Sesja 104

Sesja publiczna metodą chanelingu telepatycznego z Lucyną Łobos
Kraków, 7 lutego 2010

UCZESTNICY: Lucyna Łobos-Brown, William Brown, Iwona Stankiewicz, Andrzej Wójcikiewicz oraz Publiczność zgromadzona na sali.

IWONA: Pytania zadawane w imieniu Publiczności
EN-KI: Odpowiedź na pytania za pośrednictwem Lucyny Łobos

EN-KI:
Witajcie…, witajcie w tym mieście Kraków. Mam na imię En-Ki. Nie będę się długo rozwodził nad słowem wstępu, gdyż chciałbym odpowiedzieć na wasze wszystkie pytania. Zatem jestem gotów i słucham.

IWONA:
Witaj En-Ki, pierwsze pytanie z sali. Czy zostanie odnaleziona osoba niosąca czysty kod DNA Stwórcy i czy En-Ki wiesz kim jest owa osoba? Czy pełni ona jakąś rolę we współpracy z Samuelem – En-Ki – ratowaniem Ziemi? Pytanie od Laguny.

EN-KI:
No cóż…, niedokładnie rozumiesz przesłanie samego Boga. Wszyscy nosimy to DNA Boga, bo wszyscy pochodzimy z tego samego źródła… Nie ma tak naprawdę – osoby „wybranej“. Wszyscy możecie być „wybranymi“ i mieć tę samą odpowiedzialność za Ziemię i za ludzi. Więc, nie powiem tobie i nie przedstawię osoby… Każdy…, każdy ma ten sam obowiązek ratowania zarówno Ziemi, jak i ludzi. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję – kolejne pytanie od Mariusza. Drogi En-Ki, na pytanie o cuda Chrystus odpowiedział: „To Ojciec we mnie, a który jest w was – czyni je. Większe rzeczy niż ja, wy możecie czynić ponieważ ten sam Ojciec, który jest we mnie – jest w was“. Proszę Cię o rozwinięcie tego tematu.

EN-KI:
Tu jest prawie odpowiedź już z poprzedniego pytania. Prawda, że w każdym z was jest to DNA Boga i każdy z was może dokonywać cudów. I to właśnie miał na myśli Jezus mówiąc te słowa, gdzie nie wywyższał się, ale powiedział, że każdy człowiek jest równy drugiemu człowiekowi i ma tę boskość w sobie. Tylko z biegiem lat ludzie gdzieś „zgubili“ to DNA boskie, więc nadchodzi czas, żeby to odnaleźć, a odnaleźć można poprzez otwarcie serca. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję – kolejne pytanie od Sławomira. Drogi Samuelu, bardzo Ci dziękuję za pomoc, której mi udzieliłeś w sprawach zawodowych. Proszę jednocześnie o dalsze wsparcie. Mam w związku z tym pytanie. Czy mieszkańcom Inowrocławia grozi niebezpieczeństwo powstania zapadlisk w związku z nieprawidłową – moim zdaniem (i nie tylko moim) – likwidacją w latach 80-tych ubiegłego wieku kopalni soli? Jeżeli tak, to kiedy to nastąpi? Przyznaję uczciwie, że chciałbym utwierdzić się w przekonaniu o trafności moich ustaleń, ale chodzi mi głównie o to, aby ostrzec ludzi przed katastrofą.

EN-KI:
Nie martw się, bo w najbliższym czasie, a przynajmniej do dwunastego roku, nic takiego się nie wydarzy. I zarówno ludzie jak i ty, możecie spać spokojnie. Nie zawali się wasze miasto. Potem, po dwunastym roku – tak jak powiedział Bill – uratujemy… Więc – po dwunastym roku będziecie mogli sobie zrobić z tej nieczynnej już kopalni – atrakcję turystyczną, albo sanatorium, gdzie będzie się leczyć przypadłości ludzkie. Tak, że – spokojnie… Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję – kolejne pytanie od Magdaleny. Czytam wszystkie sesje z En-Ki na stronie Projektu Cheops, jednak nie natknęłam się jeszcze na tzw. „inne wyznania“… Chciałabym wiedzieć, jeżeli to oczywiście możliwe, co En-Ki powiesz na temat ruchu Kriszna? Skoro uczy wprowadzenia do wyższej świadomości, skoro mówi o miłowaniu drugiego człowieka – to czy jest dobra? Tutaj Najwyższy Bóg nazywa się Kriszna. Czy jest to ten sam nasz Pan Bóg? Czy…

EN-KI:
Ten sam. W innym wyznaniu Bóg ma imię Jahwe, w jeszcze innym wyznaniu, ma inne imię, ale ciągle jest to ten sam Bóg, i ta sama – Najwyższa, Największa Energia. Nie jest to ważne „przynależność“ do danej religii, lecz ważne jest postępowanie wobec drugiego człowieka i wobec Boga. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Tomasza. Witaj En-Ki, mam nadzieję, że znana jest Tobie moja energia. Mam nadzieję, że udzielisz mi odpowiedzi na moje pytanie. Co oznaczają stare przekazy z Kasjopeji, które zaczęły się w latach 90-tych? Wynika z nich, że Orianie porywali ludzi w tak zwanej „ służbie dla innych“?

