Sesja A 6

SZAMOTUŁY, 16 grudnia 2010
Sesja z Anną Dolińską metodą indukcji hipnotycznej i progresji wieku
Prowadzący: Bolesław Zarębski

UCZESTNICY: Anna Dolińska, Bolesław Zarębski

BOLESŁAW: Sugestia lub pytanie od Bolesława Zarębskiego
SAMUEL: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Ani Dolińskiej


(Po wprowadzeniu Ani w zmieniony stan świadomości)

BOLESŁAW:
Tak mamy zaplanowane, że chcę przesunąć Anię w ten czas przełomu i czas dziania się tych wszystkich dziwnych, powiedzmy – strasznych wydarzeń, które tam są zaplanowane dla nas, dla Ziemian… Właściwie, to możemy przystąpić od razu do tego momentu. Chciałbym, żeby Ania zobaczyła, o ile to jest możliwe i wskazane – ten czas przełomu i ten czas hipotetycznych kataklizmów, uderzenia tej komety… i tych tsunami… Policzę od trzech do jednego Ania się przesunie w czasie do roku 2012-tego i zobaczy to swoim wewnętrznym okiem. Uwaga – 3 – 2 – 1… już! Koniec roku 2012-tego, gdzie jesteś, co się dzieje na Ziemi?

SAMUEL:
To ja będę ci mówił co Ania widzi.

BOLESŁAW:
Proszę.

SAMUEL:
Chcesz grudzień 2012?

BOLESŁAW:
Bo to jest taka symboliczna data, to przesilenie zimowe.

SAMUEL:
Symboliczna data… I wysokie mury śniegu na dwa i pół metra…

BOLESŁAW::
Ale, w jakim miejscu? U nas, tu w Polsce?

SAMUEL:
Jesteśmy u nas, w Polsce. Ania chce widzieć swój rejon i widzi.

BOLESŁAW:
Tak.

SAMUEL:
Są tunele, ale Bolesławie to już było kiedyś, więc to nie jest nic związane z „wielkim kataklizmem”, jak to wielu ludzi określa. Są mury śniegu na dwa i pół metra. Jest duża woda na wiosnę, bardzo duża woda…

BOLESŁAW:
Na wiosnę już 13-tego roku?

SAMUEL:
13-tego roku…

BOLESŁAW:
Mhm…

SAMUEL:
Tak, Bolesławie, tak będzie, że na brzegu morza, naszego – jesteśmy w Polsce…

BOLESŁAW:
Czyli Bałtyk.

SAMUEL:
Woda będzie sięgać drugiego piętra.

BOLESŁAW:
Czy to jest tylko z tych wielkich opadów śniegu i tych deszczy, czy również to jest wywołane falą, która powstanie na morzach, na Atlantyku ponoć? I to będzie postępować w kierunku Morza Śródziemnego i naszego Bałtyckiego… Co jest przyczyną tej wody – opady czy tsunami?

SAMUEL:
Mówię, co widzi Ania.

BOLESŁAW:
Tak…

SAMUEL:
Wielki ogień, ale w środku naszej Ziemi, który się buntuje… I on będzie przyczyną, powiedzmy wielu zmian na zewnętrznej stronie Ziemi. Dobrze myślicie, że będzie „mały przekręt” kuli ziemskiej…

BOLESŁAW:
Tak…

SAMUEL:
… ale ochrona zostanie utworzona tu od strony niebios, kosmosu, wszechświata. Będziecie w stanie, wy ludzie ochronić. Ale, zapominacie o tym, co się stanie od wnętrza Ziemi. Ale, taka będzie kolej, Bolesławie. Nie będzie „końca świata”…

BOLESŁAW:
A to akurat, jakoś nie przeszło mi przez głowę, że ma być „koniec świata” ostateczny, zagłada całej Ziemi. Ale, jakieś dość tragiczne wydarzenia raczej będą i będą miały charakter globalny?

SAMUEL:
Tragiczne wydarzenia są i one się pogłębiają coraz bardziej…

BOLESŁAW:
Ale ma nastąpić jakiś ten przełom, kiedy po okresie „nocy” ma nastąpić nowa era, nowa cywilizacja, nowa ludzkość – nawet, że tak powiem – górnolotnie…

SAMUEL:
Bolesławie, to nie będzie z minuty na minutę. Ciemnością jest śnieg – zrozumiecie to później, ale tego się nie obawiajcie. Wy pracujcie, aby wytworzyć wysokie wibracje, wysoką energię miłości tu na Ziemi. Nie tylko z Piramid, gdzie zostanie stworzony płaszcz ochronny dla waszej planety, ale z każdego człowieka – ta energia powinna wychodzić i „podpierać” ten płaszcz.

