Sesja 86

PROJEKT CHEOPS (86)
Sesja publiczna, Łódź

Sesja publiczna metodą chanelingu telepatycznego 86
Łódź, 15 czerwca 2008

Uczestnicy: Lucyna Łobos, Iwona Stankiewicz, Bill Brown, Andrzej Wójcikiewicz, oraz publiczność przybyła na spotkanie w Łodzi

IWONA: Pytanie od publiczności zadane przez Iwonę Stankiewicz
EN-KI: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Lucyny Łobos

EN-KI: Ja, Samuel En-Ki, witam was w tym mieście Łodzi po raz drugi. Jestem istotą duchową i bardzo cierpiącą – jak na dzień dzisiejszy… Moje cierpienia, nie tylko moje, wynikają z waszych zamkniętych umysłów odrzucających wołanie, odrzucających prośby o otwarcie serc, otwarcie umysłów. Tutaj dzisiaj prostuję – nie będzie końca świata i Ziemi. Ziemia – była jest i będzie po wszystkie wieczności. Tak zostało ukształtowane. Ale, czy pozostaną na Ziemi istoty ludzkie? To zależy… Cierpienie nasze jest dlatego, że posiadacie pierwiastki boskie i mieliście być chlubą Boga w całym wszechświecie. Dobrze… wystarczy. Teraz słucham pierwszego pytania.

IWONA: Witaj, Samuelu En-Ki, pytanie pierwsze. Dlaczego na forach astronomicznych nie ma informacji o Nibiru?

EN-KI: Pytanie podchwytliwe… Odpowiadam. Ani rządy świata, ani religie świata nie zakomunikują o zbliżającym się niebezpieczeństwie, o planecie, która cyklicznie zmierza ku Ziemi. Czas jest krótki. Istoto, która zadałaś to pytanie – spójrz na to inaczej. Ogłaszają mocarstwa, ogłaszają religie o tym, co się ma wydarzyć… Jak myślisz? Co się zacznie dziać? Powstanie panika… masowe morderstwa. Psychika ludzka będzie walczyć, zaczną się ludzie wzajemnie mordować myśląc, że w ten sposób uratują siebie. Więc, zapomnijcie, żeby jawnie rządy poinformowały o wydarzeniu, jakie ma nastąpić. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Janka. Jak mogę pomóc kolegom chorym na stwardnienie rozsiane (SM)?

EN-KI: Tak naprawdę jest to choroba układu nerwowego, długo nie wykrywalna. A kiedy już lekarze zdołają ją rozpoznać, jest już mocno zaawansowana. Na dzień dzisiejszy pomoc… pomoc nie w stu procentach, ale po części – jest możliwa. Choroba ta będzie wyleczalna po roku dwunastym. Na dzień dzisiejszy to, co jest możliwe i co daje wyniki i zatrzymuje postęp choroby, to jest złoto. Złoto, które jest tutaj głównym budulcem organizmu ludzkiego. Więc, przekaż informację – niech spożywają złoto. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Stanisława. Czy uda mi się dostać awans w tej pracy, czy mam zmienić pracę?

EN-KI: I tutaj mógłbym ciebie poprosić na sesję osobistą. Czy w przypadku zagrożenia Ziemi i tego niewielkiego czasu, jaki pozostał chodzi o zdobycze ziemskie, chodzi o awanse i o napełnianie sobie kont w banku? Czy o to chodzi? Nie pełne konto będzie brane pod uwagę, ale wasz rozwój duchowy. Dlaczego nie poprosiłeś o to, żebyśmy tobie pomogli przetrwać do roku dwunastego, zapewnić tobie bezpieczeństwo? Ty prosisz o awans… czyli tak naprawdę, skupiasz się tylko na sobie, na tym co jest dla ciebie najważniejsze. Powiem wam ogólnie. Chcecie rozwoju duchowego, chcecie to odczuć w swoim sercu, to dajcie drugiemu człowiekowi to, co w was jest najlepsze, a nie skupiać się na sobie i mówić: „To dla mnie, i tylko dla mnie, uczyń istoto duchowa”. Firmy… zakłady… banki… i inne przedsiębiorstwa będą przechodzić kryzys i upadki będą. Więc, powiedz: „Proszę powiedz, pomóż mi wytrwać do roku dwunastego”. Słucham.

IWONA: Dziękuję, kolejne pytanie. Jaka jest natura świecenia Słońca? Czy fuzja termojądrowa, czy elektromagnetyczna?

EN-KI: Słońce jest wielkim agregatorem prądotwórczym – energomagnetyczna energia docierająca do Ziemi. Długo już uczeni nad tym myślą – jak tę energię tak naprawdę pobrać i wykorzystać. Póki co, jeszcze nie jest dane, aby tę energię w prawidłowy sposób zaczerpnąć ze Słońca. Słońce jest agregatorem życia w całym Układzie Słonecznym, ale jest to też jedna wielka”„bomba”, której dostarczyć jeszcze z zewnątrz energii i zacznie wybuchać… I właśnie tych to wybuchów ze strony Planety X obawiają się już naukowcy, bo na Planecie X, są nie zdemontowane takie właśnie bomby termojądrowe, które w połączeniu z energią Słońca spowodują, że na Słońcu zaczną wybuchać te bomby, co będzie miało skutek tragiczny dla Ziemi i nie tylko. Ale z uwagi na to, że Ziemia jest jedyną planetą w Układzie Słonecznym zamieszkałą przez istoty ludzkie, więc tamtym [planetom] nic nie grozi. Co do Ziemi – pomyślcie. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Dlaczego według Sumerów obieg planety Nibiru wynosi 3600 lat, a tutaj pada okres 12 000 lat?

EN-KI: Policz… liczenie odbywało się etapami. Każde od dawnej planety Nibiru, od miejsca gdzie dzisiaj znajduje się Pluton – do Ziemi mija 3600 lat. Obieg całości od Plutona poprzez Słońce i ponownie na miejsce swojego „stałego pobytu” – mija ponad 12 000 lat. Jest to obliczane w całości, a nie od miejsca, gdzie znajdowała się dawna planeta Nibiru. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Marka. Czy po otwarciu Piramidy osłona Ziemi energią energomagnetyczną, tworzącą zabezpieczenie przed niebezpieczeństwem z kosmosu może oddziaływać szkodliwie na żywe organizmy (w naszym ludzkim, obecnym sposobie pojmowania) a w szczególności na ludzi? Jest to nieznana nam energia i nieznane są jej skutki działania?

