Sesja A 4

SZAMOTUŁY, 12 października 2010
Sesja z Anną Dolińską metodą indukcji hipnotycznej i regresji wieku
Prowadzący: Andrzej Wójcikiewicz

UCZESTNICY: Anna Dolińska, Danuta Nowaczyk, Iwona Stankiewicz, Andrzej Wójcikiewicz

ANDRZEJ: Sugestia lub pytanie od Andrzeja Wójcikiewicza
IWONA:  Pytanie od Iwony Stankiewicz
DANUTA: Pytanie od Danuty Nowaczyk
ANIA: Odpowiedź Ani Dolińskiej w stanie zmienionej świadomości
SAMUEL: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Ani Dolińskiej

(Po wprowadzeniu Ani w zmieniony stan świadomości)


ANIA:
Jestem w Egipcie, stoję niedaleko od Piramidy i patrzę na nią.

ANDRZEJ:
Piramida już stoi? Która to jest piramida?

ANIA:
Ja będę mówiła to, co widzę… dobrze Andrzeju?  Jest jedna piramida duża… poczekaj… Poprowadź mnie ty.

ANDRZEJ:
Dobrze… popatrz na tę piramidę i powiedz mi, czy chcesz pogłębić jeszcze ten stan, w którym teraz jesteś?

ANIA:
Tak…

ANDRZEJ:
Dobrze, w takim razie policzę teraz od 10 do 1 i cofniesz się jeszcze raz do tego momentu, który jest ważny dla ciebie.  Dziesięć… dziewięć – schodzisz głębiej… osiem… siedem… sześć – coraz głębiej i głębiej… pięć… cztery… trzy – coraz głębiej i głębiej… dwa… kiedy dojdę do jednego, będziesz widziała inny obraz, albo ten sam, ale będziesz wiedziała dlaczego tam jesteś… Jeden! Powiedz gdzie jesteś?

ANIA:
Znowu jestem w komnacie… tam gdzie kiedyś byłam. Jest pusty sarkofag – ja mówię to, co widzę.

ANDRZEJ:
Co jeszcze widzisz?

ANIA:
Co jeszcze widzę?  Sarkofag jest koło mojej prawej strony, a ja sobie idę do ściany i potem rękę kładę na ścianę.  Mam oczy zamknięte i tę ścianę gładzę… gładzę… szukam czegoś.  Rękę prawą mam podniesioną do góry i szukam czegoś…  Znalazłam.  Jest to wgłębiona taka linia, jakby odznaczała jakieś wejście… Idę tą linią w lewą stronę i jest w dół… Linia w dół i to jakby drzwi… A to jest wszystko z kamienia, wykute w kamieniu jakimś.

ANDRZEJ:
Jak masz na imię?

ANIA:
Izyda… Schodzę w dół, do samej podłogi.  Jest hałas… szum… przecieranie się kamieni. Ja już to widziałam.  Te drzwi się przesuwają… kamień się przesuwa i one spadają w dół.

ANDRZEJ:
Kamienie spadają w dół?

ANIA:
Ten kamień duży… niby drzwi – spada w dół.  Jest tam dziura, tylko nie wiem co tam jest, bo tam jest ciemno.  Ja bym też wpadła, ale się odsunęłam.  Wiedziałam, że tam jest ten dół. Wiecie, że tam są robaki?

ANDRZEJ:
Czy to do czegoś służy?

ANIA:
To wejście?

ANDRZEJ:
Tak.

ANIA:
Nie wiem…

ANDRZEJ:
Wycofaj się stamtąd i powiedz mi, co to jest za piramida? Co to jest za sarkofag?

ANIA:
Sarkofag jest z kamienia… To ja ci powiem jako ja… jako Ania… bo ja wiem, że ja to mówię.  Nie umiem nazwać.

ANDRZEJ:
Który to jest rok?

ANIA:
Nie powiem…

ANDRZEJ:
Czy ktoś jest z tobą?

