Sesja A 3

SZAMOTUŁY, 10 lipca 2010
Dogrywka sesji z Anią metodą indukcji hipnotycznej i regresji wieku
Prowadzący: Bolesław Zarębski

UCZESTNICY: Anna Dolińska, Bolesław Zarębski, Iwona Stankiewicz, Andrzej Wójcikiewicz

BOLESŁAW: Sugestia lub pytanie od Bolesława Zarębskiego
IWONA: Pytanie od Iwony Stankiewicz
ANDRZEJ: Pytanie od Andrzeja Wójcikiewicza
ANIA/IZYDA: Odpowiedź Ani Dolińskiej w stanie zmienionej świadomości
SAMUEL: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Ani Dolińskiej


BOLESŁAW:
No, dobrze…. Przestawmy się… Głębokie oddechy, to muszą być oddechy pełne i jogiczne. Z każdym wdechem wdychasz pozytywną energię, która pozwoli ci wejść w głęboki trans, a z każdym wydechem wydalasz niepotrzebne myśli, wszystkie stresy i wchodzisz coraz głębiej. Będę liczył od 10 do 1, a ty po schodach będziesz wchodzić w coraz głębszy trans. Zaczynam liczyć: 10, 9 i schodzisz głębiej… 8 – coraz głębiej i głębiej… 7 – jeszcze głębiej… 6, 5 – aż zejdziesz na poziom, gdzie będziemy mogli przeprowadzić regresję wieku, regresję wcieleń… 4, 3 – bardzo głęboko… 2, 1. Jesteś w bardzo głębokim transie. Jesteś całkowicie bezpieczna, jesteś pod ochroną swoich Aniołów, jesteś pod moją ochroną. Wszystko przebiegnie prawidłowo z korzyścią dla nas tu wszystkich. Jesteś gotowa. Teraz policzę od 3 do 1, pstryknę palcami a ty wejdziesz w okres, kiedy żyłaś w Starożytnym Egipcie i byłaś Izydą. 3, 2, 1…(pstryknięcie palcami), już jesteś, możesz mówić swobodnie i teraz powiedz mi – co widzisz? Co się dzieje?

ANIA:
Jak mnie wprowadzałeś w niski trans, to siedziała tu koło mnie kobieta w czarnych włosach, ładnie ubrana, trzymała mnie za rękę. Na ręce miała pierścienie i to ona mnie zabrała  do Egiptu.

BOLESŁAW:
Świetnie… Czy wiesz, kto to był?

ANIA:
Izyda.

BOLESŁAW:
Acha… No, dobrze, to jesteście w starożytnym Egipcie i teraz opisuj otoczenie, sytuację, co robisz? To jest początek, później uszczegółowimy.

ANIA:
Dobrze. No to jesteśmy w tym pokoju, czy w komnacie. Wysokie, ciemne ściany z kamienia. Nie jesteśmy tutaj sami.

BOLESŁAW:
Jesteś ty, jest IZYDA i kto jeszcze?

ANIA:
Znowu są „oni”, trzech z jednej strony, trzech z drugiej strony.

BOLESŁAW:
To są „oni”, czyli kto?

ANIA:
Kapłani.

BOLESŁAW:
Czy nastąpi jakaś uroczystość w tej chwili? Co się będzie działo? Dlaczegoście  się akurat  zgromadzili w tym miejscu?

ANIA:
Oni są tutaj też – tu, w pokoju są też… Kontrolują wasze umysły.

BOLESŁAW:
Mhm…

ANIA:
Rzucają na was proszek…

BOLESŁAW:
Jakie to ma znaczenie?  Co to jest?

ANIA:
Poczujecie to… Jeżeli będziecie chcieli, to poczujecie, co się będzie działo tam. Jesteśmy z powrotem w tej komnacie… Oni mają białe takie suknie… Suknie, hm…

BOLESŁAW:
Szaty…

ANIA:
Czy szaty… Ładnie wymalowani są, ciemni, opaleni. I stoimy przy tym sarkofagu.