EN-KI:
Wielkie słowa – zaraz „porywali“… Gdyby ci z Oriona mieli złe zamiary, to czyżby się angażowali w budowę Piramidy – zabezpieczenia? Czy teraz mieliby tę wielką chęć pomocy? A może tak doczytałbyś się tego, że kiedy przybywali na Ziemię i – jak to mówisz – „porywali“ – zapraszali, albo zabierali na swoje statki po to, żeby leczyć. Dlaczego o tym się nie pisze – ilu ludzi zostało wyleczonych z przypadłości, gdzie medycyna wcześniejsza i nawet dzisiejsza – postawiła „krzyżyk“ na danym człowieku. To trzeba się doczytać, a nie mówić: „Jacy oni są źli!“. Nie mają żadnego interesu, żeby być „złymi“. Mają piękną swoją planetę właśnie ci z Oriona. Może to ty też nosisz to DNA tych istot z Oriona… Więc, niech każdy pomyśli zanim powie słowo na kogoś drugiego, że jest „zły“. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne ptanie. Czy Saint Germain jest osobą pozytywną?

EN-KI:
Chcesz wydać ocenę – proszę bardzo. To najpierw przyjżyj się sobie i zadaj pytanie sobie: „Czy jestem dobrym człowiekiem, czy złym?“ Pokaż mi takiego, który byłby bez skazy, bez grzechu? Znajdziesz? I to jest moja odpowiedź. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Pawła. Drogi En-Ki, wiele czytam o Tobie i na Twój temat, aż się w tym wszystkim pogubiłem. Proszę, doradź mi przez udzielenie odpowiedzi na pytanie, które powinienem zadać, a od pół roku nie potrafię go ułożyć. Co jeszcze mogę zrobić dla Projektu poza tym, co już robię?

EN-KI:
Proste – co możesz zrobić… To, że czytasz – dobrze. Ziemi potrzebna jest energia, energia miłości. Chcesz coś zrobić jeszcze dodatkowo, to postaraj się tak docierać do ludzi, żeby otwierać ich serca. I to jest wielka misja. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję – kolejne pytanie. Kochany En-Ki, czy Góra Mojżesza znajduje się przy Klasztorze Św. Katarzyny, czy w innym miejscu Półwyspu Synaj? Przepraszam za zbytnią ciekawość. Katarzyna.

EN-KI:
Góra Synaj znajduje się dokładnie w tym miejscu o którym piszesz i mówisz. Oczywiście na wschodzie w tym kraju arabskim, gdzie ludziom zostało namieszane w głowach. A co zostało namieszane, to na pewno wiecie. Więc, przy ratowaniu Ziemi nie chodzi o Górę Synaj i Mojżesza. Mojżesz swoją misję wypełnił przekazując tablice. Tablice, które zostały spisane przez En-Ki. Znasz kogoś takiego? Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Co to za kamień? Przekazuję kamień Lucynie. (Iwona pokazuje Lucynie kamień, o który pyta zainteresowana osoba).

EN-KI:
Będę się bawił w geologa… na to wychodzi… Otóż, kamień ten nie jest z kosmosu – jeśli już o to chodzi. Kamień ten pochodzi sprzed czasów – powiedzmy ponad 12 tysięcy lat, kiedy to na Ziemię spadło to nieszczęście. Czyli, miał wpływ na ten kamień przelot tej Planety i spowodował to, że ten kamień w takim stanie przeleżał tyle tysięcy lat. Ale, kamień ten nie przybył z kosmosu. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolenje pytanie. Mam na imię Łukasz, szukam celu życiowego. Nie wiem, w którą stronę mam iść? Czy z moją drogą wiąże się jakiś wewnętrzny talent?

EN-KI:
Musiałbym, bo… odbieram ogromny stres u ciebie… przeprowadzić taką sesję osobistą, gdzie znaleźlibyśmy ten punkt wyjścia i pomocy dla ciebie… i wskazanie tobie drogi. Więc pomyśl nad tym spotkaniem. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Czy książka „Ramtha“ czyli „Biała Księga“ mówi prawdę?