ANIA:
Poczekajcie… poczekajcie… Sama nie jestem.  Stoi trzech kapłanów za mną z lewej strony, w półkolu, trzech kapłanów w półkolu stoi za mną.  Kapłanów – ja ich tak nazywam, bo tak wyglądają. Są w sutannach, są łysi… i coś mruczą.

ANDRZEJ:
Czy możesz z nimi porozmawiać… z kapłanami?

ANIA:
Nie teraz.  Masz prowadzić dalej.

ANDRZEJ:
Dobrze.  W takim razie policzę teraz jeszcze raz od trzech do jednego i przenieś się jeszcze bardziej wstecz, do czasu przed tym momentem, o którym teraz mówiłaś.  Trzy… dwa… jeden… Powiedz, gdzie jesteś?

ANIA:
Jestem w jasnym pomieszczeniu… Pewnie ja sobie zażyczyłam, żeby tam być.  I tu już nie jesteśmy sami.

ANDRZEJ:
Kto jest z tobą?

ANIA:
Ja nie jestem tam ciałem fizycznym… Może jestem tam ciałem fizycznym, ale są tam inni, nie ciałem fizycznym.  Jesteśmy tam, gdzie byłam kiedyś, gdzie jest posąg i jest mała piramidka.  W tej komnacie już byliśmy razem.

ANDRZEJ:
Czy to jest ta piramidka, która jest szczytem piramidy mentalnej?

ANIA:
Jest to piramidka w piramidce. Małe piramidki to są… na takim postumencie stoją. To jest ta piramidka, która jest szczytem piramidy mentalnej. I ona jest dokładnie… pionowo… ten pokój, czy sala – nie wiem – to pomieszczenie jest dokładnie pod Dużą Piramidą.  Tam, wysoko, u góry jest ten duży sarkofag… i ja to widzę Andrzeju, że jest piramida fizyczna.  Ta malutka piramida w piramidzie jest szczytem piramidy mentalnej… dużej piramidy mentalnej, a czubek fizycznej piramidy jest odbiornikiem, a czubki mentalnej piramidy… nie wiem – szczyty – mają gwiazdy na czubkach.  Rozumiesz to… tak jak to widzę.

ANDRZEJ:
Jeszcze nie… Rozumiem jak ty to widzisz, ale nie rozumiem jakie to ma funkcje, jakie ma znaczenie dzisiaj, czyli w czasach Ery Wodnika?

ANIA:
Z czubka piramidy fizycznej – tam płynie sygnał… w prawo.  Tam ja już to widziałam, bo tam mnie prowadził Bolesław – dlatego to widziałam.

ANDRZEJ:
Tak…

ANIA:
Na czubkach spodu piramidy mentalnej są jakieś gwiazdy.  Jaki to ma związek… zaraz ci powiem, bo to też widziałam… Nie…

ANDRZEJ:
Dobrze… nie szkodzi… Powiedz mi jakie ma znaczenie ta mała piramidka dla współczesnych czasów, dla czasów Ery Wodnika?

ANIA:
Ona zbierze energię… ona zbierze energię z piramidy mentalnej. Ścianami pójdzie energia do piramidy w piramidzie… malutkiej.  Skumuluje tę potężną energię, aby puścić ją w górę, przez sarkofag.  Pójdzie ona do góry szczytem Piramidy fizycznej… ta energia wyjdzie… i tu uruchomi się ochrona dla Ziemi.  Wy, ludzie – fizycznie będziecie to widzieć jako „maź“ na Piramidzie fizycznej…

SAMUEL:
Witam was kochani… Cieszę się bardzo, że jesteście znowu w Szamotułach.  Niech ona śpi… Gdy będzie chciała, Andrzeju, próbowała ingerować – powiedz, że ma spać.

ANDRZEJ:
Dobrze… śpij Aniu.

SAMUEL:
Posadziłem ją tam… z tyłu… na sofie, żeby nie przeszkadzała.  Dziwnie się czuje, ale niech się przyzwyczai.  To ja, Samuel. Nie poznaliście mnie?