EN-KI: Czy masz Marku inne rozwiązanie? Jeśli tak – to słucham? Ziemia po zabezpieczeniu, po osłonięciu energią energomagnetyczną nie będzie miała takich skutków tragicznych, jak to stać się może, kiedy osłony nie będzie. Kiedy uwolni się energia i Ziemia otrzyma tę nową energię energomagnetyczną będzie potem korzystać z dobrodziejstwa tej energii. Wtedy nie będzie się tak dewastować Ziemi, jak obecnie. Nieosłonięta Ziemia – tragiczne skutki dla całej planety, dla wszystkich mieszkańców Ziemi… Osłonięta planeta – skutki niewielkie. Więc jakie jest inne rozwiązanie? Zabezpieczyć i spokojnie czekać, czy nie zabezpieczyć i poczekać na rok dwunasty? Nie ma innego rozwiązania… Powtarzam, jeśli masz inne – to z tego rozwiązania skorzystamy. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Bogdana. Czy ostatnie trzęsienie ziemi w Chinach było wywołane tajną bronią amerykańską pod nazwą HAARP? Czy ma to związek z prawdopodobną wojną pomiędzy tymi państwami, która ma wyeliminować dużą część ludności i która została najprawdopodobniej umówiona pomiędzy rządzącymi tymi krajami?

EN-KI: Mocne słowa wypowiadasz… Nagromadzona broń, jaka jest na Ziemi, w istocie rzeczy może spowodować zniszczenie nie tylko jednego kraju, ale i całej planety. Tu masz rację, że niektórym rządom, niektórym ugrupowaniom zależy na tym, aby zdziesiątkować populację ludzką, a zwłaszcza w tych krajach, gdzie jest nadwyżka istnień ludzkich. Czy to trzęsienie ziemi było za przyczyną ludzką pytasz? Nie. To już są skutki Planety X, która ma swoje oddziaływania na planety, koło których przelatuje. Wygodniej było tak właśnie podać te informacje, aby ludzi wystraszyć. Tych skutków katastroficznych ze strony Planety X będzie coraz to więcej i ten rok 08 niesie wam sporo tych takich katastroficznych informacji. Chociaż jest odgórnie przykazane mediom – nie podawać do informacji ogólnej o katastroficznych skutkach na Ziemi. Media mają zamilknąć, a Planeta sobie leci…

IWONA: Dziękuję, pytanie od Adama. Czy coś nam grozi ze strony Europejskiej Agencji Badań Jądrowych CERN w związku z eksperymentem wytworzenia materii kwarkowo-gluonowej, który został stworzony do badania między innymi „czarnych dziur”? Czy eksperyment dojdzie do skutku? Wiem, że obecnie trwają protesty innych fizyków. Wiadomo, że eksperyment nie może dawać pewności co do kontroli nad jego przebiegiem?

EN-KI: I jak sądzisz? Czy istoty, byty z innych wymiarów, istoty duchowe – pozwolą na wykorzystanie takiego eksperymentu? Mogę spokojnie powiedzieć – nie, nie dojdzie do tego. A już o to postarają się ci, którzy interweniują na Ziemi i już ją częściowo zabezpieczają. Czas jest za krótki, aby można było przeprowadzać eksperymenty. Ziemia jest zbyt cenna, Ziemia jest zbyt droga żeby ją zniszczyć. I istoty ludzkie, które ją zamieszkają… zamieszkują – też są miłe sercu Boga. Znajdzie się inny sposób na to, żeby oczyścić Ziemię… a prawi posiądą planetę Ziemię i będą się nią rozkoszować. Będą ją zamieszkiwać i szanować zarówno Ziemię, jak i siebie wzajemnie… Więc mniej się rozczytuj nad takimi rzeczami, bo tutaj chodzi o wywołanie psychozy strachu. Tu, na tym forum dzisiaj obiecuję, że ze strony lekkomyślnych, fanatycznych naukowców, takiej czy innej inżynierii – nic wam nie grozi… Zagrożenie przychodzi z kosmosu. Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję, pytanie od Bożeny. Istota bytu – po co żyje?

EN-KI: Bytem jesteś ty… Bytami są wszyscy, którzy tutaj zostali zgromadzeni… Bytami są wszyscy, którzy przychodzą na Ziemię… Jesteście bytami w materii. Kiedy pozbywacie się materii – też jesteście bytami. Jesteście bytem duchowym, w świecie duchowym. Po co? Poprzez „zejście na Ziemię” – bo istoty przeznaczone do życia na planecie Ziemia zostały po to stworzone, żeby tutaj żyć, tutaj się doskonalić. Więc Właściciel Ziemi, Twórca, was sobie „zażyczył”, żeby byty ludzkie swoją doskonałość zdobywały na Ziemi. I po to stajesz się bytem żyjącym w materii, aby się doskonalić. Bo, planety mają być zamieszkiwane przez materię i dlatego to na planetach, a zwłaszcza – Ziemia, jako już jedna z ostatnich planet – wymaga właśnie tej przebudowy, tego oczyszczania, zarówno samej planety, jak i istot ludzkich. Więc póki masz prawa inkarnacji – będziesz schodzić na Ziemię i będziesz bytem w materii. Po wykorzystaniu wszystkich możliwości doskonalenia się – zostaniesz istotą duchową. Tak sobie ukształtował wszechświat, zarówno duchowy świat, jak i w materii – sam Wielki Twórca, czyli Bóg… Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję, pytanie od Wandy. Jakie są najważniejsze, uniwersalne wartości teraz dla ludzi?

EN-KI: Dwie… Największe – dwie wartości. Pierwsza to serce. Drugą wartością jest to, żeby każda istota ludzka zobaczyła w drugim człowieku siebie i żeby wyzwoliła z siebie to, co jest najlepsze, i to przekazała drugiemu człowiekowi. To wszystko. Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję, pytanie od Marty. Witaj Samuelu. Bardzo cieszę się, że mogę uczestniczyć w tej sesji po kursie Silvy dotyczącym finansów. W związku z tym, pytanie czy nowe sposoby finansowania FLEXWORLD są skuteczne?