EN-KI:
Każda książka, nawet kiedy autor pisze pod „nasze dyktando“ – zawiera cząstkę tej osoby, która pisała. Każda książka musi być tak napisana, aby była zrozumiałym językiem napisana dla każdego człowieka. „Biała Księga“ powiedzmy w dziewięćdziesięciu procentach jest przekazem. I jak wszystkie przekazy – dotyczy jednego: otwarcia waszych umysłów i serc i dotarcia do waszych umysłów. Także ten autor, który spisał tę księgę dostał przyzwolenie, żeby dodać coś od siebie. Ale – nie kłamstwo. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Czy wykopaliska w Gizie doprowadzą w tym roku do znalezienia Faraona? Dziękuję, Paweł.

EN-KI:
I tutaj, chociaż mnie „język“ – jak to mówicie – „świerzbi“ żeby powiedzieć – muszę zachować powściągliwość. Mogę tylko powiedzieć – rok dziesiąty będzie bardzo ważnym rokiem dla Ziemi i ludzi. Tyle mogę powiedzieć. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Kiedy mamy do czynienia ze śmiercią duszy?

EN-KI:
Trudne pytanie i może być bardzo obszerne w odpowiedzi, ale za dużo nie mogę się „rozgadywać“, jak to mówicie. Nie po to Bóg stworzył i powołał do życia istotę, żeby po jakimś czasie ją unicestwić. Życie ducha w zasadzie powinno być wieczne – tak jak życie Boga. Tylko jest taka „maleńka furtka“. Jeśli sam duch nie chce więcej egzystować albo na Ziemi, albo tam w zaświatach, wtedy może być dokonana taka „eutanazja ducha“, ale tylko i wyłącznie – na własne życzenie. A tak – to duch jest wieczny! Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Jarka. Czy system HAARP ma coś wspólnego z ostatnimi trzęsieniami ziemi, na przykład na Haiti?

EN-KI:
Chcielibyście kogoś obciążyć za to trzęsienie ziemi? Pewnie, że nauka już do tego doszła, że może wywołać tsunami, może wywołać trzęsienie ziemi. Gdybyście uważnie czytali moje przekazy, to byście się doczytali, gdzie wyraźnie mówię, że już rok dziesiąty będzie rokiem dla Matki Ziemi, czyli Matka Ziemia coraz głośniej będzie wołać i domagać się swoich praw. Więc, to był taki „początek“ odezwania się Matki Ziemi. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Czy papież Jan Paweł II wiedział o Planecie Nibiru, czy kontaktował się z przybyszami z innych planet? Czy papież znał prawdę o budowniczych piramid w Egipcie i o stworzeniu człowieka? Dziękuję, Dorota.

EN-KI:
Wszystko znał, o wszystkim wiedział, miał też kontakty… Lecz był otoczony – no powiedzmy – „nieprzyjaciółmi“, gdzie nie wolno mu było mówić. Gdyby tak uważnie się wsłuchać w treść tych wszystkich jego wystąpień, to pomiędzy wierszami papież przekazywał informacje, lecz kto o tym myślał, lub kto słuchał uważnie? Tak, że papież był doskonałym „kanałem“ tu, na Ziemi. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Witaj En-Ki, czy ludzie jeszcze wytwarzają feromony, które mają wielki wpływ na relacje męsko-damskie? Dziękuję i pozdrawiam – Krzysztof.

EN-KI:
I tutaj Krzysztofie wchodzimy na dosyć wąską ścieżkę… I gdybyś tak zechciał się pokusić na sesję osobistą, to byśmy ten tamat rozwinęli, bo masz problemy. A te relacje w tej chwili są coraz słabsze – i to też wszechświat smuci. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Nazywam się Eryk i mam 19 lat. Witaj En-Ki, przyjacielu. Dlaczego teraz coraz częściej ludzie tej samej płci zawierają związki? Dlaczego tak się dzieje i jak na to patrzeć, bo przecież niektórzy z nich – mimo tego, że łączą się z tą samą płcią, są naprawdę dobrymi ludźmi i śpieszą z pomocą innym?

EN-KI:
Można powiedzieć, że natura też potrafi płatać figle. Duch, uwięziony w niewłaściwym ciele – i to jest właśnie to. Kiedy taki duch się zorientuje, to można jeszcze poprzez zabiegi, terapie hormonalne – zmienić płeć. Pewnie, że to nie są źli ludzie, tylko u ludzi – to, co jest inne, nie pasujące do schematu ogólnego – najczęściej się odrzuca. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Kasi. Drogi En-Ki, moja córka jest alergikiem. Lekarz powiedział, że ma zbyt duże migdały, co utrudnia jej oddychanie. Czy powinnam zgodzić się na zabieg przycięcia migdałów, a może można zrobić coś innego?