BOLESŁAW:
Oni są w ciałach fizycznych, czy oni są duchami w tym momencie w Egipcie?

ANIA:
Ciałami fizycznymi są.

BOLESŁAW:
I to są kapłani, tak?

ANIA:
To są kapłani.

BOLESŁAW:
Wysocy kapłani. No, dobrze, to opisuj co się dzieje.

ANIA:
Tam się palą świece…

BOLESŁAW:
Tak…

ANIA:
I na razie stoimy i czekamy.

BOLESŁAW:
Kto dyryguje całą tą uroczystością? Jest jakiś główny kapłan, który będzie wydawał polecenia i dyspozycje?

ANIA:
Oni śpiewają teraz, mruczą coś… Ale, tylko sami śpiewają.

BOLESŁAW:
No, dobrze. No to przeskok czasowy, maleńki… I co dalej się dzieje?

ANIA:
Sarkofag jest, jak jest. Stoi, z kamienia…

BOLESŁAW:
Tak.

ANIA:
On jest trochę „połupany”. Znaczy – połupany, nie jest idealny, nie jest idealnie zrobiony.

BOLESŁAW:
Uszczerbiony…

ANIA:
Jest uszczerbiony, o…. Oni go przesuwają, ale…

BOLESŁAW:
Jak to robią?

ANIA:
Ale go nie przesuwają fizycznie, tylko przesuwają go inaczej, siłą umysłu…

BOLESŁAW:
Lewitują, tak?

ANIA:
Siłą umysłu… może… Siłą umysłu i rękoma go przesuwają, nie dotykając go.

BOLESŁAW:
Tak… No i dalej jak to postępuje? Dalej opisuj.

ANIA:
No i znowu jest to wejście, jest to wejście.

BOLESŁAW:
Zanim dalej będziemy postępować, to mi opisz miejsce gdzie ten sarkofag się znajduje? Czy on jest w Piramidzie, czy w komnacie królewskiej, czy w ogóle – gdzie to jest? Określ to miejsce?

ANIA:
To powiem, jak ja to widzę, dobrze? Widzę wysoką Piramidę i taką…

BOLESŁAW:
Patrz oczami Izydy.

ANIA:
Mhm…

BOLESŁAW:
I teraz opisuj.

ANIA/IZYDA:
On jest w Piramidzie.

BOLESŁAW:
W Wielkiej Piramidzie?

ANIA/IZYDA:
Tak. On jest w Piramidzie. Nie jest zupełnie na samym dole, tylko jest wyżej niż podstawa Piramidy.

BOLESŁAW:
Czy jest tam więcej pomieszczeń w tej Piramidzie?

ANIA/IZYDA:
Ja nie czuję i nie widzę…

BOLESŁAW:
W tej chwili, może nieistotne… Dobra, wracamy do ceremonii: odsuwają sarkofag i co się dalej dzieje?

ANIA/IZYDA:
No to ja już nie jestem ja jako ja.

BOLESŁAW:
Oczywiście.

ANIA/IZYDA:
Izyda już weszła we mnie i jesteśmy połączone, znowu w dłoniach trzymam ten kryształ, tą piramidę w piramidzie.

BOLESŁAW:
Tak. I co się dzieje?

IZYDA:
Ona świeci i pulsuje…

BOLESŁAW:
Tak…

IZYDA:
Ale delikatnie.

BOLESŁAW:
Określ wielkość tej piramidy kryształowej.

IZYDA:
Ona mi się mieści w dwóch dłoniach. Ona nie jest za duża.

BOLESŁAW:
Pytanie jest natury technicznej: czy tam są jakieś mechanizmy czy tylko to jest czysty kryształ?

IZYDA:
Jest to czysty, idealny kryształ, żadnych mechanizmów.

BOLESŁAW:
Dobra…

IZYDA:
Sam kryształ ma w sobie wielką moc i jeszcze jest moc kształtów tych dwóch piramid.