EN-KI: Właściwie nie powinienem odpowiedzieć na to pytanie. I znowu wartością największą jest – co? Mamona… Mamona najważniejsza… A to, że zostało wam 3.5 roku do tego żeby być, albo nie być – to nieważne. Wartość mamony – to jest największą bolączką waszą. Powiem wam – te największe wartości mamony będą upadały, a wraz z nimi banki, zabierając wasze dobra zaoszczędzone i uchodząc z waszą mamoną. Czy wtedy też będą największą wartością dla was pieniądze? A może tak największą wartością jest życie? Nie ma większej wartości jak życie. Przemyślcie to sobie. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Elżbiety. Witaj Samuelu… Zawsze wiedziałam to, co wiem, a dzięki tobie i Lucynie wreszcie nie czuję się tak samotna. Od dziecka byłam samotna i z tęsknotą patrzyłam na gwiazdy i zawsze nie mogłam się doczekać kiedy wrócę do Ciebie. Zawsze mówiłam, że jestem stamtąd. Proszę, powiedz mi skąd jestem i dlaczego w szukaniu faraona widzę swój sens?

EN-KI: Istoto, twoje pytanie nadaje się na sesję osobistą i tam odpowiem tobie. Wyjaśnię, dużo wyjaśnię. I tu masz rację czując się nieswojo, bo obco się czujesz na tej planecie. Ale, to – kim jesteś, skąd jesteś, usłyszysz na sesji osobistej, prywatnej – więc, zapraszam. Dzisiaj odpowiedzi nie otrzymasz. Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję – kolejne pytanie. Gdzie i jak mam szukać swojego spełnienia?

EN-KI: W sobie… Jest to największa skarbnica wiedzy, sekretów… miłości…. Otwórz się… Otwórz się na świat ducha, otwórz się na ludzi – i wtedy zobaczysz siebie, jaka jesteś naprawdę. Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję, pytanie od Krzyśka. Jak wyleczyć cukrzycę – czy się wogóle da? Czy w mieście Limanowa jest jakieś miejsce mocy, które się uwolni po włączeniu zabezpieczenia (jakiś portal, czakram)?

EN-KI: No, tych portali, takich „uzupełniających czakramów” mógłbym dużo więcej namierzyć… Choroba cukrzyca jest też chorobą cywilizacyjną. Przede wszystkim – wiara. Jeśli choroba twa nie jest zbyt zaawansowana, trzustka nie jest zniszczona, to możesz ją, nawet nie do końca, wyleczyć, ale zatrzymać postęp choroby – dietą. Odpowiednią dietą, ale nie cukrzycową, ale dietą ściśle przestrzeganą – dietą zgodną z grupą krwi. I też zalecam spożywanie złota. Po dwunastym roku, po tym wstępnym oczyszczaniu – nie tylko duchowym, ale i właśnie przy pomocy kosmosu, na Ziemi będzie sukcesywnie zapanowywał ład i porządek. A i przybędą odpowiedni medycy i będą leczyć z przypadłości obecnych. Słucham.

IWONA: Dziękuję, kolejne pytanie. Witam, czy spotkałam już tego jedynego? Czy już go znam?

EN-KI: Szukasz… ciągle szukasz… Na dzień dzisiejszy ten „jeden – jedyny” musi być taki, z którym będziesz mogła porozumiewać się na tym samym poziomie energetycznym, czyli – mówić tym samym językiem… Spotkasz… I to – niebawem. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Kewina. En-Ki, stwierdziłeś że Jezus był na Ziemi. Mam pytanie, co możesz powiedzieć o tym, że Jezus ma taką samą historię życia jak Kriszna, Horus czy wiele religii, które w rzeczywistości wyznają Słońce. Horus urodził się z niepokalanego poczęcia, w dniu 25 grudnia, miał 12 uczniów, leczył, chodził po wodzie, został zdradzony i ukrzyżowany, złożony w grobie i po 3 dniach zmartwychwstał. Dlaczego wielu wielkich proroków w wielu religiach mają identyczne historie?

EN-KI: Ku pamięci – tak to się mówi waszym językiem… Często „ten zegar historii” się powtarza po to, żeby w umysłach ludzkich zakodować pamięć. To, że wybitne jednostki schodziły na Ziemię, wybitne jednostki duchowe, i powtarzały dokładnie to, co czynił – jak żył – mój brat, po to, żeby ludziom pokazać, dać nauki… I z tych nauk na dzień dzisiejszy – spójrz na to inaczej teraz – co wynikło? Ile z tych nauk wykorzystywane jest przez ludzi? Garstka! A gdzie reszta? Gdzie cała rzesza ludzka, która na dzień dzisiejszy po usłyszeniu, lub po przeczytaniu jakichś publikacji, chowa je na półkę albo odrzuca mówiąc: „To nie na nasze czasy”, albo „Bzdury – bo się nic nie wydarzy”… Więc to lekcje, które były odbiciem życia Jezusa, i które były wam przekazywane, abyście z tych lekcji wynieśli jak najwięcej. Co ludzkość wyniosła na dzień dzisiejszy – dalej tłumaczyć nie muszę. Słucham.

IWONA: Dziękuję bardzo – następne pytanie. Laserowe korekcje wzroku – czy nie są niebezpieczne i czy przy astygmatyzmie można je zrobić?

EN-KI: Zawsze laser ma plusy i minusy. Musi być bardzo wprawna ręka operatora, aby przy laserze nie narobił szkód. Może i zaszkodzić laser, i uratować życie… pomóc. Na dzień dzisiejszy ci, którzy najwięcej wykorzystują laser – można powiedzieć – są jeszcze ich nauki „w powijakach”. Więc dziesięć razy się zastanów, zanim raz powiesz: „Zgadzam się na operację laserem”. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Bożeny. Drogi En-Ki, chciałam zapytać o recesję w Stanach Zjednoczonych – czy już recesja jest faktem, czy dopiero będzie? Czy minie nas i Stany Zjednoczone?

EN-KI: To dopiero się zaczyna. Ten kolos, jakim jest Ameryka, jest jako pierwszy. Recesja, która się zaczęła i nie minie… Tak samo dosięgnie recesja inne kraje. To wszystko jest i było przepowiedziane i toczyć się będzie w kolejności do roku dwunastego. Więc Ameryka jest nawet dla was przykładem, co należałoby zmienić w swoim życiu, żeby ratować i nie tylko siebie, ale i ten kraj, w którym żyjecie. Właśnie Ameryka jest dla was tym przykładem. Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję – kolejne pytanie. Witam serdecznie Samuelu, przyjmij podziękowania za opiekę nad Ziemią i rodzajem ludzkim. Wiem, że jestem przygotowywana do zadania, którego jeszcze do końca nie rozumiem. Moje kroki są kierowane w stronę pewnego zakonu. Czy jestem bezpieczna?