EN-KI:
Medykiem to ja nie jestem, lecz logicznie myśląc – co mają migdały wspólnego z alergią? Nie radziłbym operacji na migdałach. Jest to bardzo ważny organ w organiźmie. Próbować metod homeopatycznych i ziół, ale nie iść za tym cięciem i od razu zgadzać się na operację. Alergii trzeba poszukać nie w migdałach, lecz znaleźć inną przyczynę. Slucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. W czyim interesie leży, by ta cywilizacja przetrwała w takiej formie, jaką teraz mamy?

EN-KI:
Na pewno – nie w takiej. To, że po dwunastym roku nie da się tego cofnąć, Ziemia przejdzie transformację, tak jak teraz na Ziemi już niektórzy ludzie też przechodzą tranformację. Ten system i ten rodzaj myślenia trzeba zmienić, bo w nowy system nie może przejść ten bałagan, który jest obecnie. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Czy jest to możliwe, że żyjemy w MATRIXIE?

EN-KI:
Co już wy nie nawymyślacie… A jak dobrze by się żyło, gdyby to życie było takie prostolinijne… Ale nie…, bo gdzieś zasłyszane słowo, gdzieś przekazane, wymyślone, a jeszcze nie zrozumiane – staje się wielką atrakcją. Dobrze żyło się będzie, ale w systemie oczyszczonej Ziemi – energetycznie, gdzie ludzie będą mieć jasne umysły. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie od Grzegorza. Czy przeznaczenie odgrywa jakąkolwiek rolę w naszym życiu? Czy są zdarzenia, na przebieg których nie mamy żadnego wpływu?

EN-KI:
To jest fakt, że każdy schodząc na Ziemię bierze „ten bagaż“ ze sobą, który nazywa się „przeznaczeniem“. I niby powinno się ono wypełnić tak, jak sobie to zaplanował duch, lecz – i tu jest furtka… Bo jeśli zacznie się myśleć, to takie przeznaczenie można zmieniać. Wcale nie musi ono być sztywne, takie jakie ustalił sobie duch schodząc na Ziemię. Wy to nazywacie przeznaczeniem, my natomiast mówimy na to: „wyrocznia“. Więc, każdy jeden człowiek może tę wyrocznię swoją zmienić tak, żeby ona była łatwiejsza i dała spokojnie żyć. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie. Pozdrawiamy Cię En-Ki. Co powoduje, że na naszych zdjęciach razem – pokazują się kule. Siostry Mira i Aga.

EN-KI:
I to was martwi? Powinnyście się cieszyć. Opiekunowie wasi się z wami „fotografują“, pokazują, że są. Kiedy pokazują się istoty duchowe oznaczać to może tylko jedno – wołają: „Zainteresujcie się nami“… albo: „Odezwijcie się do nas“. Jesteście bezpieczne i z tego powinnyście się cieszyć. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Czy jest możliwe inne leczenie niedoczynności tarczycy? Ja od 16 lat zażywam teroxin i jeżeli jest możliwość naturalnej pomocy – to proszę o pomoc. Serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy pomagają w Projekcie Ratowania Ziemi. Maria.

EN-KI:
Mario – a czy próbowałaś jod? Nie jest akceptowany przez medyków, ale pomaga. Pije się go kropelkami i on leczy tarczycę. Pamiętaj – jod, czyli ta zwykła wasza jodyna. Nie leczyć od razu lekami, które niekoniecznie pomagają. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Marcina. Czy jest możliwość, żeby mój słuch uległ poprawie?

EN-KI:
Jest, ale musisz jeszcze trochę poczekać. Bo nie tylko się zmieni na Ziemi energia po dwunastym roku, ale i życie ludzi. W tej chwili to pomyśl nad tym – a może wiele rzeczy nie chcesz słyszeć i sam siebie programujesz na to: „nie chcę, czy nie słyszę“? Pamiętaj – sugestia jest to 50% leczenia. Jeśli będziesz powtarzał i mówił: „Nie słyszę“ – to tak będzie. Więc, zmień ten system myślenia na pozytywne myślenie. A potem, jeśli to wytrzymasz, to po dwunastym roku, nie urągając medykom dzisiejszym – medycy dzisiejsi będą się uczyć od innych medyków leczenia. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie od Jacka. Witaj En-Ki. Ostatnio widziałem na niebie coś jakby chmury opływały jakiś kolisty kształt o dużej średnicy. Specjalnie biegłem na pole o pierwszej w nocy w nadziei na kontakt z kimś z Aszun lub z Syriusza, ale nie udało mi się. Wiem, że takie chmury pojawiają się nad całą planetą. Możesz powiedziać coś więcej?

