Sesja A 5

SZAMOTUŁY, 15 grudnia 2010
Sesja z Anną Dolińską metodą indukcji hipnotycznej i regresji wieku
Prowadzący: Bolesław Zarębski

UCZESTNICY: Anna Dolińska, Bolesław Zarębski

BOLESŁAW: Sugestia lub pytanie od Bolesława Zarębskiego oraz w imieniu Andrzeja Wójcikiewicza i Danuty Nowaczyk
SAMUEL: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Ani Dolińskiej


(Po wprowadzeniu Ani w zmieniony stan świadomości)

BOLESŁAW:
No… włączyłem dyktafon. Sesja z Anią, dzisiaj mamy 15 grudzień 2010 rok i nagrywamy sesję z przeznaczeniem dla Andrzeja.  I teraz proszę Sai,  mów co ewentualnie ma Andrzej usłyszeć.

SAMUEL:
Tu nie mówi do was już Sai Baba. To ja… Samuel.

BOLESŁAW:
Samuelu, witam… No, słucham cię.

SAMUEL:
Witam również… Ania już czeka, bo Ania wie kiedy „użycza swojego ciała“ – w cudzysłowiu. Możesz jej pomachać, bo siedzi w swoich nogach…

BOLESŁAW:
Oo!…Oczywiście…

SAMUEL:
Bolesławie, po Nowym Roku będzie sesja, bardzo duża sesja z udziałem Ani.  Przez nią ja poproszę… będzie bardzo dużo osób.

BOLESŁAW:
Gdzie będzie?

SAMUEL:
Warszawa… Wrocław… zdecyduję.  Sam zdecyduję.

BOLESŁAW:
Chciałbym być na tej sesji.

SAMUEL:
Bo będziesz… Ania cię jeszcze potrzebuje. Jesteś jej nadal Bolesław bardzo potrzebny.

BOLESŁAW:
I pomijając taki drobiazg, że ja to lubię.

SAMUEL:
I dlatego jesteś na tym miejscu Bolesławie.

BOLESŁAW:
Tak… żeby to jeszcze Andrzej docenił.

SAMUEL:
Andrzej to złota dusza…

BOLESŁAW:
Czy mam zadawać pytania, o które Andrzej prosi?

SAMUEL:
Zadawaj pytania, o które Andrzej prosi, ale – jeśli już o tym mowa – Ania dostała taki charakter, jaki dostała i ona nie będzie się mieszała w interesy.  Grupa chicagowska, grupa polska – ona będzie robiła sercem, coś co jej podpowiada, chociaż będzie ją bolało to, co będzie czytała na swój temat nie tylko w internecie, ale i w gazetach.

BOLESŁAW:
No i właśnie ja bym ją chciał uchronić przed tym jak najbardziej się da.  Ja wiem, że ją to spotka, to już kiedyś mówiłeś na ten temat, ale trzeba to jakoś zminimalizować, żeby ona nie cierpiała nadmiernie z tego powodu.

SAMUEL:
Bolesław, my ją cały czas przygotowujemy do tego i ona jest cały czas w kokonie światła. Zaboli ją, ale my „wyczyścimy tą ranę“. Więc się o nią wcale nie martwcie.  Wbrew pozorom – ona jest bardzo silna. Bolesławie – rozumiesz to?

BOLESŁAW:
No, chyba tak, chyba tak… zaraz będziemy stawiać te pytania od Andrzeja.

SAMUEL:
Dobrze.

BOLESŁAW:
Zaczniemy może takim pytaniem: „Jak uzasadnić dla uczestników Projektu Cheops nasze zaangażowanie – mówię o Andrzeju i Fundacji – w Uniwersytecie Zagazig?  Jak to uzasadnić tym naszym ludziom, którzy współpracują w Projekcie Cheops, żeby po prostu nie nastąpiły jakieś niesnaski, nieporozumienia. Czy się w ogóle zaangażować się w ten  projekt Uniwersytetu w Zagazig?“

SAMUEL:
Już się zaangażowali…

BOLESŁAW:
To po co Andrzej chce potwierdzenia? Chce odpowiedzialność na ciebie złożyć?

