaję teraz „pałeczkę” En-Ki, bratu mojemu.

EN-KI: Wiem, wiem, że wiecie (śmiech z sali) – kto był rozmówcą. Był nim Ten, Którego Kocham, ale nie powiem – kto… ( znów – serdeczny śmiech z sali). Ja, Samuel-Enki, też bardzo się cieszę z tego dzisiejszego spotkania, i raz jeszcze powtarzam, że na wiele pytań obszernie mogę odpowiedzieć na sesji, ale prywatnej. Bo wielu z was, będąc u mnie na rozmowie, doświadczyło już mojego sposobu mówienia, dlatego pewnych krępujących słów wolałbym uniknąć w odpowiedzi na wasze pytania. Czy jeszcze się wam coś „urodziło”? (śmiech)
Ja, En-Ki, nie powiem (ogólna radość i gromki śmiech z sali), – nie powiem, ale to było tak urządzone, żeby dotarło do waszych umysłów… Mój rozmówca, „wspólnik w rozmowie”, to jest prezent dla was dzisiaj. Prezent szykowałem na zakończenie, lub rozpoczęcie tego finału, jakim będzie rozpoczęcie wykopalisk… (wielkie brawa z sali)…. Te brawa… znaczy – według zwyczaju…

PYTANIE: ( pytanie z sali) – Ile mamy Syriuszy?

EN-KI: Jeśli chodzi o planetę, to trzy – bo jest Syriusz B, Syriusz A i Syriusz. Dwie planety są martwe, tak jak w podobnej sytuacji w pasie Oriona, nienadające się do życia, bo mają to samo źródło energii – Słońce. Ich Słońce. Życie jest tylko na planecie Syriusza B. Jeśli chodzi o ilość Syriuszów – bytów na Ziemi, no cóż… Jest ich sporo, dużo, bardzo dużo i coraz częściej są „odczuwalni” na Ziemi. Jeśli was interesuje, na zakończenie, to wiele istot się narodziło na Ziemi i są nie do odróżnienia – poza cechami charakteru. Są też w rządach, więc uważajcie. Ale, przecież to od was zależy, czy istoty z Syriusza rozgoszczą się tutaj, czy będą musiały po Kosmosie znaleźć sobie „legowisko”, a Planetę Ziemię pozostawić rdzennym mieszkańcom, czyli ludziom.
Czy to już wszystko? My – posiadamy nie do okiełznania energię, i na dobrą sprawę, zasilając „akumulator” Lucyny moglibyśmy, tak na zmianę, prowadzić rozmowę przez całą noc, ale coż by miała Lucyna do roboty w ciągu tygodnia? Zatem, Ja – En-ki – jako sekret powiem, bo mój rozmówca „udaje, że nie słyszy”…, do rozmowy podczas chanelingów albo tylko On przyjdzie, albo ja, ale na sesję osobistą. To tyle, dziękuję Ja, i dziękuje Ten, Który się przedstawił, jako Ten, Który Jestem… Dziękujemy.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lucyna Łobos, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s