EN-KI:
Mogę i powiem. Są to w istocie rzeczy – statki… Statki kosmiczne patrolujące niebo i Ziemię. I często „z dołu“ widać je w kształcie kuli. Jest to osłona, osłona po to, żeby być poza zasięgiem radarów, albo tych rakiet dalekiego zasięgu, bo już niejedną taką „kulę“ próbowano zestrzelić. Nie mogłeś na to liczyć, że wylądują na twoim polu i się z tobą skontaktują. Wielu jest ludzi, którzy tego by pragnęli – a jeszcze zostać zabranym – to już szczyt szczęścia. Tak, że ciesz się z tego i jeszcze nie raz obserwuj to wydarzenie na niebie, gdzie będą pojawiać się statki. I tak masz to szczęście, że widzisz, bo nie wszyscy to widzą. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Przemka. Witaj En-Ki, od kilku miesięcy moje życie topi się w chaosie. Co mam zrobić, by odnaleźć siebie i dążyć pełniej do moich marzeń? Zadaję to pytanie tutaj, gdyż nie mogę przybyć na sesję prywatną z powodu tego, że mieszkam w Anglii. To pytanie wysyłam za pośrednictwem mojego przyjaciela.

EN-KI:
Anglia to jest na Księżycu, czy tu na Ziemi? Są jeszcze telefony i kiedy poproszę medium to wyrazi zgodę – zawsze wyraża zgodę – i można zadzwonić w takiej wyjątkowej sprawie i porozmawiać, albo odbyć taką sesję przez telefon. Więc, bądź tak dobry i po zakończeniu mojego tego wykładu dostaniesz telefon i przekażesz ten telefon… Bo to nie jest temat ani odpowiedź na sesję publiczną. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Łukasza. Czy jest powód dla którego En-Ki nie może czy nie chce z nami osobiście, fizycznie rozmawiać – wcześniej czy wcale?

EN-KI:
„Fizycznie“ – to znaczy co? Mam się pokazać – to będzie fizycznie?… Gdybym nie chciał, to by tutaj dzisiaj nie było tej sesji i obecności Lucyny – a ja jestem i odpowiadam na wasze pytania. Więc, jak można mówić: „Nie chce“? Ponadto, skoro jeszcze tego nie powiedziałem, to chyba czas najwyższy, żebym powiedział. W tym czasie do roku dwunastego gdybym się fizycznie ukazał to oznacza jedno: zaraz po mnie przyszłaby śmierć. Czy takiego kontaktu oczekujecie? Po dwunastym roku, kiedy to już będzie względnie się porządkować na Ziemi, a wy będziecie po transformacji – wtedy też będzie inna energia, nie tak silna – i będę mógł się ukazywać. Przecież ja jestem duchem. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Janiny. Kochany En-Ki, proszę o pomoc w moim dramacie życiowym. Jak odnaleźć w sobie radość życia i uwolnić się od panicznego lęku i poczucia winy, które mnie wciąż paraliżują i przeszkadzają w rozwoju duchowym. Proszę, powiedz kto mnie tak urządził?

EN-KI:
Sesja osobista… To nie jest pytanie na dzisiaj – zbyt poważna sprawa. Powiem ci, kto ciebie tak „urządził“, ale nie tutaj. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Moje imię Edyta. Chciałam zapytać czy jest jakieś skuteczne lekarstwo na przerosłe blizny (bliznowce, keloidy) po zabiegach chirurgicznych?

EN-KI:
W pierwszej kolejności ukarałbym tego lekarza, który to zrobił. Jest jedyna możliwość (ale to długa kuracja) na te blizny przykładać sok z cebuli i wtedy jest ta szansa, że ciało się będzie regenerować. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie. Czy w najbliższym czasie przejdę na inedię, czyli niejedzenie? Agata.

EN-KI:
Nie radziłbym. W tym klimacie, w tej sytuacji zatrutego środowiska – nie radziłbym tego robić. Może później, ale jeszcze nie teraz. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie. Czy w kościółku na Ślęży zostaną wznowione prace wykopaliskowe? Co dokładnie znajduje się w środku tej pięknej, zagadkowej góry? Dorota.

EN-KI:
Oj… żebym to ja tak mógł, to bym odpowiedział na to pytanie, ale i tutaj mam te duchowe „ręce związane“… Nie zostaną wznowione – chyba, że „coś“ się zmieni. A co się może zmienić? Jesteś osobą inteligentną i wiesz, co mam na myśli. Teraz – nie zostaną wznowione. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie. Witam Cię serdecznie drogi przyjacielu En-Ki. Chciałbym wiedzieć jakie jest moje pochodzenie – skąd jestem? Czy droga życia jaką idę jest dobra? Dziękuję, Marek.