SAMUEL:
Tak miało być i niech tak idzie dalej.  Jak uzasadnić?  Po co te tajemnice?

BOLESŁAW:
No właśnie…

SAMUEL:
Czego wy się boicie?

BOLESŁAW:
Ja nie…

SAMUEL:
Mówcie prawdę, nie „owijajcie w bawełnę“…

BOLESŁAW:
Już dawno mówiłeś dokładnie to samo… A Andrzej ciągle ma jakieś obiekcje, jakieś obawy…

SAMUEL:
Andrzej robi to z dobrego serca Bolesław. Uwierz, że to jest bardzo poczciwa i dobra dusza.  Przeszedł wiele w swoim życiu i jest bardzo ostrożny.  Ma do czynienia z ludźmi na wysokim poziomie i musi dobrze „grać“ czasami.  Nie krytykuj i nie neguj  Bolesławie.

BOLESŁAW:
Nie, tu nie chodzi o jakąś taką krytykę, tu chodzi o to, żeby właśnie Anię bronić przed takimi jakimiś…. No, ale zostawmy już ten temat. Może następne pytanie. Kiedy i w jakiej sytuacji powinno nastąpić spotkanie Ani i Lucyny?

SAMUEL:
Powiem, jak ja to widzę. Ania i Lucyna siedzą przy kawie, w kawiarni, rozmawiają, śmieją się. Rozmawiają dwie godziny, ale – Ania jest Anią – Lucyna jest Lucyną. One nie grają przed sobą, tylko mówią do siebie szczerze. Kiedy ma nastąpić spotkanie?

BOLESŁAW:
Tak…

SAMUEL:
Do kwietnia muszą się poznać. To już musi być – a resztę zostawiam wam.

BOLESŁAW:
No dobra, to przekażemy Andrzejowi i niech działa. Pytanie następne. Czy pozwolenie na wykopaliska zostanie wydane przez Najwyższą Radę na rok 2011? I na jaki teren to zezwolenie ewentualnie jeśli będzie, to pytanie Andrzej z przyczyn organizacyjnych pyta na pewno. Czy to zezwolenie, które ewentualnie będzie, czy to będzie na Hawarę, czy to będzie na miejsce związane z mumiami Cheopsa I i II?

SAMUEL:
Faktycznie, w przyszłym roku zostanie wydane zezwolenie…

BOLESŁAW:
Definitywnie… ostatecznie?

SAMUEL:
To już jest zapisane „od góry“.

BOLESŁAW:
I Andrzej pyta – czy to będzie Hawara, czy to będzie gdzieś na Płaskowyżu w Gizie, koło Piramid?

SAMUEL:
Tam, gdzie zostanie wydane pozwolenie, tam będzie kopane. Ślęża zostanie na sam koniec. Priorytetem jest Egipt. Niech nie martwi się o to, że nie starczy funduszy.  W połowie przyszłego roku będzie miał miłą niespodziankę. Mam nadzieję, że to będzie miła niespodzianka dla Projektu Cheops – finansowa niespodzianka. Więc, niech o fundusze się wcale też aż tak nie martwi.

BOLESŁAW:
No dobra… Na pewno się ucieszy.  Następne pytanie.  Była mowa, miała być… konferencja w Kairze na temat roku 2012…  Czy faktycznie dojdzie do tej konferencji i – jeśli ona się odbędzie – czy ktoś z naszej Fundacji ma zabrać głos i wystąpić na tym spotkaniu w Kairze?

SAMUEL:
Wszystko idzie parami, Bolesławie. Posłuchaj… Tak jak była mała – powiedzmy – „zadyma“, w waszym ludzkim języku, w związku z profesorem z Kairu…

BOLESŁAW:
Tak… Ja nie znam, no ale słucham.

SAMUEL:
Tak samo jest odbicie tej sytuacji z konferencją na temat roku 2012. To jest bardzo nikłe i cichy temat.