EN-KI: Zakon – o jakim zakonie mówisz? Największym „zakonem” jest żyć wśród ludzi i mieć posłannictwo. Można też określić, że tym zakonem może będzie w niedalekiej już przyszłości – ale trudno mówić o przyszłości, gdy zostały tylko trzy lata – współpraca z nami… Znajdziemy już odpowiedni moment, czas na to, żeby się do ciebie zgłosić i powiedzieć: „Już czas, już czas rozpocząć pracę z nami”. Czekaj. Słucham.

IWONA: Dziękuję, kolejne pytanie. W jaki sposób mogę pomóc w poszukiwaniach?

EN-KI: Czego poszukiwaniach? Chcesz szukać własnego szczęścia? Szczęścia dla swoich najbliższych, czy w poszukiwaniach Budowniczego Faraona? To zostało wszystko już zlokalizowane. Jeśli chęci twe są tak ogromne, a zatem chcesz tej współpracy, to zmniejszyć upór trzeba tych zamkniętych umysłów arabskich, aby otwarli się na to, co jest najbardziej istotne – na Faraona. Złoto dostaną, bo dostaną. Złota, kamienna komnata znajduje się w pobliżu piramidy mułowej. Długo szukać nie będą. Więc teraz trzeba skierować swoje kroki do tych, którzy pomogą, którzy wydadzą zgodę na wykopanie Faraona. Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Ramzes XIV – kim właściwie jest ta postać?

EN-KI: Bez znaczenia. Od Ramzesa I, do II-go, po następnych – to byli kolejni faraonowie, którzy tak naprawdę nie odegrali większej wagi w historii ludzkości i Ziemi. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Jak mogę przygotować siebie i swoją rodzinę na nadejście 2012 roku?

EN-KI: Otwarcie się… otwarcie się na energię kosmiczną, na tą nową energię kosmiczną nazwaną przez naukowców jako precesja. Uświadomienie swoich najbliższych, że strach tu nic nie pomoże, bo każdy strach ma negatywną energię. Więc otwórz… otwórz swe serce, otwórz na drugiego człowieka, na wszechświat. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Jak dotrzeć do PRAWDY?

EN-KI: Tę cząstkę prawdy każdy z was ma w sercu, tylko trzeba jej dobrze poszukać. Nie ma tak naprawdę złych ludzi. Trzeba tylko dotrzeć do tych głębokich zakamarków serca, pokazać im tę prawdę, pokazać serce i powiedzieć, że są dobrymi ludźmi. W ten sposób przekazujesz prawdę ludziom. Więc PRAWDA, miłość jest w was, w każdym z was. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od 16-letniego Eryka. Czy bierzmowanie faktycznie ma na celu zablokowanie trzeciego oka, czy innych centr energetycznych? Dziękuję En-Ki za opiekę, kocham Cię.

EN-KI: Pierwszy taki list… Dziękuję ci, młody człowieku… Bierzmowanie tak naprawdę nie jest wam do niczego potrzebne. Jest to wymysł kapłanów i oni dobrze o tym wiedzą, że podczas celebracji bierzmowania zamykają istotnie wam… Trzeciego oka, tak naprawdę, zamknąć się nie da, bo ono się dopiero otwiera w pewnym okresie życia, ale za to można zamknąć czakrę korony. I to – już bez żadnych oporów mówię – czynią właśnie kapłani. Cel jest jasny – abyście nie doszli do oświecenia i nie poznali tej prawdy o duchowości, nie poznali prawdziwej miłości, jaka powinna być na Ziemi. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od 17-letniego Gabriela. Z sesji Projektu Cheops wynika, że od roku 2009 planeta Nibiru będzie w Europie widoczna „gołym okiem”. Kiedy dokładnie i w jakim gwiazdozbiorze się pojawi?

EN-KI: To jest prawda, że ona będzie już widoczna – taka „ładna”… koloru czerwonego, w gwiazdozbiorze Oriona. Czyli jak namierzysz trzy gwiazdy Oriona – to w tym rejonie można ją będzie dostrzec. To uroda tej planety, ogromnej planety, która zmierza, która nazwana jest też Plantą Niszczycielem, albo Czyścicielem i ci, którzy jeszcze dzisiaj nie wierzą, kpią sobie, szukają znaków, dowodów – niech zaczekają jeszcze trochę. Powiedzmy od 2009, od półrocza możecie sobie już ją oglądać. Widok będzie bardzo ciekawy… Słucham.

IWONA: Dziękuję bardzo, następne pytanie. Czy obecny chłopak jest odpowiednim partnerem dla mnie?

EN-KI: Istoto małej wiary… Skoro masz wątpliwości… skoro serce tobie nie podpowiada czy to jest odpowiedni partner , to lepiej – im wcześniej, tym lepiej dla was obojga, dla ciebie – zakończyć tę znajomość. Bo, kiedy już masz wątpliwości, a serce milczy – to szkoda czasu na dalszą znajomość. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Co muszę zrobić, aby rozwiązać problemy związane z utrzymaniem i rozwojem firmy?

EN-KI: Jeszcze jedna osoba na sesję osobistą. Mogę być doradcą biznesowym, ale nie tutaj. Pofatygujesz się istoto do mnie i wtedy porozmawiamy. Czasami wyciągam z takich kłopotów firmy, ale ty się pofatygujesz do mnie i wtedy porozmawiamy. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Marii. Czy i jak mogę pomóc ludziom w stanie śpiączki (szczególnie mojej podopiecznej Oli), oraz ludziom z dziecięcym porażeniem mózgowym? Jak pedagog, terapeuta, opiekun ma pracować nad sobą, by być w stanie najlepiej pomóc chorym dzieciom?

EN-KI: Czy znasz takie słowo, które nazywa się „wiara”? Co czynił Jezus? Czy tylko powoływał się na Boga, czy miał w sobie ogromną wiarę? Kiedy będziesz mieć wiarę silną w skuteczność swoich terapii – będziesz skuteczna. Co do ludzi w śpiączce, ci ludzie pozornie są uśpieni, ale ich mózg rejestruje, słyszy, odczuwa. Mówić… dużo mówić trzeba do takiej osoby i wzbudzać w takiej śpiącej osobie tę wiarę obudzenia… wiarę wyleczenia, zdrowia. To mogę doradzić tobie. Skorzystaj ze swojej mądrości, siły i wiary. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Roberta. Czy mam dalej współpracować z moim zastępcą – udziałowcem, czy może jestem w stanie bez niego prowadzić dalej firmę?