ANDRZEJ:
Witaj Samuelu… Oczywiście, że poznaliśmy Ciebie. Mamy do Ciebie dużo pytań.

SAMUEL:
Zaczynajmy więc.

ANDRZEJ:
Samuelu – tu jest Iwona i Danusia…

SAMUEL:
Kochane kobiety… witam was… i słucham.

ANDRZEJ:
Samuelu, mam takie pytanie.  Czy propozycja wykopalisk, którą otrzymaliśmy… propozycja wykopalisk przez Uniwersytet w Zagazig w Egipcie jest propozycją prawdziwą… rzeczywistą… szczerą – i czy to pomoże nam w naszym Projekcie Ratowania Ziemi?

SAMUEL:
A co ci mówi serce twoje, Andrzeju?

ANDRZEJ:
Początkowo miałem pewne obiekcje, bo nie wiedziałem czy to jest próba wyciągnięcia pieniędzy od nas, czy to jest rzeczywiście próba pomocy.  W tej chwili mam takie neutralne odczucia, że to może być jedyna droga, aby ponownie zaistnieć w Egipcie.  Co nam radzisz?

SAMUEL:
Musicie iść tą drogą, którą kazałem wam iść przez Lucynę, ale to co mówisz, to jest dobra droga.  Andrzeju, nie zmieniajcie planów.  Idźcie tak, jak było założone wszystko – drogą Lucyny, to co ona wam przekazała ode mnie.  Idźcie tą drogą Andrzeju.

ANDRZEJ:
Czyli wykopaliska w Hawarze i na terenie Trzech Piramid w Gizie – to masz na myśli?

SAMUEL:
Nie zbaczajcie z tej drogi.

ANDRZEJ:
My nie chcemy zbaczać z tej drogi, ale sytuacja polityczna w Egipcie jest teraz taka, że bardzo trudno z powrotem na nią wejść.

SAMUEL:
My wam podsuwamy pomysły… Ty je dobrze czytasz Andrzeju – tylko słuchaj serca zawsze.  To jest też najlepsza droga.  I dobrze mówisz Andrzeju – idźcie tą drogą tutaj…

ANDRZEJ:
Dobrze, dziękuję bardzo…

IWONA:
Witaj Samuelu, ja przy tej okazji chciałabym zadać pytanie.  Czy projekt, w sprawie którego działa w tej chwili Lucyna z Billem od strony wioski,  czy to jest również dobra droga do uratowania Ziemi i ludzi?

SAMUEL:
Posłuchajcie kochani… My nie możemy krytykować niczyjego postępowania. To nie jest nam dane.  To, że on idzie tą drogą i robi w ten sposób – jest potrzebne.  Ale Lucynka do was wróci, a wy przywitacie ją z otwartymi ramionami.  Nie możecie krytykować, ani się obrażać…. Słucham.

DANUTA:
Witaj Samuelu.  Chciałabym zapytać czy te wykopaliska, które były prowadzone od strony wioski, gdzie zginęło parę osób – rzekomo teraz pokazuje się nam film z różnymi figurkami mówiąc, że zostało to wyniesione faktycznie z komnaty Chufu, i że również wyniesiono jedną tablicę z tymi zapisami, które dla nas są tak ważne.  Czy to jest prawda, czy to – niestety – jest fikcja?

SAMUEL:
Spójrz na to… spójrz na to kochana… Widzisz to?  Do ciebie kieruję to pytanie. Zamknij oczy i spójrz na to… Wiesz, że to jest mało istotne dla ratowania Ziemi?

DANUTA:
Tak…

SAMUEL:
Nie tego mieliście szukać… nie to jest ważne w tej misji.  Nie skupiajcie się na przedmiotach, złotkach, martwej materii. Wasza misja jest inna… wy o tym wiecie doskonale. Pytaj.

ANDRZEJ:
Samuelu, jakie dokładnie teraz działania mamy podjąć, żeby kontynuować Misję Ratowania Ziemi, bo na poprzedniej sesji było mówione o wejściu nowym korytarzem od strony pustyni.  Czy to jest jakieś nowe rozwiązanie?

