Sesja 110

Sesja publiczna metodą chanelingu telepatycznego z Lucyną Łobos
Chicago, 5 grudnia 2010

UCZESTNICY:

Lucyna Łobos-Brown, William Brown, Bohdan Kroczek, Barbara Choroszy oraz Publiczność zgromadzona na sali.

BARBARA: Pytania zadawane w imieniu Publiczności przez Barbarę Choroszy
MARDUK: Odpowiedź na pytania za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown

MARDUK:
Kiedy przychodził En-Ki mówił – witam was. Wypada powiedzieć to samo. Ja Marduk witam was dzisiaj na tym ostatnim spotkaniu tutaj w tym roku, w następnym będą następne. Ja też nie chcę wam czasu przedłużać, więc zaczynać będziemy. Tradycyjnie,  to co lubicie, pierwsze pytanie proszę mi przeczytać.

BARBARA:
Witamy serdecznie drogi Marduku, synu naszego drogiego Opiekuna Ziemi En-Ki. Witaj Przyjacielu i oto nasze pierwsze pytanie. Proszę powiedz nam jaki będzie dla nas 2011 rok i w co będzie obfitował?

MARDUK:
Mógłbym powiedzieć tak: w co będzie obfitował, kiedy to sam Bóg i nas samych też często zaskakuje, ale co do 2011 roku to raczej wszyscy zgodni jesteśmy. Oj będzie obfitował, będzie. Tych “atrakcji obfitości” wam nie braknie, będzie to dotyczyć całego świata. A będzie to, co się już dzieje w takim szerszym zakresie, czyli wybuchy wulkanów, będą większe powodzie, tsunami, huragany. Co – jeszcze mało wam atrakcji? Co jeszcze więcej chcecie, co by się wydarzało na Ziemi? Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy. Kolejne pytanie. Panie Marduku czy projekt „Blue Beam” będzie realizowany i w jakim stopniu będzie nam zagrażał? Bardzo dziękuję. Ania.

MARDUK:
To coś nowego: „panie Marduku”. Wystarczy Marduku. To słowo „panie” należy się komu innemu –  Bogu. Czy będzie zagrażał Ziemi? – ano będzie. W tej chwili wszystko już będzie zagrażać Ziemi, bo cel tych przemożnych, wielkich tego świata jest jeden – trochę przetrzebić ludzkość. Na pewno nie będzie tak przebiegać  jak sobie  zaplanowali, bo nie dopuścimy do tego, ale będzie. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy pięknie. Kolejne pytanie. Marduku. Co myślisz na temat NESARA? Czy jej program będzie wprowadzony w życie? Co on tak właściwie dla nas wniesie? Czy jest to program, który będzie obowiązywał po 2012 roku?

MARDUK:
Po 2012 roku jeśli już te wasze programy, które opracowujecie bardzo dokładnie i uważacie za najlepsze – to wszystko będzie usunięte. Już z końcem 2012 roku, a początkiem 2013 roku nasze plany będą wchodzić w życie i wtedy będą się ludzie uczyć i tego trzymać. A to co macie już na Ziemi i co na was zaczyna oddziałowywać to transformacja – a różnie to przebiega i w różny sposób też działa na was, ludzi. Tak będzie do końca roku 2012. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy, kolejne pytanie. Drogi Marduku – co znaczy określenie „posłaniec światła”, które użyłeś wobec dziecka? Dziękuję.

MARDUK:
Teraz słyszę drogi… „panie“, „drogi“ – ciekawe co zaraz usłyszę następnego. Posłaniec światła, nie jest to wcielenie Jezusa, czyli En-Li, bo to już słyszałem. Takich posłańców światła, czyli posłańców nowej ery, która się zacznie – będzie więcej. Istoty te przybywają z Oriona. O dobrze. Teraz na temat Oriona, wyprzedzę wasze myśli. Bardzo chcę to powiedzieć, że aż mnie jak to się mówi – “język świerzbi”. Tyle się teraz pisze w tych waszych mądrych urządzeniach, internetach, że na planecie Oriona żyją gady, takie sobie gady. I teraz powiem wam coś bardzo istotnego nad czym możecie się zastanowić, a inni potem przeczytać i posłuchać. Jeżeli na Orionie są gady, to na Nibiru też były gady, bo przecież tamci się przesiedlili. Więc i ja jestem gadem, a jak ja, to i En-Ki jest gadem i En-Li jest gadem, czyli cała gadzia familia. Teraz dalej. Za czasów życia na Ziemi  En-Li, En-Ki i ja też się przyczyniłem do tego doskonalenia  rodzaju ludzkiego, skoro my z tego Oriona jesteśmy gadami, a wielu z was jesteście naszymi dziećmi, to czym wy jesteście? Też gadami! Każdy z was ma w sobie ten pierwiastek gadzi i każdy z was tutaj siedzący, zarówno kobiet i mężczyzn, połowa może być dziećmi Jezusa, druga połowa En-Ki, a następni moimi. Więc, przestańcie wreszcie głupoty wypowiadać, może to dotrze do was do waszej świadomości, że na Ziemi żyją same gady tylko w ludzkiej skórze. Ulżyło mi. Dalej proszę.