EN-KI: Następna osoba na sesję osobistą… I tym razem poproszę, abyś przyjechał do mnie wraz ze zdjęciem swego współudziałowca. Odpowiem też… Jestem duchem – biznesmenem. Ale, dobrze… Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Podczas którejś z sesji powiedziałeś, że bloki Piramidy Cheopsa Biali Bracia wycinali laserem z doskonałą precyzją. Tymczasem widać, że są one różnej wielkości i wyglądają topornie. Skąd ta różnica?

EN-KI: Niedokładnie słuchasz, albo niedokładnie przeczytane zostały moje sesje. Piramida była zbudowana sześć i pół tysiąca lat temu. Dwa tysiące lat później ta sama Piramida była odremontowywana. Czy widzisz różnicę? I wtedy te bloki, zewnętrzne bloki, były kładzione ręcznie i różnej wielkości, takie niektóre właśnie „niechlujnie”… Czyli dwa tysiące lat po wybudowaniu Piramida została odrestaurowana, bo „ząb czasu”, pazerność – już wtedy ludzka – zniszczyła Piramidę. Cheops Drugi ją wyremontował, wykorzystując bloki z czwartej piramidy, z piątej piramidy… Dlatego widzisz to, co widzisz dzisiaj. Nie tę okazałą, piękną, która była sześć tysięcy i pół lat temu. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Bogdana. Czy osoby, które od dzieciństwa są przekonane do słuszności tego, co przekazujesz, mają jakąś specjalną misję do spełnienia, czy to jest tylko zwykłe przeczucie?

EN-KI: Są przeczucia… jest misja. I jeśli odczuwasz głęboko w sobie o słuszności sprawy, to masz do spełnienia misję tu, na Ziemi. Nie jesteś „przypadkiem” tu i teraz. Musi ciebie coś czekać – jakieś ważniejsze wydarzenie po roku dwunastym… Może współpraca, może praca dla nas… z nami. Dużo teraz jest takich młodych, z intuicją, którzy tę intuicję posiadają od dziecka. Teraz tak bardzo inwestować zaczynamy właśnie w ludzi młodych. Słucham.

IWONA: Dziękuję bardzo, pytanie od Basi. Drogi En-Ki, w jakich kierunkach powinny się kształcić nasze dzieci, aby po roku 2012, jeśli wszystko dobrze pójdzie, odnalazły swoje miejsce?

EN-KI: Wszystko, czego teraz się uczą będzie także po roku dwunastym. Przecież nie będzie tak, że „przybędą z innych planet” i za was wszystko zrobią, dając wam gotową Ziemię, piękną, czystą i prosząc o to, abyście się zgodzili na niej zamieszkać. Czeka was ogrom pracy… każdej pracy. Ziemia będzie wymagać przebudowy, dlatego to każdy zawód będzie w cenie i z każdego zawodu, jaki będzie wyuczony, będziecie zadowoleni, bo inne patrzenie będzie na życie i na Ziemię. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Dług bankowy z 1992 roku czy się przedawnił? Część prawników twierdzi, że jest 10 lat na windykację.

EN-KI: Bankowcem to ja nie jestem, dalej jestem istotą duchową… Gdybym powiedział jak faktycznie wygląda prawda jeśli chodzi o banki, to dzisiaj za dużo was tutaj jest, abym mógł to uczynić, bo moglibyście ruszyć na banki. I dlatego na to pytanie, jeśli chcesz mieć odpowiedź – przyjdź na sesję osobistą. Słucham.

IWONA: Dziękuję, kolejne pytanie. Czy znalazł się wspólnik do produkcji minerałów życia?

EN-KI: Szczerze? Takich, którzy dużo mówią, jest wielu. Ale znaleźć wspólnika, który by zechciał zainwestować – bo tu nie ma żadnego ryzyka niemal – po prostu nie ma. Czekają ci, którzy dużo mówią na to, żeby kto inny zrobił. Ja tylko dodaję – dałem wam jak na dłoni pierwiastki, które są waszym budulcem, które są waszym życiem, młodością, długowiecznością. Wystarczy tylko ruszyć z produkcją… zainwestować… Ale tu się tylko dużo, bardzo dużo obiecuje i mówi… Mówcie dalej. My mamy czas – zarówno byty z innych wymiarów, jak i istoty duchowe. Czekajcie… Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Marzeny. W jaki sposób przebiegunowanie Ziemi zamanifestuje się na obszarze Polski?

EN-KI: W jaki sposób? Ciężkie pytania i jak odpowiedzieć na nie, aby za bardzo nie wystraszyć?… No, cóż… Weź do ręki globus, przekręć tak, żeby biegun arktyczny znalazł się na miejscu Antarktydy i zobacz oczyma wyobraźni – co to się może stać… Jaką to daje tobie odpowiedź – i co się może wydarzyć? Co się stanie z tą wielką wodą, która jest na drugiej półkuli? Czy przypadkiem nie „przemyje”? I tutaj masz odpowiedź co się może zdarzyć z Polską. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Co to znaczy, jeśli dzisiaj mojej mamie i mojej żonie śniło się tonące moje dziecko?

EN-KI: To zależy, jaka to była woda. Jeśli woda była czysta, strumień płynął – to się nic nie wydarzy. Informacja przyjdzie w niedługim czasie. Jeśli natomiast woda była brudna, stojąca – to uważam, że niebawem otrzymacie informację, ale złą… może o chorobie, albo śmierci. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Co mam zrobić, aby pozbyć się choroby, wyzdrowieć?

EN-KI: Nie mówić „Jestem chora”, „Jestem chory”! To jest sugestia – sugestia którą przekazujesz do mózgu. Mózg dalej – już „fizycznie” czyni swoją rolę. Czyli, mówisz „Jestem chora”, albo „Jestem chory” – więc masz to na własne życzenie, tak jakbyś zlecenie dał swojemu organizmowi. Zmień słowo „Jestem chora” na słowo „Jestem zdrowa, nic mi nie dolega”. To też jest sugestia. I wtedy organizm sukcesywnie będzie porządkował twoje ciało i po pewnym czasie okaże się, że jest się zdrowym. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Adama. Jak mogę nawiązać kontakt stały z En-Li, czuć jego obecność (prowadzenie)?