EN-KI:
Gdybyś na przykład Marku pochodził rodem z Syriusza, to by ciebie tutaj nie było, bo ta energia, która jest tu na sali nie byłaby dla ciebie właściwa. Więc, domyślasz się skąd pochodzisz i skąd przybyłeś. Jesteś po tej samej stronie, co nieduża grupa ludzi, czyli należysz do tej grupy z Oriona. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Czy w dalszym ciągu będą trudności w otrzymaniu pozwolenia na wykopaliska w Gizie?

EN-KI:
I tutaj to byłby temat bardzo długi. Będą pozwolenia, ale – powiedzmy – na renowację… renowację zabytków. Jesteście Polakami, a Polak śpiąc też myśli, więc pomóżcie, pomóżcie w tym, o czym mówił Andrzej. Potrzebny jest konserwator zabytków żeby ruszyć. I już będziecie mieć wykopaliska. Powtarzam – konserwator zabytków. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Drogi Samuelu, bardzo Cię proszę powiedz czy moje dzieci są dziećmi indygo? Mam wciąż trudności wychowawcze. Dotyczy to głównie starszego syna. Proszę o odpowiedź – załączam zdjęcia (Iwona pokazuje zdjęcia dzieci Lucynie). Chciałabym również gorąco podziękować za opiekę nad całą naszą rodziną. Mirka.

EN-KI:
Jasne, ale nie oboje – ten drugi jest indygo. Musisz wytrzymać jeszcze trochę. Nigdy nie mówiłem, że to są łatwe dzieci do wychowywania. Póki co – tak jest. Tylko zachowanie spokoju pozwoli tobie z tymi dziećmi nawiązać prawidłową relację. Pomimo trudności – bądź dumna ze swych dzieci. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Czy pozostając w Polsce zaznam szczęścia, czy powinnam wyjechać? Agata.

EN-KI:
Agato – a gdzie ty chcesz wyjechać? Wszędzie możesz znaleźć szczęście i miłość, tylko trzeba się na to otworzyć. Jak się otworzysz i powiesz: „Jestem gotowa“ to też tak się stanie – a nie wyjeżdżaj, pozostań w Polsce. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie. Czy to prawda, że Najwyższa Rada chce rzeczywiście podpisać umowę z polską Fundacją?

EN-KI:
Czy to jest takie ważne? Ważne jest, żeby było „rozpoczęcie“. I to nie jest odpowiedź na tą salę, bo to jest w tej chwili – powiedzmy – po części zakryte tajemnicą. Ważne już jest to, że Rada Starożytności chce współpracować z Fundacją i to powinno tobie wystarczyć jako odpowiedź. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Piotra. Co muszę zmienić lub zrobić w swoim życiu, by znaleźć pracę, która da mi satysfakcję i stablizację życiową?

EN-KI:
Na ten trudny czas jaki jest w tej chwili, trudno liczyć na tą całkowitą stabilizację i być spokojnym. Jeszcze będziesz czuć szarpaninę i przyjmuj każdą propozycję, jaka będzie tobie dana, byle przetrwać. Dopiero potem będzie się zmieniać w twoim życiu, a przede wszystkim – zmień „program“ w swoim umyśle i nie mów jak to „ciężko jest ci znaleźć pracę“, albo „nie możesz znaleźć pracy“. Mów odwrotnie: „Znalazłem pracę“, albo: „Już niedługo znajdę pracę“. To jest właśnie to przeprogramowanie umysłu. Pomyśl nad tym. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie od Dawida. Czy homoseksualizm jest z natury czymś złym, czy też zwyczajną odmiennością od ogólnie przyjętych norm? Czy można i należy z nim walczyć lub leczyć, czy też raczej akceptować?

EN-KI:
Już mówiłem… powtarzacie pytania. Jest to uwięzienie ducha w niewłaściwym ciele. Albo leczyć zmieniając płeć, albo zaakceptować, a z tym trochę gorzej. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie od Krzyśka. Czy mam pozostać z dziewczyną, z którą jestem obecnie?

EN-KI:
Ochoo…, to już trudne pytanie. Nie „iskrzy“ już skoro padło takie pytanie. Pewnie, że to jest ważna decyzja – „być, albo nie być“…, ktoś tak powiedział…. To jest pytanie, na które musi odpowiedzieć twoje serce, nie ja. Albo…, albo zdjęcie i sesja osobista. Proszę mi dać następne pytanie. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, następne pytanie. Czy to, co naucza „RAMTHA“, że jesteśmy bogami jest prawdą?

EN-KI:
Nie do końca „bogami“, ale to boskie DNA, czy pierwiastek – każdy nosi w sobie, tylko trzeba to odnaleźć. Słucham.

IWONA:
Dziękuję. Czy długotrwała głodówka regeneruje uszkodzone DNA człowieka i uaktywnia ukryte zdolności?