BOLESŁAW:
No, coraz więcej powstaje grup, grupek ludzi, którzy świadomie się tym zajmują i właśnie próbują w sposób taki, bardziej intuicyjny działać w tym kierunku…

SAMUEL:
Na dzień dzisiejszy jest to jeszcze za mało. Dużo, dużo, dużo zrobiłby kościół…

BOLESŁAW:
Ba, ale on też taki jest jaki jest… No, po prostu – jest taki… Musiałby być jakiś taki ziemski, fizyczny przywódca na miarę, powiedzmy – jeszcze większą, niż był nasz Karol Wojtyła. Ale, teraz nie widać nikogo takiego, w każdym razie – ja nie widzę żadnej takiej osobowości, która by potrafiła zgromadzić wokół siebie, wokół tej idei większą ilość ludzi.

SAMUEL:
Nie mówimy o „stworzeniu Watykanu”. Wystarczą małe klasztory, które się będą modliły o ochronę dla waszej planety, Bolesławie. Nie musicie na podium w kościele na mszy tłumaczyć o Piramidzie Cheopsa. Wystarczy inicjatywa modlitwy za waszą Ziemię w każdym kościele, Bolesławie. Czy to takie trudne?

BOLESŁAW:
Organizacyjnie – to dość trudne… Trzeba by było dotrzeć, już kiedyś mówiłeś na ten temat – że warto by Franciszkanów zaangażować w tą ideę, ale to się wiąże… Trzeba by do nich dotrzeć, do poszczególnych konkretnych klasztorów i dać tam… jakieś datki… Organizacyjnie, logistycznie – jest to dość trudne, jeśli się nie ma w kościele, wśród klasztorów „znajomości”, że tak powiem. Nikt z nas zaangażowanych w „Projekt Cheops” nie ma takich kontaktów z Franciszkanami.

SAMUEL:
Wydaje ci się to trudne, Bolesławie?

BOLESŁAW:
Tak mi się wydaje.

SAMUEL:
A my powiemy, że zależy nam na tym. To nie chodzi tylko o polskie kościoły…

BOLESŁAW:
Rozumiem, tym bardziej trudne.

SAMUEL:
Znowu przywołuję szamanów, buddystów. To jest bardzo proste.

BOLESŁAW:
Z twojego punktu widzenia – jest wszystko proste. Ja osobiście mówiłem, że nie mam żadnych kontaktów. Może Andrzej ma większe kontakty, mógłby to może próbować jakoś zorganizować.

SAMUEL:
Rozruszajcie to wszystko jeszcze bardziej, nagłaśniajcie – to jeszcze bardziej…

BOLESŁAW:
No, Iwona ma jakiś film robić. Są już tam jakieś plany konkretne?

SAMUEL:
Planowaliśmy to po roku 2013-tym.

BOLESŁAW:
Aha… później trochę.  A to wtedy, to już chyba będzie łatwiejsza sprawa, jako że już coś tam się ma dziać?

SAMUEL:
Zacznie się, Bolesławie w związku z realizacją filmu – początek roku 2012-tego. Szum zacznie się robić od ceremonii. Ale, tak naprawdę – wasza biurokracja… Ruszy w roku 2012-tym początek. Pytaj.

BOLESŁAW:
Na ten temat, to bym już zakończył, ale chcę wrócić do sytuacji globalnej na Ziemi po roku 12-tym. Jak będzie zorganizowane życie ludzi na Ziemi, tu powiedzmy u nas, w Polsce? Czy będą wyraźne zmiany, będą różnice między tym, co jest w tej chwili, a właśnie tym czasem roku 2013-tego? Czy to będzie jakieś takie płynne przejście, bez wielkich wstrząsów i jak to będzie konkretnie wyglądało dla Ani, dla mnie w roku 2013-tym?

SAMUEL:
Ty, Bolesławie masz pełno wody u siebie. Ponoć już to przeżyłeś.

BOLESŁAW:
Nie kojarzę, wytłumacz?

SAMUEL:
Będzie bardzo dużo wody…

BOLESŁAW:
W sensie takiej powodzi, tak?

SAMUEL:
Te powodzie, które były teraz – to była jedna dziesiąta.