EN-KI: Jedno słowo… dwa słowa: miłość i wiara. To wiara uruchomi telepatię twoją z moim bratem En-Li. To wszystko. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Mariusza. Kto stoi za zamachami z 11 września 2001 roku?

EN-KI: Na to pytanie odpowiedzi nie otrzymasz. To tak, jakbym celowo chciał narażać moje medium, Lucynę, na kłopoty. Oczywiście – wiem kto stoi za tym, ale drugą oczywistą sprawą jest, że takich pytań na forum się nie zadaje. Jest to zbyt niebezpieczne. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Magdy. Co mogą zrobić Polacy, aby ochronić Ziemię przed katastrofą 2012 roku?

EN-KI: Dużo robią… bardzo dużo robią… To przecież wszystko zapoczątkowane było właśnie za przyczyną narodu słowiańskiego, czyli Polaków. Dalej – Polacy brną do przodu, gdzie inne kraje się tylko przyglądają, przysłuchują, pytają „I co dalej?”… Polacy prą do przodu… To Polacy odniosą zwycięstwo… Właśnie Polacy, Słowianie. Tak było zapisane w historii. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Czy związanie się z firmą, o której bardzo intensywnie myślę, umożliwi mi realizację moich planów i planów moich bliskich?

EN-KI: Sesja osobista… Zapraszam i tutaj szczerze i obszernie porozmawiamy. Będę doradcą twoim biznesowym. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Adriana. Drogi En-Ki, mam pytanie dotyczące Syriusza B. Wiemy, że bardzo chętnie zamieszkaliby na Ziemi po tym, jak ludzie by odeszli (nie można się im też dziwić, w końcu ich planeta, słońce umiera). Ale, czy sytuacja w której Syriuszanie się znaleźli nie jest też sprawdzeniem, próbą tego, jak cywilizacja, która osiągnęła już doskonałość, zachowa się w stosunku do gorzej rozwiniętej technicznie i duchowo społeczności – w tym przypadku w stosunku do nas, Ziemian?

EN-KI: Chcą wspólnoty, chcą zamieszkać razem. Nie wszyscy, bo to tylko część istot z Syriusza deklarowała możliwość zamieszkania na Ziemi. Inni już wybrali inne planety, gdzie zostali przyjęci. Są w lepszej sytuacji niż mieszkańcy Ziemi, bo nie zapominajcie – ich czas, czy ich słońce, ich źródło energii zgaśnie po upływie tysiąca lat. Ile zostało „zim” do tego wydarzenia kosmicznego? Powtarzać się po raz wtóry nie będę, więc tylko mogę powiedzieć, zacytować słowa Syriusza. Kto jest w lepszej sytuacji – oni, czy istoty ludzkie, które miały na zmianę swojej świadomości, na zmianę siebie – nie tysiąc, ale dwa tysiące lat. Co zrobiły istoty ludzkie przez te dwa tysiące lat od Jezusa? Co istoty ludzkie zrobiły z Jezusem? Czy nie wiecie o tym? Wiecie, historia uczy. Na ołtarze wznieśliście Jezusa – a co żeście uczynili? Jakie nauki z jego życia zostały wprowadzone w życie oprócz tego, że jest na ołtarzach? Nic więcej nie zostało zrobione. Więc, póki jeszcze czas, póki jest jeszcze te trzy i pół roku – pomyślcie nad własnym rozwojem, nad własnym otwarciem serca, nad otwarciem serca na drugiego człowieka, nad otwarciem serca na Ziemię, na której wam przyszło żyć. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Jaka jest pewność, że przepowiednie na 2012 rok nie są wymysłem?

EN-KI: Nic prostszego… Nic nie róbcie, my też nie będziemy nic robić… zaczekamy… Wtedy, się zobaczy, co i ile się z tego sprawdzi. Wejdźcie na stronę tego waszego komputera. Czy ci, którzy biją na alarm, to też jest wymysł chorej jaźni? Pomyślcie trochę. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Oli. Czy to, co planuję robić w życiu, będzie dla mnie najlepsze i czy powinnam relizować ten plan? Jeśli tak, to jakie podjąć kolejne kroki?

EN-KI: Już wiesz, że to, co zaczęłaś robić, i to, co będziesz chciała robić w przyszłości, że to jest najlepsze. Więc potraktuj to jako prowadzenie… jako prowadzenie przez „Wyższe Instancje”. Kiedy tak do tego podejdziesz, twoje życie będzie się inaczej układać, wyglądać, a ty będziesz z niego i ze swojej pracy zadowolona. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Grzegorza. Dlaczego Szatan i inne złe duchy mają tak negatywny wpływ na człowieka i jak się przed tym ustrzec?

EN-KI: Czy Szatan zmusza was do złych czynów? Nie pamiętam, żeby było coś takiego powiedziane na Radzie Bogów – jak ograniczenie wam wolnej woli i rozumu. Macie prawo wyboru, korzystania z wolnej woli i z rozumu – albo nie. Więc, nie musisz zwalać całej winy tylko na Szatana, „bo on mnie kusi”, „bo on mnie do złego prowadzi”… A gdzie masz rozum, się pytam? Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Marka. Co się dzieje z duszą człowieka po jego śmierci i czy reinkarnacja to zmartwychwstanie?

EN-KI: Można i tak to określić. Kościół to nazwał zmartwychwstaniem. Dusza zmarłego, czyli duch, który opuszcza ciało, wędruje do świata przejściowego i tam po oczekiwaniu dłuższym, krótszym, czeka na kolejne zejście na Ziemię, czyli inkarnacja. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Czy kontaktowaliście się z Anthony Robbinsem – co on mówi na ten temat? On ma dużo kontaktów z wielkimi tego świata. Sprawy finansowe nie powinny wtedy sprawiać kłopotów.

EN-KI: Czy dla nas, istot duchowych, sprawy finansowe są najważniejsze? A cóż ja mówiłem? Czy szukanie najbardziej możnych tego świata, którzy posiadają „górę złota” – czy ja mówiłem o „wdowim groszu”, o tej energii „wdowiego grosza”? O to mi chodziło… O stworzenie tego łańcucha dobrego serca, energii, a nie wyszukiwanie jednego, czy dwóch najbogatszych, którzy zainwestują i Faraon będzie wykopany, a reszta przyklaśnie: „I udało się”… Zrozumcie moje słowa… Chodzi o energię każdego z was, żeby każdy z was miał tę cząstkę pracy… cząstkę energii przy wykopywaniu Faraona. I tu o ten „wdowi grosz” chodzi. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Jadzi. Wujek, 75 lat, jest chory na raka wątroby i trzustki, są przerzuty. Już praca mózgu szwankuje, nie kontroluje fizjologii. Jak mogę mu pomóc?