SAMUEL:
Ania wiele razy się pytała, nie chciałem jej tego mówić, ale wy macie iść drogą, którą kazałem wam iść przez Lucynę.

ANDRZEJ:
Czyli poszukiwanie grobowca Faraona, który budował Wielką Piramidę?

SAMUEL:
Posłuchaj.  To pomieszczenie, które jest na szczycie piramidy mentalnej jest bardzo ważne i bardzo istotne i ono będzie uaktywnione. Widzisz powiązania Andrzeju… Ta energia z tego pomieszczenia wybije się… „obudzi“ Faraona, który jest – i nie ma go w sarkofagu.  Ona przejdzie przez komnatę i pójdzie w górę, aby chronić waszą Planetę.  Widzieliście już to, pokazaliśmy wam już to, Ziemianom, nie w tej Piramidzie, ale w innej piramidzie na Ziemi.  Energia ruszyła… Piramida drży… Piramida promieniuje… otwiera się. Mentalna piramida pobudza wnętrze Ziemi. Rozumiecie to kochani?

ANDRZEJ:
I tak… i nie. Ja tylko pytam – co fizycznie możemy zrobić, żeby włączyć tę energię w piramidzie mentalnej?

SAMUEL:
Gdzie są inne anioły?  Mężczyzna niedługo pojawi się… albo już go znacie – który pracuje dla Boga, ale nie jest księdzem.  Musicie go odnaleźć Andrzeju, aby uruchomić piramidę mentalną.  To będzie praca tych osób, które my wybierzemy. Rozumiesz Andrzeju?

ANDRZEJ:
Tak, teraz rozumiem.  Czyli mamy czekać na „zbiegi okoliczności“.

SAMUEL:
Doskonale już to wyczuwacie i wiecie o co chodzi.

IWONA:
Dobrze… dobrze…

SAMUEL:
Ze spokojem… macie czas, ale bądźcie czujni, kochani. Ania będzie w Egipcie, Iwona znajdzie modlitwę do Archanioła Michała, którą będzie mówić na głos.

IWONA:
Mam ją… mam tę modlitwę.

SAMUEL:
To będzie dla Ani…

IWONA:
Dobrze…

SAMUEL:
Ty masz o tym wiedzieć. Nie tylko anioły będą, tam będzie wiele innych bytów. Żyjecie w pięknych czasach, gdyż one zejdą do was.  To będzie piękny widok dla osób, które będą chciały zobaczyć to czystym swoim sercem. Ale dla ludzi, dla oczu fizycznych też będzie to pokazane. Macie wspaniały sprzęt, który uwieczni to. Uwierzcie mi… czeka was piękny czas, piękna przemiana.  I nie bójcie się… nie bójcie się – proszę was.  Słucham.

ANDRZEJ:
Samuelu, my się nie boimy… my czekamy z nadzieją na ten czas. Mam jeszcze takie pytanie – czy wizja Ani dotycząca roli Zahi Hawassa, czy jego samego, o której opowiadała nam niedawno – czy to się sprawdzi na poziomie fizycznym w tym sensie, że on odejdzie ze swego stanowiska?

SAMUEL:
Ania próbuje analizować.  Wiele razy jej mówimy, że ma przestać. Od tysięcy lat jest to analizowane i do dzisiaj nierozstrzygnięte.  My ci powiemy, Andrzeju – on odejdzie i wszystko się ruszy… wszystko się zmieni.  Ale nie myślcie, że odejdzie z urzędu, „ze stołka“, jak wy to nazywacie.  Niestety – będzie musiała choroba go zabrać. To wy wiecie, ale to pomału.  Słucham Andrzeju.

IWONA:
Samuelu, jeżeli pozwolisz – taka myśl mi przyszła do głowy, jeszcze w sprawie ostatniego naszego spotkania, gdy mówiłeś o tych trzech wejściach. Czy te trzy wejścia to jest ta strona, gdzie w tej chwili działają Lucyna i Bill od strony wioski?