BOLESŁAW:
Czyli, tej materialnej, kamiennej…

IZYDA:
I mentalnej piramidy.

BOLESŁAW:
I mentalnej, odwróconej, tak…

IZYDA:
Dokładnie.

BOLESŁAW:
I dalej co się dzieje?

IZYDA:
Już czas, żeby tam zejść na dół.

BOLESŁAW:
Schodź.

IZYDA:
Schodzimy. Ładnie wchodzę, nie jest ani za ciasno i nie muszę się cisnąć, chociaż super się wyprostować nie będę mogła.

BOLESŁAW:
Tak.

IZYDA:
Tak, jak mówiłam wilgotne są ściany. Przejeżdżam ręką po ścianach – jest woda na mej dłoni. Na ścianach też są napisy.

BOLESŁAW:
Przeczytaj.

IZYDA:
Nie…

BOLESŁAW:
Nie umiesz?

IZYDA:
Nie przeczytam…

BOLESŁAW:
Nie umiesz, czy nie jest wskazane?

IZYDA:
Nie potrafię, ja – nie potrafię.

BOLESŁAW:
To zwracam się bezpośrednio do duchowej IZYDY: pomóż nam, proszę. Odczytaj przekaz.

IZYDA:
Zostawcie, to jest mało ważne. Idźcie dalej.

BOLESŁAW:
Skoro tak twierdzisz, proszę – dalej. Idziecie dalej, i co?

IZYDA:
Schodzimy schodami w dół. Schody nie są też idealne, są z kamienia. Woda jest, jest woda, ale w wodzie się coś świeci i tam będziemy szli.

BOLESŁAW:
Mhm, idźcie.

IZYDA:
Nie ma problemu z przepłynięciem. Ja cały czas mam w dłoniach kryształy.

BOLESŁAW:
Tak.

IZYDA:
Znowu jesteśmy w tej komnacie, która jest czubkiem piramidy mentalnej. Jest tu bardzo jasno.

BOLESŁAW:
Jest to głęboko od podstawy Piramidy? Jak głęboko? Szacunkowo?

IZYDA:
Czy głęboko od podstawy Piramidy? Dwóch ludzi i dwa łokcie.

BOLESŁAW:
Czyli…

IZYDA:
Dwóch ludzi i dwa łokcie. Nie jesteśmy tu sami.

BOLESŁAW:
Kto jeszcze jest?

IZYDA:
To już nie są kapłani.

BOLESŁAW:
Tak, kto to jest?

IZYDA:
Oni pływają koło mnie.

BOLESŁAW:
To są jakieś duchy, tak?

IZYDA:
To są duchy.

BOLESŁAW:
Jaką rolę pełnią w tej chwili tam?

IZYDA:
Chronią.

BOLESŁAW:
Chronią?

IZYDA:
Chronią to miejsce. Znowu jest kobieta.

BOLESŁAW:
Izyda?

IZYDA:
Nie…

BOLESŁAW:
Jaka kobieta? Ta, która ci dała ten medalion i kto to jest z imienia, proszę podaj?

ANIA/IZYDA:
Mam być spokojna i się nie denerwować i nie przejmować wszystkimi emocjami.

BOLESŁAW:
Jestem przy tobie…  Anioły twoje też są przy tobie. Wszystko jest w porządku. I teraz odpowiedz, kto to jest ta kobieta?

ANIA/IZYDA:
To jest moja matka, to wieczna opiekunka wszystkich pokoleń i wcieleń. Jest przy mnie i mnie pilnuje i prowadzi. Nie tylko w tym życiu robię to, co robiłam…

BOLESŁAW:
Tak…

ANIA/IZYDA:
Nie mam się bać, bo i tak muszę to zrobić.

BOLESŁAW:
Zapamiętaj na teraz i na zawsze, że masz się nie bać. Jesteś pod JEJ opieką. To ważne.