BARBARA:
Dziękujemy bardzo, kolejne pytanie. Obecnie jest opóźniony dwudziesty czwarty cykl Słońca. Jakie idą za tym konsekwencje dla ludzi i Ziemi. Ostatnio NASA zaczęła informować, co  może się wydarzyć w maju 2013 roku. Czy po uruchomieniu osłony elektromagnetycznej Ziemia będzie przed tym ochroniona, czy może jednak ludzkość doświadczy jej skutków? Dziękuję. Agnieszka

MARDUK:
No, wcale bym nie chciał być w waszej skórze i doświadczyć tego, co może wam dać, czym może poczęstować was Słońce. Skwarek by po was nie został. Oczywiście, że kiedy Ziemia otrzyma osłonę to będzie zabezpieczenie nie tylko od tej planety, która kiedyś była naszą planetą,  ale i od Słońca też. Trzeba to wreszcie zrozumieć, dlaczego jest taki alarm i takie parcie do tego, żeby Ziemię osłonić właśnie po to, żeby było to zabezpieczenie od Słońca.  Tak, że po co wybiegać.  W roku 2012 atrakcji może wam nie zabraknąć. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy bardzo. Kolejne pytanie.  Edgard Casey powiedział, że wiedza starożytnych  Atlantów rozprzestrzeni się po całym świecie, jest coś takiego jak „hall of records”, czyli całe archiwum wiedzy starożytnych Egipcjan, jest to w Egipcie, w Gizie. Czy jest jeszcze jakieś inne miejsce gdzie ta wiedza jest zgromadzona?

MARDUK:
Zgromadzona – tak, na przykład tu w Chicago. A co jest mówione przez te wszytkie lata? A co jest przekazywane wam? Czy to nie jest wiedza Atlantów? Dlaczego takie jest też parcie do wejścia do tego grobowca Budowniczego. Tak, on jest potrzebny, ale tam są tablice, tablice informacyjne odnoście całej historii Ziemi, przeszłości i przyszłości, więc wystarczy tylko uważnie jeszcze raz przewertować przekazy En-Ki i tam jest też ta wiedza, która została przekazana przez Atlantów. Przecież Atlanci kiedy się ewakuowali ze swojej wyspy zaczęli wszystko spisywać i skrzętnie potem było to skrywane. A wiecie dla kogo? Dla was, dla tych czasów w których żyjecie i po to, żebyście wreszcie usłyszeli, przeczytali o historii Ziemi i o nas, a nie głupoty wypisywać jak to jest czynione teraz. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy, kolejne pytanie. W „Rozmowie ze Śmiercią” Jan Van Helsing pisze: „Bądź ostrożny, bo tych dobrych poznaje się nie po ich zdolnościach, lecz po ich czynach. Wiele duchów o wysokiej częstotliwości, które odwiedzają świat zeszło z drogi, uzyskały władzę i stały się sławne”. Grażyna.

MARDUK:
I ty to wiesz Grażyno?  No, to gratuluję. Jeśli duch jest wzniosły z tego najwyższego szczebla – nie schodzi z tej drogi, nie jest łasy na tzw. wasze pochwały, nie obrasta w pychę. W pychę to potraficie tylko  wy obrastać i to jeszcze jaką, a jaką wyobraźnię macie, uuuu… Ile potraficie wymyśleć, samo to, uważając En-Ki za gada. A kto widział takiego gada? Proszę, niech powie jak wygląda. Ta ja wam powiem, niech każdy stanie przed lustrem i zobaczy gada. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy bardzo, kolejne pytanie. Chciałabym się nauczyć wybaczać ludziom. Jak to robić? Jak otworzyć swoje serce na miłość i wybaczenie. Nie chciałabym żywić już do nikogo żadnej urazy ani teraz, ani już tym bardziej później, ale z drugiej strony nie mogę pozwolić na to, aby ktoś mnie wykorzystywał. Jak to zrobić, żeby mądrze postępować? Dziękuję. Agnieszka.