EN-KI: Macie takie powiedzenie: „Każdy ma swoją świeczkę, która się pali”… U jednego jest ta świeczka długa, u innego krótsza… I tutaj muszę, chociaż nie lubię takich rzeczy mówić – przychodzi czas na zabranie twojego krewnego. I o jedno tylko mogę prosić – pozwólcie mu odejść, nie zatrzymujcie… Bo, nie ma nic gorszego dla ducha, jak go uwięzić najpierw w materii, a potem nie pozwalać mu odejść… Więc jeśli kochacie – pozwólcie mu odejść. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Iwony. Czy powinnam znaleźć współpracowników do mojej działalności i jeśli tak, to jak ich znaleźć?

EN-KI: Tak… sesja osobista z listą ewentualnych współpracowników… a ja ci wybiorę odpowiednich. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Marcina. Z kim rozmawiał Mojżesz na Górze Synaj?

EN-KI: I tego pytania jeszcze nikt nie zadał, a uważacie się za takich mądrych. Proste pytanie – z kim rozmawiał? Bóg ma swoich wysłanników – ze mną rozmawiał… Mnie Bóg Ojciec wysłał na tę rozmowę i na przekazanie informacji. To wszystko. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Marcela. Jaką rolę w tym Projekcie spełnia Najwyższy i Anioły?

EN-KI: Póki co, jak to określone zostało – Najwyższy – mogłeś powiedzieć Bóg Wszechrzeczy, Energia Wszechrzeczy, Ojciec Nas Wszystkich… Jak na to patrzymy? Z bólem serca… Czy wystarczy? Z bólem serca patrzymy na waszą niechęć do życia. Z jednej strony chcecie żyć, boicie się tego co ma nadejść, a z drugiej strony lekceważenie, odpychanie od siebie – „niech to zrobią inni”… Ból, cierpienie z naszej strony… Tak na to patrzymy. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Zariny. Czy srebrem koloidalnym można wyleczyć żółtaczkę typu „C? Co innego może uzdrowić Piotra?

EN-KI: Złoto… złoto ma większe właściwości i to może uleczyć Piotra. Słucham.

IWONA: Dziękuję, pytanie od Elżbiety. Jak można pomóc dziecku z zespołem Aspergera?

EN-KI: Przywieź dziecko do mnie, bo nie przeceniaj na sesji takiej „ogólnej” moich możliwości. Żebym mógł dopomóc, a pomogłem już niejednej istocie – oczywiście wykorzystując kanał i ręce i ciało Lucyny – doprowadzić do zdrowia. Ale, muszę mieć to ciało, które jest chore. Słucham.

IWONA: Dziękuję bardzo, pytanie od Rafała. Czy istnieją na świecie grupy, które rządzą światem?

EN-KI: A istnieją… i to bardzo rządzące światem. Jest to grupa najmocniejsza, która rządzi na całym świecie. Nazywają się tak ładnie – mówi się na nich Iluminaci. Słucham.

IWONA: Dziękuję bardzo, pytanie następne. Czy Duch Święty to ta sama istota duchowa co Ty, En-Ki?

EN-KI: Tak… kiedyś, jeszcze przed wieloma tysiącami, miałem imię, miałem osobowość. Potem pewne ugrupowanie religijne zepchnęło mnie poza margines i skrywam się pod tą tajemniczą postacią duchową – czyli Duchem Świętym. Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję, teraz pytania od ugrupowania, grupy Łódzkiej Arki Miłości, Arki Nowego. Czy 21 grudnia 2012 roku Ziemia przejdzie w czwarty wymiar i jakie będą te konsekwencje dla Polski?

EN-KI: Dlaczego zaraz dla Polski? Wydarzenia zbiegną się podwójnie w czasie. Precesja się zacznie od roku trzynastego… zero trzynastego. Będzie miała skutek dla całej Ziemi, nie tylko dla Polski. Jest to oczyszczanie duchowe i wejście faktycznie w czwarty wymiar. Słucham.

IWONA: Dziękuję, kolejne pytanie. W bieżącym roku mają być uwolnione Atlantyckie Kryształy. Pierwszy z nich – w dniu przesilenia letniego, czyli 21 czerwca b.r. Jakie będą tego skutki dla ludzi tej planety?

EN-KI: Na razie – żadne. Kryształy, czyli czaszki kryształowe, będą się ujawniać z ziemi, z miejsc tajemnych… Moc dopiero zaczną mieć po roku trzynastym. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Dzień 21 czerwca bieżącego roku to według potomków Majów dzień modlitwy o uzdrowienie naszego globu, a Matka Ziemia ma zareagować pozytywną zmianą energetyczną. Czego możemy się spodziewać?

EN-KI: Spodziewać można by się było tego, żeby do tej medytacji, modlitwy przyłączyli się wszyscy ludzie na całej Ziemi, w tym samym czasie, w tej samej godzinie, z tą samą energią. Wtedy będzie skutek pozytywny. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. W czasie prac medytacyjnych naszej grupy łódzkiej pod nazwą „Arka Miłości, Arka Nowego” ostatnio uczestniczyła istota duchowa En-Ki. Czy to jesteś Ty, oraz – zabrani byliśmy do Egiptu, nad Piramidę Cheopsa i tu pracowaliśmy nad uzdrowieniem naszych różnych blokad poprzez przepływ energii miłości i światła. Czy ta praca przyniosła oczekiwany rezultat?

EN-KI: Tak, jestem podzielny… i w jednej chwili mogę być w wielu miejscach, dlatego też jestem duchem. Nad Piramidą byliście mentalnie podczas medytacji. Samo odsłonięcie Piramidy nic nie da, trzeba ją po prostu otworzyć. Pracujcie jeszcze nad miejscem pochówku Faraona i wtedy tam się też będzie wyzwalać energia, ale fizycznie trzeba go wykopać, jako ten klucz i włożyć do Piramidy. Nie ma innego sposobu. Tak zostało zdecydowane i tak się stać musi. Słucham.