ANIA/IZYDA:
To ona ma na piersi ten krzyż, ten co ci rysowałam wczoraj. A mi każe pamiętać o księżycu i słońcu na mej piersi.

BOLESŁAW:
Może zrobimy taką imitację tego medalionu. Dobry pomysł?

ANIA/IZYDA:
Ja mam go cały czas w mentalu, mam pamiętać o nim, nigdy nie zapominać. On mi przypomina kim jestem.

BOLESŁAW:
Dobra…

IZYDA:
Ona się odsuwa…

BOLESŁAW:
To teraz powiedz, czy ona ma jakieś imię?

IZYDA:
Klemensis…

BOLESŁAW:
Jak?

IZYDA:
Klemensis.

BOLESŁAW:
Klemensis? I pod tym imieniem była znana w Egipcie?

IZYDA:
Nie tylko w Egipcie, jeszcze wcześniej była znana…

BOLESŁAW:
Wcześniej, czyli kiedy?

IZYDA:
Za czasów Atlantydy. A ja byłam Aszu-szun…

BOLESŁAW:
Aszu-szun. Na Atlantydzie, tak?

IZYDA:
Na Atlantydzie.

BOLESŁAW:
Kim byłaś na Atlantydzie?

IZYDA:
Pracowałam energią…

BOLESŁAW:
Jak bardzo często…

IZYDA:
Pomagałam ludziom.

BOLESŁAW:
Praktycznie, to samo, co w Egipcie, tak?

ANIA/IZYDA:
Cały czas to robię…

BOLESŁAW:
No, tak.

ANIA/IZYDA:
Nawet w tym życiu mam przejawy, że oni się łączą ze mną i cuda się zdarzają. Możemy iść dalej.

BOLESŁAW:
Dobra… Jesteś bezpieczna, idziesz dalej.

IZYDA:
Jest tam postument.

BOLESŁAW:
Tak, jaką on ma nazwę?

IZYDA:
Ania pamięta jako dżet. Niech tak zostanie.

BOLESŁAW:
Mhm…

IZYDA:
Kładę tę piramidkę, ten kryształ na tym postumencie. Kłaniam się i odchodzę nie obracając się.

BOLESŁAW:
Czyli, tak jakbyś się cofała, tak?

IZYDA:
Wycofuję się.

BOLESŁAW:
To teraz przypomnij, jaką rolę spełnia ten kryształ, który tam jest pod tą Piramidą. Czy on fizycznie do tej pory, do tej chwili tam jest?

IZYDA:
On cały czas tam jest…

BOLESŁAW:
Fizycznie?

IZYDA:
Jest, tak.

BOLESŁAW:
I jaką pełni rolę?

IZYDA:
A jaką rolę pełni czubek Piramidy fizycznej?

BOLESŁAW:
Nie wiem… Skupia energię, jak i Piramida.

IZYDA:
Trzyma podstawę Piramidy fizycznej i trzyma całą piramidę mentalną, która jest ekranem odbiorów częstotliwości, wibracji, energii – jak chcecie to nazwać.

BOLESŁAW:
Tak…

IZYDA:
Z kosmosu, z wszechświata. W środku – ta piramida będzie uruchomiona, ale w środku, w komnacie musi być otworzone centrum. Centrum będzie otworzone, gdy będzie mumia i gdy będą odpowiednie osoby przechodziły inicjację od nas właśnie w komnacie, w centrum Piramidy.

BOLESŁAW:
W tej chwili dostaliśmy informację trochę sprzeczną z wcześniejszą, gdzie było powiedziane, że mumia owszem jest ważna, ale nie podstawowa. Ona, ta mumia nie jest aż tak bardzo ważna. Jest tylko, tak jakby „nakrętką od butelki”. Więc, czy odnalezienie tej mumii i włożenie do sarkofagu jest warunkiem sine qua non, czy to jest tylko pomocne do przeprowadzenia tej całej ceremonii Czterech Wielkich Aniołów?