MARDUK:
En-Ki, ojciec mój, często odwoływał się przy takich chanelingach do Biblii. Ja też to uczynię i odwołam ciebie do przypowieści Salomona. Zacznij tak postępować, jak to czynił Salomon, wtedy w tobie nastąpi ogromna zmiana, będziesz z jednej strony sprawiedliwa, a z drugiej strony nie dasz się wykorzystywać, więc tam znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy bardzo, kolejne pytanie od Grażyny. Mija rok 2010, miał być przełomowy dla ludzkości jeżeli chodzi o wykopaliska w Egipcie. Czy my ludzie to opóźniamy swoją postawą czy bogowie zmienili plany?

MARDUK:
Bogowie – jak to piszesz – planów nie zmieniają, ale także przyglądają się wam ludziom i pozwalają też na pewne działania. Przy waszej tej wielkiej świadomości jaką posiadacie i wybujałej wyobraźni, mówiąc generalnie, wszystkiego nie można powiedzieć. I tak przez tą  paplaninę, która docierała do Egiptu prace były opóźniane. Już nie będę się długo wypowiadał na to pytanie, powiem krótko na temat: jeśli boisz się Grażyno, że nie zdążymy, to ja powiem – ZDĄŻYMY, tylko więcej zaufania, spokoju i pokory przede wszystkim. Mnie nauczyli bogowie pokory i wiem co ona oznacza i jakim należy być. Skoro wierzycie w istnienie tego Najwyższego Boga, dlaczego mu nie ufacie? Skoro powiedział: „uratuję ludzkość“ – to uratuje, ale na zasadzie miłości. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy pięknie, kolejne pytanie. Witam kochany Marduku. Powstał problem w mojej rodzinie w Polsce, moje rodzeństwo bardzo to przeżywa. Otóż mój ojciec dostał się pod wpływ Świadków Jehowy, którzy twierdzą, że ich religia prowadzi ludzi do zbawienia. Czy mógłbyś przekazać dla mojego ojca gdzie jest prawda? Dziękuję – Krystyna.

MARDUK:
Tak, teraz już kochany, ciekawe co dalej. Więc odpowiadam tak: ty wiesz, ile religii uważa się za właściwą, jedyną, najlepszą i tylko ta jest wybrana przez Boga?  Niedaleko trzeba szukać. Czyli ta religia do której większość należy – katolicka, też mówi, że jest jedyną, najważniejszą. Islam – ci dopiero się uważają za wybrańców. Buddyzm, czy jeszcze inne. Świadkowie Jehowy – tak naprawdę Bóg ma na imię Jahwe i to swoje imię wyjawił Mojżeszowi i Abrahamowi, nawet sięgając wstecz, był sobie taki zakonnik, który wydał Biblię “tysiąclatkę”. Tylko tysiąc Biblii powstało i nie było powtórki, bo zniknęło. Tym księdzem, zakonnikiem był kardynał Wyszyński. Za dużo pisał w Biblii jak Bóg ma na imię. Wtedy zastąpiono imię Jahwe – Panem, Pan. Z czasem Świadkowie Jehowy przy takich spotkaniach, powiem tak delikatnie – “cukrują”. Twój ojciec tak naprawdę musiał być bardzo samotnym człowiekiem w rodzinie żyjąc. Nikt nie szuka miłości i poparcia, jeśli ma się miłość we własnym domu. Widocznie oni mu to dali. Pod tym kątem popatrz na ojca – co dajecie ojcu i to, czego on nie miał. Dajcie mu miłość, a wróci na łono rodziny. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy pięknie. Kochany Marduku, ludzie pragną zostać nauczycielami Silvy, Reiki itd. Czy to nie powinno wypływać z serca i kierować się nim. Nauczają, ale w swoim wnętrzu nie robią postępu, sztuczny uśmiech, nie ma u nich życzliwości dla ludzi i naszych duchowych opiekunów. Grażyna.