SAMUEL:
A powiedz, co jest między łapami Sfinksa?

IWONA:
Świątynia?

SAMUEL:
Macie pierwsze drzwi…

IWONA:
Mhm… rozumiem… pierwsze wejście.

SAMUEL:
Pozostałe się odkryją – tak jak mówiliśmy.

IWONA:
Czyli, to nie jest od strony…. Tak dobrze… dobrze… teraz zaczynam to kojarzyć.

SAMUEL:
Dajcie czas naturze…. poczekajcie.

IWONA:
Dobrze… dobrze…

SAMUEL:
Wy o tym wiecie już… poczekajcie proszę.

IWONA:
Dziękuję.

DANUTA:
Samuelu, mówisz, że mamy poczekać, jednak czasu zostało niedużo i każdy z nas chciałby poczynić jakieś wysiłki, żeby to się mogło dokonać wcześniej, żebyśmy zdążyli. Może są jednak rzeczy, które powinniśmy robić, iść w jakimś kierunku, a nie czekać, aż Hawass odejdzie?  Wszyscy czujemy się tak trochę zagubieni, bo jest sporo ludzi zaangażowanych… zaangażowanie jest różne.  Czasami kierunki, w których idą ludzie są różne, a tak – na dobrą sprawę – nie posuwamy się do przodu.

SAMUEL:
Szlachetna dusza… niecierpliwa… Powtórz pierwsze Andrzeju pytanie, to będziesz wiedziała kochana, w jakim kierunku powinniście zrobić kroki…

DANUTA:
Dobrze, będziemy w takim razie w tym kierunku szli.

SAMUEL:
Musicie to zrobić… ale Lucyny nie odsuwajcie od Misji.

ANDRZEJ:
Nigdy nie mieliśmy takiego zamiaru.  Wprawdzie Bill nam napisał, że Lucyna chce się wycofać, ale myśmy odpisali, że bardzo byśmy nie chcieli, żeby coś takiego się stało.

SAMUEL:
Bill jest jej mężem… Ona idzie za mężem. A Ani nie ukrywajcie, Andrzeju.

ANDRZEJ:
Właśnie Samuelu – to było moje następne pytanie. Powiedziałeś, że wy poinformujecie Lucynę o istnieniu Ani. Myśmy ją pytali ostatnim razem, czy wie o istnieniu Ani i ona powiedziała, że nie, ale gdyby się znalazł ktoś, kto ma podobne przekazy, to prawdopodobnie by tego kogoś zaakceptowała. Czy mamy powiedzieć wprost Lucynie o istnieniu Ani?

SAMUEL:
Andrzeju, ona już wie, że Ania istnieje. Po przeczytaniu książki – tym bardziej.  Możesz jej powiedzieć Andrzeju. Nie miałeś jej mówić, bo Ania nie była gotowa. Odważny bądź…

ANDRZEJ:
Dobrze.

SAMUEL:
Obiecałem, że one się pokochają i tak się stanie Andrzeju.

ANDRZEJ:
Dobrze.

SAMUEL:
Posłuchaj – jej umysł i umysł drugiej medium czasami mogą inaczej przekazywać wam informacje, ale one się łączą, Andrzeju i wy o tym wiecie. One się poznały już, jak obiecałem – wrzesień, październik.  A teraz od ciebie się dowie wprost, bo niedługo się spotkacie.

ANDRZEJ:
No tak, to fakt.

SAMUEL:
Ty Iwonka pamiętaj o twoim zadaniu.

IWONA:
Pamiętam Samuelu, i czekam na moment kiedy powiedziałeś, że jak przyjdzie czas – to to się zacznie, to mi pomożecie.

SAMUEL:
Ze spokojem Iwonka… To będzie już po wszystkim, po roku 2012. Będziesz miała dużo… dużo pracy.

IWONA:
Cieszę się.