IZYDA: :
Jest pomocne, ale osoby odpowiednie muszą tam się też znaleźć.

BOLESŁAW:
To ja rozumiem… Ale, pytam o mumię… Czy ona tam jest, ta mumia konieczna i bez tej mumii nic nie da rady zrobić?

IZYDA:
Jestem znowu w tym pokoju i kapłani kiwają tylko głową, że nie…

BOLESŁAW:
Czyli, że nie jest konieczna?

IZYDA:
Nie jest konieczna…

BOLESŁAW:
Ale, by pomogła.

IZYDA:
Ale, by pomogła.

BOLESŁAW:
Dobrze, znajdziemy – to będzie fajnie, nie znajdziemy – też będzie fajnie, tylko troszkę inaczej.

IZYDA:
Oni się kłaniają i kiwają głową „nie”…

BOLESŁAW:
Kiwają głową „nie”, że nie, że co? Że nie jest potrzebna?

IZYDA:
Dokładnie.

BOLESŁAW:
To jest bardzo cenna informacja, tak… Możesz zadawać pytania głośno, nie krępuj się (do Andrzeja). Przekazuję teraz głos, Andrzej będzie pytał.

ANIA:
Mhm…

ANDRZEJ:
W takim razie, do czego, dlaczego był stworzony ten sarkofag w komnacie królewskiej, ten „wyszczerbiony”? Po co on tam jest?

SAMUEL:
On jest skupiskiem energii, Andrzeju. Przy tym sarkofagu będą nie tylko kapłani w przyszłym roku, będą ludzkie anioły… i tam będzie potężna siła i potężna energia. I sarkofag jest też ważnym elementem.

ANDRZEJ:
Czy to „wyszczerbienie” ma jakieś znaczenie?

SAMUEL:
Nie ma znaczenia, z upływem czasu miało prawo…

BOLESŁAW:
Wypadek przy pracy…

IWONA:
Mówisz, że mumia nie jest konieczna. A może to, co jest w mumii jest niezbędne?

SAMUEL:
Jest pomocne ze względu na to, że jest tam siła. Faktycznie jest tam siła. Ona tam została przez tyle setek lat, została ta siła i ona będzie pomocna. Ale, jeżeli zajdzie konieczność, my tą siłę wam damy.

ANDRZEJ:
Czyli, ja rozumiem, że w momencie kiedy przyjdzie na to czas – osoby wybrane muszą się znaleźć w komnacie królewskiej Wielkiej Piramidy, niezależnie od tego czy mumia będzie tam przeniesiona, czy nie? Czy dobrze rozumuję?

SAMUEL:
Dobrze rozumujesz.

ANDRZEJ:
To włączy energię Wielkiej Piramidy i ochroni Ziemię?

SAMUEL:
Dokładnie. Osoby te będą bardzo zmęczone, będą potrzebowały długiego czasu regeneracji. Długiego czasu? Parę godzin. Będą musiały sobie poukładać w głowie to, co będzie się tam działo, ogarnąć to ludzkim  swoim umysłem. Dlatego to jest ważne, żeby te osoby pracowały sercem. Nie znaleźliście jeszcze na waszej kuli ziemskiej takiej energii, która będzie wytworzona w tym czasie w Piramidzie.

BOLESŁAW:
W porządku, pytajmy dalej.

IWONA:
Mamy informację, że w mumii faraona jest specjalne urządzenie, które może pomóc aktywizować tę energię. Czy masz na ten temat wiedzę?

SAMUEL:
Bill tak mówi, tak?

ANDRZEJ:
En-Ki tak mówi…

IWONA:
En-Ki. En-Ki – Samuel.

ANDRZEJ:
Nie ogarniajcie tego ludzkimi umysłami. To nie jest żadne urządzenie fizyczne, to jest po prostu – energia. Niewystarczająca dla was odpowiedź, prawda?

BOLESŁAW:
Nie, to by było mniej więcej jasne. Wszystko jest w porządku.