MARDUK:
A prawda, prawda. Te wielkie nauki Reiki, Silvy przeinaczyły się w biznes, czyli jak to się mówi – biznes. Produkujecie nauczycieli, mistrzów i co z tego wynika? Następny biznes. Tak, żeby być nauczycielem zarówno Reiki jak i Silvy, czy innych nauk – nie chcę wymieniać już jakich – trzeba się kierować sercem i dać serce. Wtedy nauki będą owocne i prawidłowe. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy bardzo, kolejne pytanie. Ludzie piszą coraz to nowe książki na temat ludzkości i bogów, udziwniają te wszystkie wiadomości. W książce pt. „Galaktyczna rodzina”  autor opisuje, że Marduk, syn En-Ki, reprezentuje ciemne siły, jest żądny władzy, a teraz rządzi Iluminatami, żeby mieć władzę na Ziemi. My natomiast tu w Chicago kochamy cię Marduku. Wiemy, że się opiekujesz tym miastem i  nami. Jak to jest? Wiesław.

MARDUK:
To, ja Marduk! Pewnie, że jestem w Chicago i kto się do mnie zwraca – pomagam. Niech ktoś tutaj powie siedzący na tej sali, że od samego początku, od dziecięcia był bez grzechu. Słucham,  proszę podnieść ręce do góry i proszę mi powiedzieć? Nie ma, nie ma kogoś takiego. Pewnie, że walczyłem, walczyłem w tamtych czasach o te ziemie egipskie. Na dobre to mi nie wyszło, ale na czym się każdy uczy? Czy nie przypadkiem na  błędach? To znaczy, że tacy jak my, którzy byli uważani za bogów, nie wolno było nam popełniać błędów? „Syn ciemności” – no, żyję pod ziemią to fakt, więc rzeczywiście jestem w ciemnościach. Ale w tej chwili jestem na powierzchni, bo rozmawiam przecież z wami. Czegóż to ludzie nie wymyślą, po to, żeby stanąć na piedestale. Ale sobie poużywajcie póki macie czas, ile się da – używajcie – bezczeszcząc imię mego ojca, a nawet En-Li – bo to też już słyszałem, że En-Li i Jezus to są dwie inne istoty, nie te same. I to jest właśnie żałosne. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy bardzo, kolejne pytanie. Jak mamy się ustosunkować do decyzji komitetu doradczego do spraw działań  immunizacyjnych, gdzie w wyniku głosowania  przeszedł program zalecający szczepienia wszystkich ludzi co roku przeciw grypie. Czy zdążą to wprowadzić? Dziękuję.

MARDUK:
A rozum to wy macie?  No tak, pracowaliśmy nad waszymi rozumami, ale nie do końca one się sprawdzają. A kto was zmusi do tego, żeby przyjąć szczepionkę? Nie ma takiej ustawy i nie będzie, która będzie zmuszać do szczepienia. Będzie to dobrowolne. A, że szczepionki będą coraz to mocniejsze – no cóż, każdy ma rozum i wolną wolę i sam zdecyduje, czy ulec sugestii i przyjąć szczepionkę, czy też nie. Albo inaczej, mam dobry pomysł. Chcecie wiedzieć na temat właśnie tych szczepionek? Proszę bardzo, na pewno znajdziecie, albo już oglądaliście. Jest taki film: „Jestem legendą”. Tam dostaniecie odpowiedź odnośnie tych, którzy się zaszczepili. Słucham dalej.

BARBARA:
Dziękujemy pięknie, kolejne pytanie. Bardzo modne jest teraz tu w Chicago, jak i w Polsce ukazywanie się Aniołów i ich przekazy. Z tego co się orientuję z przekazów naszego Opiekuna  En-Ki, to my teraz raczkujemy w duchowości, bo po roku 2012 ma się dopiero wszystko zmienić?

MARDUK:
My raczkujemy – no dobrze.  To chociaż dobrze, że wy chodzicie na dwóch nogach, a skoro my raczkujemy i mało wiemy – a oni wiedzą wiecej, to proszę słuchajcie tych aniołów. Dobra myśl, słuchajcie aniołów. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy. Marduku – żyjemy w trudnych czasach, a zarazem pięknych. Otrzymujemy przekazy, które płyną od Istot Duchowych, uczestniczymy w spotkaniach z naszym Opiekunem Ziemi oraz z innymi istotami, które nas zaszczycają. Pojawiają się u ludzi zwątpienia oraz manipulacja tym co zostało przekazane. Czy to nie jest smutne? Grażyna.