SAMUEL:
A my będziemy w tobie, Iwonka.  Doczekasz się pięknych scen. Słucham.

ANDRZEJ:
Samuelu, w tej chwili w Polsce jest bardzo trudna atmosfera jeśli chodzi o nasz Projekt, bo chcą nas zakwalifikować jako „sektę“.  Czy możemy się przed tym jakoś obronić, bo to nie jest przyjemne, kiedy są jakieś filmy robione przeciwko Lucynie?

SAMUEL:
Im bliżej prawdy, im bliżej Boga, tym więcej cierpień będzie, tym więcej kłamstw, tym więcej druga strona będzie się angażować.  Nie słuchajcie tego.  Nie poddawajcie się – wy nie poddawajcie się. O to się nie martwcie Andrzeju. Wy róbcie swoje – a szlachetne serce wysyła miłość. Dobrze?

ANDRZEJ:
Dobrze, oczywiście.

IWONA:
Czy mogę prosić Cię Samuelu, żebyś „polał trochę miodu“ na serca pewnych naukowców, żeby przestali nas atakować.

SAMUEL:
To są naukowcy Iwonka.  Oni muszą wiedzieć, że jeden dodać jeden jest dwa.  Wy róbcie to, co uważacie wy za słuszne w waszych sercach. Wasza Misja zwycięży, kochani. My tam was prowadzimy, pamiętajcie o tym. Słucham.

IWONA:
Dziękuję.

DANUTA:
Drogi Samuelu, ja bardzo chciałam podziękować za ogromne wsparcie, które dostałam przy realizacji pomysłu, którym zapewne ty mnie natchnąłeś, mianowicie założenie Wydawnictwa, które będzie rozpowszechniało na świecie książki Andrzeja i Lucyny.  Dzisiaj mam możliwość rozmawiać z tobą, a Wydawnictwo oficjalnie rusza jutro.  Wiem, że to na pewno nie jest przypadek.  Dziękuję bardzo za całe wsparcie.  Miałam dużą pomoc i proszę o jeszcze, bo problemy są różnego rodzaju – jak wiesz.  Mam pytanie – czy książka Andrzeja, druga, ta która w tej chwili jest napisana i będzie dopiero wydana, czy powinnam ją również tłumaczyć na inne języki i wprowadzić do sprzedaży tak, żeby ludzie na całym świecie, do każdego, do kogo można dotrzeć, żeby mieli możliwość przeczytania tego?

SAMUEL::
Tak… tak… tak… szlachetne serce.  Ty już o tym wiesz i ty pójdziesz tą drogą.  Po to stanęłaś na tej drodze tu.  Robisz to, co ci serce dyktuje.  My ciebie bardzo kochamy.  Ania siedzi z tyłu, ale Ania patrzy na was. Powiem ci, co ona widzi.  Za tobą stoi potężny Anioł, który masuje ci kręgosłup. Wlewa ci spiralnie energię do twojego kręgosłupa, abyś miała siłę pracować jak najdłużej w tej Misji, kochana. Musisz tu zostać, nie wolno ci stąd uciec.  Jesteś stworzona na to stanowisko. I słuchaj kochana swojego serca i tego potężnego Anioła, który masuje ci cały czas twój kręgosłup.  Zapamiętaj to.

DANUTA:
Zapamiętam i na pewno się nie wycofam.

SAMUEL:
Dziękuję i słucham.

IWONA:
Samuelu… ja chciałam powiedzieć, że czuję ogromną więź z Anią. Znamy się od niedawna, a bardzo ciepło ją odbieram… Czy jest coś, jakiś sposób, w który ja jej mogę pomóc? Powiedz, wskaż mi?

SAMUEL:
Iwonka… wiesz, że byłyście siostrami.

IWONA:
Tak, to powiedziałeś ostatnio.