IWONA:
Tak, dziękuję.

BOLESŁAW:
Andrzej, masz następne pytanie na ten temat?

ANDRZEJ:
Nie.

BOLESŁAW:
To wracamy do momentu, jak położyłaś tam tę piramidę. Wycofujesz się i co się dzieje dalej?

SAMUEL:
To już się samo później zacznie dziać, poczekajcie. Z tym – musicie jeszcze poczekać. Nie czas i miejsce. Uszanujcie to.  Dowiecie się, ale nie dzisiaj.

BOLESŁAW:
Dobrze, ale o co innego mi chodzi teraz, o Starożytny Egipt i jak byłaś Izydą, dostałaś to imię w wieku trzech lat. Chcę, żebyś wróciła do tego żywota w tym Egipcie i mi opowiedziała bardziej o sprawie w tej chwili fizycznej: czym się zajmowałaś, co robiłaś, jak wyglądało życie w tamtym czasie, jaka była twoja funkcja, kto był twoim mężem, kto był twoim ojcem? Opowiadaj. Uściślę – jesteś już bardzo dorosłą osobą, doświadczoną. Masz pełną wiedzę, która była przeznaczona ci w tamtym życiu. Masz dostęp do tych informacji, których strzegą kapłani, których strzeże faraon. To, co wiesz – to opowiedz.

IZYDA:
Miałam siostry, miałam braci, miałam męża, miałam dzieci.

BOLESŁAW:
Tak… Kto był twoim ojcem?

IZYDA:
Nie czuję, nie wiem…

BOLESŁAW:
Znaczy, że się trans już spłyca, tak?

ANIA:
Chyba…

BOLESŁAW:
Czy pogłębić trans, czy kończymy na tym na dzisiaj?

ANIA:
Jeżeli Andrzej i Iwona pozwolą…

ANDRZEJ:
Ja mam jeszcze pytanie. Czy celem naszych działań teraz w tym czasie, kiedy jesteśmy jest fizyczne odnalezienie tej kryształowej piramidki, o której mówisz?

ANIA/SAMUEL:
Czy dzisiaj to jest obecnym celem, tak?

ANDRZEJ:
Tak.

SAMUEL:
Ta piramidka tam jest i ona jak mówię jest podstawą, znaczy podstawą… szczytem piramidy mentalnej i jest ona bardzo ważna i bardzo potrzebna. Ale, wy prawdopodobnie jej nie dacie rady wykopać, wykopać?… Dojść tam od tej strony, co pewnie ja wam mówię, tylko od strony tych trzech wejść. Bo to wszystko jest razem połączone.

ANDRZEJ:
Powiedzmy, że odnajdziemy te trzy wejścia. Przechodzimy przez ten tunel, czy kanał…, co dalej?

SAMUEL:
Po drodze znajdziecie wiele, wiele rzeczy, które będą wam ludziom bardzo pomocne. Otworzycie się zupełnie na inny wymiar. Będziecie mogli się kontaktować nie tylko przez medium, ale sami będziecie potrafili to robić. Każdy z was, będzie mógł porozmawiać z istotą z tamtego wymiaru. Iwona, Andrzej, Bolesław – każdy z was będzie się z nimi kontaktował po roku 2012.

BOLESŁAW:
To jest wszystko w porządku i jesteśmy za to wdzięczni, ale… Świat w tej chwili jest taki, jaki jest, a świat ten zewnętrzny – potrzebuje fizycznych dowodów. Chyba rozumiesz, że to tak jest w tej chwili, no trudno… Czy wejdziemy fizycznie do tego korytarza, do tego tunelu i fizycznie odkryjemy te rzeczy, które tam są, te komnaty, które tam są, których tam jest kilkadziesiąt i tak dalej… Czy my tam wejdziemy? My, czyli – Ania, Andrzej, Iwona i ja?