MARDUK:
Tak, smutne, bardzo smutne, bo tyle lat pracy mego ojca – można powiedzieć – można położyć na półkę. Bo co tam En-Ki – aniołowie teraz rządzą, więc cóż mogę tylko dodać jedno – gratuluję, gratuluję myślenia. Tak, oczywiście słuchajcie aniołów. Rzeczywiście En-Ki się zestarzał, może go dopadać tzw. skleroza i się powtarza.  A aniołowie to aniołowie, młodzi, prężni o otwartych umysłach, gratuluję. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy bardzo. Kochany uszanowany En-Ki, kochany uszanowany Marduku. Dziękuję z całego serca, z głebi mojej duszy, także dla En-Li i wszytkich, którzy pracują nad zabezpieczeniem Ziemi za waszą pomoc, za wasze wysiłki, cierpliwość, miłość, bardzo was kocham i szanuję. Artur.

MARDUK:
Pierwszy raz tego wieczoru nie mówiąc o wcześniejszym powitaniu, ale teraz poczas chanelingu został pozdrowiony mój ojciec, jestem zaskoczony i wzruszony. Dziękuję, bardzo dziękuję. Pomimo tej nagonki jaka jest na nas, będziemy dalej działać, bo ten eksperyment ludzki, czyli wy, musimy trochę poprawić, dostroić. Więc, za pozdrowienia miłe, ciepłe słowa ja w imieniu mego ojca En-Ki dziękuję. On jest tutaj na sali z wami, lecz tak jak zostało powiedziane – On przychodził będzie, lecz tylko na sesje prywatne, a ja też będę przychodził. Nawet zostałem opiekunem jednej istoty i ona się bardzo cieszy, ja też. Słucham.

BARBARA:
Drogi En-Ki, drogi Marduku bardzo dziękuję w rozwiązywaniu moich problemów, proszę o dalszą opiekę i wsparcie w moim życiu, mojej rodziny, jak również tych, którzy proszą o pomoc. Krystyna.

MARDUK:
No, więc wdzięczna Krystyno, trzymaj nas za słowo. Tylko tyle możesz zrobić, że tylko za słowo możesz nas przytrzymać. Kiedy tylko będziesz w potrzebie, a zwrócisz się do któregoś z nas – pomoc  przyjdzie, bo twoja prośba jest szczera. Słucham.

BARBARA:
Te wszytstkie pytania, które odłożyliśmy na bok są już bardzo, bardzo prywatne, więc chyba będziemy już dziękować za przekaz.

MARDUK:
A jednak poproszę to krótkie pytanie. Jest w tym  kolorze pomarańczowego, czy żółtego.

BARBARA:
Dobrze. Drogi Marduku kiedy uda mi się znaleźć pracę i jak przyśpieszyć jej nadejście, czyli pracy. Dziękuję.

MARDUK:
Przyjdź do mnie na audiencję do mojego domu. Nie tam pod spodem, ale na górze – wiesz gdzie mieszkam. Złóż zlecenie, a ja postaram się tobie pomóc w jak najszybszym czasie. Słucham.

BARBARA:
Drogi Duchu Święty, En-Ki, czy związek Dagi i Marcina dojdzie do małżeństwa? Dziękuję. Danuta.

MARDUK:
Przykro mi, ale En-Ki nie odpowie. Słowo ducha – to słowo. Najpierw przyjrzyj się związkowi tych dwojga, czy warto ich kleić, bo coś mi się wydaje, że nie. Pozwól im działać, a przede wszystkim nie wtrącaj się, nie wchodź  im w drogę i zaakceptuj każdą decyzję, jaką oni podejmą. Słucham.

BARBARA:
Dziękuję, kolejne pytanie. Mój syn czuje się zagubiony, nie wie co ma robić ze sobą. Chcę wiedzieć jak mu pomóc. Co muszę wiedzieć, żeby być spokojną o mojego syna?

MARDUK:
Odciąć “pępowinę”, to jest pierwszy warunek. Bo wy, matki, ziemskie matki, tak osaczacie swoje dzieci, zwłaszcza synów, że nie pozwalacie im dorosnąć. Więc, pozwól mu dorosnąć, ale w pierwszej kolejności to “odetnij pępowinę”. A może tak więcej zaufania wobec syna – co? A potem podnoś alarm do Istot Duchowych. A ciebie też zapraszam już nie na sesję osobistą, ale zapraszam po tą energię, abyś mogła szybciej przeciąć tą pępowinę. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy. Czy powinnam poddać się zabiegowi usunięcia mięśniaków – Danuta. Dziękuję.

MARDUK:
No prywatne, ale to może się przydać wielu kobietom, które siedzą tu na tej sali. Jeśli wchodzisz w ten okres menopuzy, to jeszcze trochę zaczekaj, bo w 99,5% po zakończeniu tego cyklu menopauzy, mięśniaki się zasuszają i nie trzeba wtedy usuwać wszystkiego. Ponadto ten nieśmiertelny glistnik zacznij pić, który pomoże w usunięciu mięśniaków. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy, kolejne pytanie. Moja wnuczka ciągle kaszle, czy to jest coś poważnego? Lekarz mówi, że to alergiczne, mnie jednak to niepokoi.