BOLESŁAW:
Jeszcze nie zaklepany?

SAMUEL:
I nie będzie zaklepany.

BOLESŁAW:
Hm… koniec pytania i twojej odpowiedzi. W porządku.

SAMUEL:
Najważniejszy, z naszego punktu widzenia – będzie przełom dwóch półroczy 2011. A co do ceremonii, to jeszcze termin dokładnie podamy, ale to będzie również w przyszłym roku.  Nie będziemy czekać do roku 2012.  Ania tego nie powie, bo nie ma nwet śmiałości, ale to ona ma być na ceremonii.  Lucynka będzie wspierać tą ceremonię z boku, bo ona też będzie pracowała.  I trzy osoby dodatkowo, trzy anioły.  W momencie, gdy Ania będzie w Egipcie, w komnacie – ona zobaczy te osoby.

BOLESŁAW:
Acha… Ona wejdzie w taki trans i zobaczy…

SAMUEL:
My jej to pokażemy, ale będzie musiała być w komnacie. Powiedz jej, że nie ma się bać, gdy jej ręce zaczną drżeć, serce zacznie mocno walić – nie ma się bać.

BOLESŁAW:
Szkoda, że mnie tam nie będzie, to bym nad tym trochę zapanował. No, ale…

SAMUEL:
Masz ją przygotować, ma to wiedzieć co będzie się działo z jej ciałem w Piramidzie.

BOLESŁAW:
Mhm… dobra, przekażę.

SAMUEL:
Ona sama zamknie oczy, wprowadzi się w lekki trans i wiele zobaczy.  Bolesław – Andrzejowi pomożemy w sesjach, które będzie chciał przeprowadzać z Anią w Egipcie.  My go tak pokierujemy, aby sesja była odpowiednio przeprowadzona, żeby informacje, które chcemy przekazać wyszły przez Anię.  Dobrze?

BOLESŁAW:
No dobrze, dobrze. Oczywiście, że tak. Andrzej pytał czy będą fundusze, żeby się zaangażować dodatkowo w tamten Uniwersytet Zagazig?

SAMUEL:
Uniwersytet w Zagazig robi ścieżkę. Ta ścieżka jest na razie wąska i malutka, ale ona się rozszerzy.  I tą ścieżką idąc – wiele uzyska Projekt Cheops. Niech nie wątpią w to, co mówiłem na sesji ostatniej. Na razie ona jest kręta i wąska, ale ona się rozszerza. Potrzeba czasu, Andrzej to zrozumie. Słucham.

BOLESŁAW:
Mówiłem jeszcze przed sesją z Anią, tak luźno rozmawialiśmy na ten temat i sugerowałem, żeby Ania, jak będzie w Egipcie, żeby tam właśnie na to miejsce – gdzie ewentualnie ten Uniwersytet by chciał kopać, szukać czegoś – żeby Ania tam była i sama w transie, po prostu spenetrowała tamten teren, i zobaczyła co tam… jest ciekawego, cennego do kopania i to miejsce powinna określić. Czy to jest do zrealizowania?

SAMUEL:
Nie.

BOLESŁAW:
Nie… to koniec dyskusji…

SAMUEL:
Uniwersytet w Zagazig i tak idzie swoją ścieżką. Fundacja podąża za nimi. Tu w Piramidach – Fundacja jest pierwsza, a Uniwersytet Zagazig podąża za Fundacją – rozumiesz?

BOLESŁAW:
No, nie do końca, bo ja nie znam szczegółów. Ale w każdym razie Andrzej to chyba zrozumie jak dostanie tą informację. Tak, że on chyba będzie zadowolony. No dobrze, to ja w imieniu całego towarzystwa dziękuję ci.

SAMUEL:
Dobrze… to ja również dziękuję. Do usłyszenia Bolesławie.

BOLESŁAW:
Do usłyszenia.  Będzie mi zawsze miło.

(Wyprowadzenie Ani ze stanu zmienionej świadomości)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anna Dolińska, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s