SAMUEL:
Ludzka stopa prędzej wejdzie tam właśnie w te trzy wejścia, aniżeli dostanie się do komnaty, która jest pod Piramidą.

BOLESŁAW:
No to logiczne, kolejność musi być…

SAMUEL:
Wejdziecie tam, wejdziecie tam.

ANDRZEJ:
Czy w Egipcie są osoby – Egipcjanie, którzy nam będą bardzo pomagali?

SAMUEL:
Już są. Andrzej, ty o tym doskonale wiesz. Ale, te osoby jeszcze obudzą się.

BOLESŁAW:
One jeszcze o tym nie wiedzą?

SAMUEL:
One jeszcze o tym nie wiedzą, one się obudzą. Za naszą sprawą się obudzą i będą bardzo pomocne. O to nie powinieneś się martwić.

ANDRZEJ:
Rozumiem, że to są osoby, które mają również otwarte umysły?

SAMUEL:
Dokładnie. Poczekaj, poczekaj Andrzeju…

BOLESŁAW:
Muszą być o wielkich kwalifikacjach moralnych.

IWONA:
Czy mówisz w tej chwili jako Izyda, czy mówi Samuel?

SAMUEL:
Samuel…

BOLESŁAW:
Przeplata się. Ale teraz jako Samuel.

IWONA:
Dziękuję.

SAMUEL:
Słucham.

BOLESŁAW:
Coś jeszcze?

ANDRZEJ:
Czy ja mogę jeszcze raz poprosić, żeby porozmawiać z Izydą?

ANIA/IZYDA:
Izyda jest tutaj.

ANDRZEJ:
Dobrze. Izydo – musiałaś być bardzo ważną osobą w momencie, kiedy poproszono cię, żebyś przeniosła tą piramidę. Czyli – musiałaś być córką kogoś bardzo, bardzo ważnego. Czy pamiętasz, czy twój ojciec był tym, który budował Wielką Piramidę?

IZYDA:
Mój ojciec był bardzo potężny. Można rzec – najpotężniejszy w Egipcie i nie był człowiekiem, tak jak i ja nie jestem człowiekiem. On wiedział, co czyni budując Piramidę, czemu ma ona służyć, kiedy się odezwie. Ja byłam w to wtajemniczona, oczywiście. Ja to wszystko widzę, czuję i wiem, ale jeszcze nie możecie tak naciskać, proszę… Poukładajcie to w waszych głowach, przeanalizujcie. Kolejne informacje dostaniecie, jak mówiliśmy we wrześniu…

BOLESŁAW:
No, dobrze, następne…

IWONA:
Izydo, czy w czasach, gdy żyłaś w Starożytnym Egipcie spotkałaś się z Kapłanką Ki, obecną Lucyną?

IZYDA:
Kocham ją bardzo, my się znamy z innego wymiaru, kochanie. Wszystko było uzgodnione, my wszystko wiedziałyśmy, że w XXI wieku stanie się to, co się teraz dzieje. To było uzgodnione i zaplanowane. Na polu duchowym – my się bardzo dobrze znamy, wspieramy się i wysyłamy do siebie energię miłości i wsparcia nawet teraz tutaj.

IWONA:
Dziękuję.

ANDRZEJ:
Dziękuję.

BOLESŁAW:
No to ja również dziękuję za dzisiejsze seanse. Zakończymy na tym.

SAMUEL:
Wiem, że będziecie mieli wiele pytań jeszcze. Pozwólcie… to spotkamy się jeszcze, dajcie Ani odpocząć.

BOLESŁAW:
Jasne!

ANIA/SAMUEL:
Dziękuję.

IWONA:
Bardzo dziękujemy.

ANDRZEJ:
Dziękujemy.

BOLESŁAW:
No to, jak zwykle, wyprowadzę cię z transu. Będę liczył… Wyjdziesz z transu… będziesz zadowolona, wypoczęta…

(Wyprowadznie Ani ze zmienionego stanu świadomości)

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anna Dolińska, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s