EN-KI:
A tobie kto takich bzdur naopowiadał? Głodówka wycieńcza organizm, a nie „odbudowuje DNA“. Otwarty umysł, otwarte serce i prawdziwa jedność z Bogiem – to odbudowuje DNA. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie od Elżbiety. Czy nadal mam próbować szans w swoim zawodzie, w którym dotąd nie odniosłam większych sukcesów, czy mam znaleźć inną ścieżkę zawodową? Jeśli inną, to jaką?

EN-KI:
Nie, jeszcze wytrwaj, wytrwaj do roku dwunastego. Realizować się będziesz dopiero po roku dwunastym. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Kochany En-Ki, czy mam jakieś zadanie do wykonania przed lub po 2012 roku, które może pomóc ludziom lub Projektowi? Kocham Cię przyjacielu. Dominik.

EN-KI:
Dominiku, teraz masz jeszcze się uczyć… Żyć, obserwować ludzi, zbierać nawet „cięgi“ od ludzi, a dopiero po dwunastym roku będziesz mógł się realizować w tym, w czym chcesz, o czym marzysz. Bo – Misja Cheops się zakończy, ale misja jako taka, czy fundacja – dalej będzie funkcjonować po dwunastym roku. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie. Drogi Samuelu, co było powodem, że nie potwierdziły się zapowiedzi dotyczące wpadnięcia meteorytów do Bałtyku? Romek.

EN-KI:
Ludzie… jak do was przemawiać? „Efektów specjalnych“ oczekujecie… Tyle, co się napracowały te istoty, te „kule“ które wcześniej były widziane, żeby zminimalizować skutek upadku owego meteorytu. Ale dla was to nie było ważne… Ważny był efekt upadku tego meteorytu. Wyobraźcie sobie…, uruchomcie wyobraźnię – co by to było? Fala wylewa się z Bałtyku, wody wlewają się do rzek – i co? „Atrakcja“ byłaby niesamowita!!! Tylko podziwiać za takie pytanie – „dlaczego?“ Bo istoty duchowe, czyli my – was kochamy. Czy to mało? Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie do Tomka. Skąd jestem, dokąd zmierzam, jaki jest mój cel? Nad czym powinienem teraz pracować? Wyjechać z kraju i do jakiego kraju?

EN-KI:
Jeśli ty też nie jesteś z Anglii, to zapraszam cię na sesję osobistą. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Anny. Czy moja wymarzona kariera zawodowa i miłość mojego życia czeka na mnie w Warszawie? Czy powinnam przeprowadzić się do Warszawy, czy powinnam zostać w Krakowie?

EN-KI:
Powiem, co ja bym zrobił mając takie możliwości jak ty. Pozostałbym w Krakowie. Nie dla ciebie jest Warszawa i nieodpowiednia energia dla ciebie. Zrobisz jak będziesz uważała za słuszne, ale po jakimś czasie wspomnisz moje słowa. Nie dla ciebie Warszawa. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Agnieszki. Witaj En-Ki, w książce „Piątej Ewangelii“ z Suplementem, która została przetłumaczona z języka aramejskiego w 1881 roku opisane jest, że Jezus miał za żonę Miriam. Czy możesz En-Ki to potwierdzić lub zaprzeczyć?

EN-KI:
W tym czasie, kiedy Jezus, czyli brat mój En-Li był na Ziemi, nie był – jak to mówicie po ziemsku – „żonaty“. Nie miał żony – więc zaprzeczam. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie. Czy moje życie ma się przydać innym? Czy jest jego jakiś szczególny cel?

EN-KI:
Każde życie ludzkie jest po to, żeby żyć dla drugiego człowieka. Znajdź ten cel i zacznij to realizować. Słucham.

IWONA:
Dziękuję, kolejne pytanie od Krzysztofa. Czy będę miał pracę satysfakcjonującą i dochodową?

EN-KI:
Jeszcze „dochodową“…, no cóż… I tutaj trzeba byłoby już nie na tej sesji ogólnej, ale na osobistej poszukać jakie jest twoje wymaganie i czego tak naprawdę chcesz. Znaleźć ten punkt wyjścia. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję. Drogi En-Ki, którejś nocy przez sen słyszałam kroki w pokoju i ktoś jakby „zrobił mi zdjęcie“. To było coś w rodzaju błysku flesza. Kiedy otworzyłam oczy nikogo nie było. Jak powinnam to sobie tłumaczyć? Czy mógłbyś mi pomóc? Dziękuję, że jesteś… Kasia.