MARDUK:
Bo to jest alergiczne. Ponadto sprawdź swój dom, czy dom dziecka w którym ona mieszka, czy tam nie ma przypadkiem cieku wodnego, bo tak też często reagują ludzie, kiedy mają ten “prezent” w domu. Jak to wyeliminujesz, a dziecko dalej będzie tak się zachowywać, to będzie alergia. Medyk miał rację. Słucham.

BARBARA:
Dziękujemy. Drogi Duchu Święty – jutro zaczynam pracę, opiekę nad starszymi ludźmi. Czy będę z tej pracy zadowolona ? Maria. Dziękuję.

MARDUK:
Duchem Świętym nie jestem. Jestem Marduk. Słyszysz? Halo, Marduk jestem! Czy będziesz zadowolona? Oczywiście, jeśli do tej pracy podejdziesz z sercem i do tej podopiecznej z miłością, to uwierz mi, będziesz z tej pracy zadowolona i inni będą z ciebie zadowoleni też. Więc, pomyśl nad tym co tobie powiedziałem. Ja Maduk. Słucham.

BARBARA:

To już wszystkie pytania. Dziękujemy pięknie.

MARDUK:
Alem się uporał szybko z waszymi pytaniami. Tak naprawdę – to dopiero się “rozkręciłem”, a wy mi tu mówicie dziękuję Marduku. No dobrze, to i ja wam dziękuję moje „gady”. Dziękuję.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lucyna Łobos, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Sesja 110

  1. Pingback: Noworoczna szopka czyli channeling po Polsku.. « salontajemnic

  2. Gag pisze:

    Tak, bardzo ładnie. „Tylko tysiąc Biblii powstało i nie było powtórki, bo zniknęło.” darujcie ignoracje ale nie rozumiem. „Każdy z was ma w sobie ten pierwiastek gadzi i każdy z was tutaj siedzący, zarówno kobiet i mężczyzn, połowa może być dziećmi Jezusa, druga połowa En-Ki, a następni moimi. Więc, przestańcie wreszcie głupoty wypowiadać, może to dotrze do was do waszej świadomości, że na Ziemi żyją same gady tylko w ludzkiej skórze. Ulżyło mi.” czy to coś pod wpływem davida icke? tego co w reptilian (?) wierzy, za to w komory gazowe w Birkenau nie wierzy, taki miły przypadek.

  3. JA pisze:

    TO BRZMI JAK JAKAS SCIEMA, JAKI „BOG” BY TAK ODPOWIADAL? ? NA WYZSZA INTELIGENCJE TO TEZ MI NIE WYGLADA, RACZEJ NA KREOWANIE JAKIEGOS FANTASY WORLD I ODPOWIADANIE NA PYTANIA WG. GLOWNYCH ZALOZEN, TAK ABY PYTANIAMI I ODP UDOWADNIAC, UZUPLENIAC WKOLKO TO SAMO. Nie wnosi nic nowego, nie odkrywa tajemnic, nie moze nic zdzialac sam, szuka slug, kim wiec jest tak naprawde?
    I to pytanie do Madruka, czy on jest zly tak jak niektorzy uwazaja… A kto jest na tyle glupi, zeby sie przyznac?!„Syn ciemności” – no, żyję pod ziemią to fakt, więc rzeczywiście jestem w ciemnościach. Ale w tej chwili jestem na powierzchni, bo rozmawiam przecież z wami.” dla mnie to nie brzmi nic a nic przekonywujaco. Nie wiem kim on jest,ale brzmi jak cwaniak.
    I ten podejrzany nacis na te wykopy w Egipcie, ten nacisk na finanse! kto z Tworow Duchowych przywiazuje uwage do pieniedzy? Jakie znaczenie dla duchowosci ma stan fizyczny ziemi?Albo kto z Wielkich Duchowych Istot nie moglby zrobic czegos sam z siebie, bez uslugiwania sie pieniedzmi i praca smiertelnikow?

  4. Atlantis pisze:

    … No właśnie,… gdzie ta harmonia aż do śmierci nieuniknionej …

  5. Atlantis pisze:

    … ja może jednak umrę sobie w spokoju … dobrą książkę przygodową sobie poczytam …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s