SAMUEL:
Ty jej będziesz bardzo pomocna Iwona, ona ma w tobie wsparcie. Sami widzicie – kombinuje i kombinuje. Czasami mamy serdeczną złość… kochającą złość do niej – i ty ją musisz wspierać, Iwona.  Teraz jest pięknie i cudownie, ale nie zawsze tak będzie. Pamiętaj – będzie ona miała chęć odejść z tego wszystkiego. Ona by chciała wszystko pięknie, żeby ludzie byli zadowoleni. Jak przyjmuje ludzi do swojego gabinetu, tak bardzo jej zależy, żeby oni byli zadowoleni – a ona się spotyka z krytyką, z krytyką wielu ludzi.  I tu, Iwonka, będziesz musiała jej bardzo pomóc. Ale to jest jeszcze przed wami. My ją też będziemy wspierać, ale słowa fizyczne też będą jej potrzebne.

IWONA:
Dobrze Samuelu, ja obiecuję i bardzo proszę – jeżeli to byłoby możliwe – abym jeszcze bardziej czuła te momenty, w których ona potrzebuje mojej pomocy. Ja wtedy mentalnie jej to wyślę i zadzwonię do niej fizycznie, żeby ją wesprzeć.

SAMUEL:
Już pięknie to robisz Iwonka, już ją odbierasz. Już się połączyłyście tym pięknym sznurem, który was łączy nie tylko teraz, ale z poprzednich wcieleń. Wszystko będzie dobrze, Iwonka, czuwamy nad wami… nad wami wszystkimi. Słucham.

ANDRZEJ:
Ja mam jeszcze jedną prośbę i pytanie. Jest energia, która się nazywa Henryk Baranowski, którą znasz bardzo dobrze, gdyż kilkakrotnie rozmawiałeś z nim przez Lucynę. Henryk napisał przepiękny scenariusz na podstawie książki „Przebudzenie Cheopsa“ na temat Misji Ratowania Ziemi. Scenariusz został wyśmiany przez Komisję i nie został przyjęty.  Mam pytanie – czy możesz jakoś pomóc i znaleźć producenta do tego filmu, bo to byłby bardzo dobry film?

SAMUEL::
Chciałbyś, abym „podstawił producenta“ do tego filmu? Tak?

ANDRZEJ:
Tak… jeżeli to możliwe (śmiech grupy) Tak… najprościej tak.  Chodzi o kogoś, kto „poczuje“ ten temat i zainwestuje pieniądze, które potem mogą się zwrócić przecież poprzez dystrybucję filmu.

IWONA:
I głoszenie idei Ratowania Ziemi.

ANDRZEJ:
Tak.

SAMUEL:
Ładne zadanie… Wchodzę w to.  Wchodzę w to – bądźcie czujni.

ANDRZEJ:
Dziękujemy bardzo.

IWONA:
Henryk na pewno też się bardzo ucieszy. Samuelu, ja mam taką prośbę jeszcze dla nas, tutaj, fizycznie, dla Andrzeja, dla mnie – o siłę i moc, bo wiemy, że różne rzeczy się dzieją. Proszę o takie – nazwę to nieładnie, po ludzku – „dopalacze“ dla nas… duchowe.

SAMUEL:
Waszym „dopalaczem“ Iwonka, jest codzienna medytacja, modlitwa. Piękny „dopalacz“ – jak ty to nazywasz. Łączcie się ze Źródłem, łączcie się z Energią Miłości. Wizualizujcie – tak jak Andrzej naucza – że ta energia przechodzi przez całe wasze ciało i wy świecicie jak żarówki. To jest najpiękniejszy „dopalacz“ dla was.

IWONA:
Dziękuję… to chciałam usłyszeć.  Czy masz jeszcze jakieś rady, zalecenia dla nas?

SAMUEL:
Nie trzymajcie Ani w ciemności, otwórzcie jej drzwi.

ANDRZEJ:
Dobrze, to w takim razie – pozwól jej wrócić do ciała.

SAMUEL:
Dziękuję…

ANDRZEJ:
Czy mówię teraz z Anią?

ANIA:
Jestem… jestem…

(Wyprowadznie Ani ze zmienionego stanu świadomości)

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anna Dolińska, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s