EN-KI:
Najprawdopodobniej Katarzyno „spodobałaś się“ któremuś bytowi, bo schodzą na Ziemię osłaniając się tą taką energią niewidzialności. Przecież ci nic złego nie zrobił, tylko „zdjęcie“… A być może potem jako „książe“ zgłosi się do ciebie już w tej materii fizycznej, więc nie powinnaś się bać. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Pytanie od Anonimowego Forumowicza Projektu Cheops. Czy na forum Projektu Cheops powinny być tolerowane osoby, które wchodzą w konflikt ze wszystkimi forumowiczami?

EN-KI:
Nie powinny… Błędem, bo my też czasami błędy popełniamy, błędem było w ogóle zawiązanie takiego forum i teraz skutki tego ponoszą wszyscy. Nieodpowiedzialność – ignorować, po prostu ignorować. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję, kolejne pytanie od Jolanty. Bardzo proszę o jakąkolwiek wiadomość, przekaz od mojej zmarłej mamy 14 grudnia 2006 roku – Danuty Pazdór.

EN-KI:
Przede wszystkim należałoby, jeśli chcesz odzyskać spokój, pozwolić tej matce odejść. To nie jest jej miejsce – dlaczego ją „trzymasz“? Czy przypadkiem nie trzyma jej twój egoizm? Więc, pomyśl nad tym – jej miejsce już jest gdzie indziej. Pozwól jej żyć tam i pozwól jej być szczęśliwą, a wtedy ty odzyskasz spokój. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję. Kochany En-Ki, dziękuję, że mogę być świadkiem tego spotkania oraz otwarcie mojego serca na miłość. Mam wrażenie, że czasami ktoś przeze mnie przemawia i pomaga mi szerzyć miłość wśród bliskich. Czuję, że mam jakąś większą rolę do spełnienia po roku dwunastym. Nie wiem jakie pytanie zadać na tej publicznej sesji. Chcę tylko powiedzieć, że Cię bardzo kocham i dziękuję. Adrian.

EN-KI:
Adrianie, każde słowo miłości mile się przyjmuje, więc nie odtrącaj tych słów płynących do ciebie. A w istocie rzeczy, po roku dwunastym masz do odegrania ważną rolę. Więc – teraz pozwól sobie na te kontakty, które zaczynają się u ciebie pojawiać. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję. Dziękuję Ci En-Ki za wszystko, za Twoją opiekę nad nami, za to, że możemy tu dziś być – Krzysztof.

EN-KI:
Cóż mogę powiedzieć Krzysztofie na twoje słowa… To ja też tobie dziękuję za to, co tutaj słyszałem przed chwilą od ciebie, bo to było szczere, płynące z serca… I wam wszystkim dziękuję za to dzisiejsze spotkanie, za przybycie i za to, że jestem tutaj z wami w Krakowie. Dziękuję.

IWONA:
Dziekujemy. To było ostatnie pytanie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lucyna Łobos, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Sesja 104

  1. lilka pisze:

    jak i gdzie można się skontaktować i uczestniczyć w sesji enki

  2. lilka pisze:

    nie ma odpowiedzi na zadawane pytania przeze mnie w sesji 104 gdzie i kiedy będzie możliwpść uczestniczenia w takiej otwartej sesji jak w krakowie

  3. Dravencrow pisze:

    Ta kobieta jest chora psychicznie po przeżyciu śmierci klinicznej. Słyszy w swojej głowie głosy i utożsamia je z opiekunem Ziemi, którego imienia nie potrafi nawet sprecyzować. Najpierw jest to Samuel, ale że źle się kojarzy, to zmienia mu imię na Enki. Poza tym język, którego używa „istota duchowa” jest bardziej niż ubogi, najczęściej, gdy nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, zasłania się formułką: „a czy ty masz rozum?” lub udziela odpowiedzi wymijającej, ewentualnie kieruje na sesję indywidualną zasłaniając się dobrem „medium” nawet, gdy wstępnie założył szczere odpowiedzi na forum. Porażająca jest niewiedza owej „istoty duchowej” – odsyłam do sesji osobistej, w której mowa o planetach. Tzw. Enki nie potrafi wymienić prawidłowej kolejności planet Układu Słonecznego! Wynika z tego, że tyle wie Enki, ile przeczytała i obejrzała Lucyna (zwróćcie uwagę na odsyłanie do niewielkiej ilości źródeł). Czyżby tak doświadczony duch siódmej gęstości miał tak skromną wiedzę? To wprost porażające! Co się tam dzieje, w tym siódmym niebie??? Poza tym gadulstwo nie na temat charakterystyczne jest dla osób, które nie mają nic do powiedzenia. A potem jeszcze to tłumaczenie, że „medium” ma wyładowane akumulatory… Przeczytałem wszystkie sesje i jedno, co mam do powiedzenia w związku z tym: STRZEŻCIE SIĘ FAŁSZYWYCH PROROKÓW!!!

  4. Pingback: En-ki i Projekt Cheops « Zenobiusz's Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s