IWONA: Dziękuję, kolejne pytanie. W czasie powstawania nowej sali dla naszej grupy łódzkiej, przy ulicy Lipowej 49, otrzymaliśmy informacje o zainstalowaniu pewnych energii przez istoty duchowe. Jaki to ma cel?

EN-Ki]I: Prosty – ochrona dla was… Bo powstające grupy medytacyjne, po pewnym czasie zaczynają być atakowane przez następne ugrupowanie, któremu nie na rękę jest taka jedność ludzi. Więc ochronę dostajecie – przecież to takie proste. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Jakie są dla nas zadania, jako grupa łódzka, i czy mamy używać tej nazwy: „Arka Miłości”?

EN-KI: Jest to piękna nazwa – zarówno Arka Miłości, jak i Arka Nowego. Szerzyć swoją ideę miłości. Pozyskiwać sobie ludzi – o to chodzi nam. Szerzyć tą miłość nie tylko w tym mieście, ale przekazywać ją dalej tak, by zataczała coraz to większe kręgi. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. W jaki sposób możemy pomóc jako grupa z Łodzi w realizacji Programu Ratowania Ziemi?

EN-KI: Już to robicie… już to robicie. Co chcecie jeszcze więcej czynić? Otwierajcie ludziom serca na Misję Ratowania Ziemi i mówcie o czasie jaki pozostał. Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję, następne pytanie. Jaki jest cel umieszczenia kryształu, czyli czakramu, w okolicy Łodzi i gdzie on się znajduje?

EN-KI: Tutaj musiałbym… albo podczas waszych medytacji… poprosić o plan miasta i wtedy wskażę miejsce, miejsce czakramu, który jest też w Łodzi. Słucham.

IWONA: Dziękuję. Następne… stwierdzenie. Zapraszamy gorąco Ciebie we wrześniu do Łodzi… Czy przyjmujesz nasze zaproszenie?

EN-KI: Ja przyjmować nie muszę, bo i tak jestem, kiedy jestem z wami. Tak, że duchowo jestem. A czy mój łącznik, mój kanał zechce przyjechać – tutaj trzeba nie mnie, ale ją zapytać. Słucham.

IWONA: I kolejne pytanie. Co daje Polsce i Polakom zalew chińskich towarów w takiej ilości? Przecież to odbiera nam miejsca pracy i dochody oraz powoduje stagnację w rozwoju kraju?

EN-KI: Jeszcze trochę… jeszcze trochę… A wpuszczenie na rynek – tutaj już jako „biznesmen” powiem – wpuszczenie na rynek tego, co zalewa was dzisiaj – czyja to przyczyna? Nasza, czy wasza? Kto na to zezwolił – my, czy wy cieszyliście się z taniego towaru chińskiego? Więc każdy warzy sobie potrawę sam… i wy uwarzyliście tę potrawę sami. Ale jeszcze trochę. Słucham.

IWONA: Dziękuję, następne pytanie. Jak możemy pomóc, by rządzący w Polsce politycy potrafili podejmować dobre decyzje dla większości obywateli?

EN-KI: Tego „muru” nie przebijecie. I tutaj muszę powiedzieć – rządzący tym krajem… No cóż, nie będę się rozwodził, bo musiałbym o dwa, trzy słowa za dużo powiedzieć – nigdy nie zmądrzeją… Ci, co następni przyjdą, jeszcze bardziej będą na umyśle ograniczeni… Tak, że nie liczcie na mądrość waszego rządu. Słucham.

IWONA: Jeszcze jedno pytanie. Czy są jakieś możliwości, jeżeli tak – to jakie, by rządzący politycy ponosili rzeczywiste konsekwencje swoich decyzji?

EN-KI: Większego żartu dzisiaj jeszcze nie usłyszałem. Nie ma. Ponoć wykupują działki na Marsie… Wysłać ich tam (śmiech całej sali) i niech tam rządzą… Słucham.

IWONA: Dziękuję bardzo, ostatnie pytanie. Czy odbędą się w naszym kraju Mistrzostwa Europy, czyli EURO 2012?

EN-KI: Może być dobre… ale postaramy się. Albo nie… Nie my… Wy się postarajcie, aby się to odbyło. Ale czy to jest takie istotne na dzień dzisiejszy? Mistrzostwa… Waszymi Mistrzostwami Świata będzie bieg o życie… To jest najważniejsze. Słucham.

IWONA: Dziękuję, teraz mam jeszcze pytanie od Grażyny. Co jest ze mną nie tak i co mogę zmienić, i jak? Moja droga w tym życiu to droga w górę i w dół, czyli co zarobię, do czego dojdę, to tracę, i znów się dorabiam, z tym, że na nieco innym poziomie. Już jestem tym zmęczona.

EN-KI: Aby dodać ci otuchy, wsparcia i parę słów powiedzieć na twój temat – a nie chcę tego czynić tu, na sali, bo by się tego trochę nazbierało, więc zapraszam ciebie na sesję osobistą. Słucham.

IWONA: Dziękuję, jeszcze jedno pytanie. Czy pomagać starszym rodzicom (tata ma chorobę Alzheimera)… ponad swoje siły? Czy przyjeżdżać częściej niż jeden raz w tygodniu?

EN-KI: Tacy ludzie wymagają – jak dzieci – stałej opieki, 24 godziny na dobę. Ludzie chorzy na tę chorobę tak naprawdę i tak nie wiedzą kto ich odwiedza, kto się nimi opiekuje. Zapominają o przeszłości, to że mają, czy mieli dzieci. Potrzebują tylko opieki. Odwołuję się do twego sumienia – to ty zdecydujesz ile razy w tygodniu, ile czasu poświęcić na opiekę. Choroba jak na dzień dzisiejszy jest nieuleczalna. Słucham.

IWONA: Bardzo dziękuję, Samuelu, to są już wszystkie pytania. Czy jeszcze chciałbyś coś dodać?

EN-KI: Jak zwykle, tradycyjnie Iwono mówisz: „Czy chcesz coś dodać”? Mówię tutaj od dwóch godzin prawie cały czas i ty się mnie pytasz: „Czy chcesz coś jeszcze dodać”? Myślę, że w tych moich wypowiedziach, odpowiedziach powiedziałem wszystko to, co miałem do powiedzenia. Mogę na zakończenie powiedzieć tylko – miło mi było z wami rozmawiać i czekam na te sesje osobiste. A dzisiaj – dziękuję.

IWONA: Dziękujemy bardzo…

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lucyna Łobos, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s