BOLESŁAW:
Rozumiem… Czyli, choćby powodzie były, jak mówisz – dziesięć razy większe, to i tak nie będzie to aż tak tragiczne dla całej Polski. Pewno, że tragiczne, tylko, że są przekazy, które mówią, że to ma być bardziej tragiczne.

SAMUEL:
Bardziej tragiczne, dla was, dla ludzi będą choroby, z którymi sobie nie będziecie potrafili dać rady. I w tym momencie, owszem – tabletki, szczepionki, substancje wzmacniające organizmy – będą pomocne, ale ludzie zaczną się przekonywać do tego, aby każdy łączył się ze Źródłem, czerpał energię „z góry”. Może teraz dla ciebie jest to „bajeczne” Bolesławie, ale w roku 2013-tym, każdy będzie chciał siebie ratować i nie ukrywam tego, że z was – dużo ludzi, opuści swoje ciało fizyczne…

BOLESŁAW:
Na skutek chorób i powodzi? Czy jeszcze coś?

SAMUEL:
Na razie, starczy…

BOLESŁAW:
To wytłumacz mi, proszę – dlaczego w ogóle istnieją takie przekazy, które mówią o tych wydarzeniach, które nastąpią właśnie na przełomie 12-tego i 13-tego roku.  Jest tych przekazów bardzo dużo o wielkich tragediach, o wielkich zniszczeniach, o wielkich wojnach – wręcz o III wojnie światowej, która wyniszczy większość ludzi. Te przekazy są… Czy one są jakoś uzasadnione, prawdziwe? Jeśli są nieprawdziwe, to dlaczego takie przekazy są? Ci, którzy otrzymują te przekazy – są przekonani o prawdziwości tych przekazów. A ty, tak jakby – uspokajasz bardziej ludzi,  że owszem będzie „coś”, ale nie aż tak, o których są inne przekazy?

SAMUEL:
Dla twojej wiadomości Bolesławie, ale ty już o tym dobrze wiesz. Myśl się materializuje. Pytasz – skąd oni mają przekazy?

BOLESŁAW:
Tak…

SAMUEL:
Ty już to wiesz. Łączą się do Kroniki Akaszy. Do „bałaganu”. Jeżeli jest „nieczysty kanał” ściąga informacje nawet z czasów Atlantydy, gdzie też nie było spokojnie i sam wiesz, jak to wszystko się skończyło. Nie tylko teraz, w tych czasach jest wojna I, II, III? Bolesławie, to było tysiące lat temu już i to nie jest „wyczyszczone”. Ta energia nie jest „puszczona”… Ona non-stop jest zapisana w Kronice Akaszy. Można tam wejść i ci, w cudzysłowie –  prorocy – sam wiesz, czasami mylnie odpowiadają…

BOLESŁAW:
Tak…

SAMUEL:
Masz nowe doświadczenie z Anią…

BOLESŁAW:
Tak…

SAMUEL:
Ale, my was prosimy – abyście trzymali się bardzo pozytywnej wersji. Kochani, tyle ludzi, co jest na Ziemi wierzyło i czekało, że się wydarzy coś nieprawdopodobnego. Samuel jest z wami, powiedz – po co?

BOLESŁAW:
Ja to chyba wszystko rozumiem i to pasuje do mojej wizji świata… i sposobu funkcjonowania tego świata, że to my – jako wszyscy ludzie razem budujemy swoją przyszłość. Ale, mnie interesuje i to mnie gnębi, to mnie nurtuje – że niektóre media, niektórzy prorocy, nazwijmy ich prawdziwymi – mają wgląd w ostateczną, „zaklepaną” przyszłość. Czyli – podłączają się w sposób czysty do tych wiadomości, które faktycznie zaistnieją, bez względu na wyobrażenia innych ludzi. Dlaczego tak jest, że niektórzy prorocy są autentyczni, prawdziwi, i powiedzmy – w stu procentach wiarygodni – a inni mają te przekazy „zanieczyszczone”, z jakiś innych źródeł… Nie umiem sobie tego jakoś ułożyć w głowie… Dlaczego to tak jest?

SAMUEL:
Jedni śpiewają… jedni grają… jedni malują…

BOLESŁAW:
Tak… „Śpiewać każdy może, jeden lepiej, drugi trochę gorzej”… Tak?

SAMUEL:
Masz odpowiedź Bolesławie.

BOLESŁAW:
Ja wszystko wiem, teoretycznie… To mi nie przeszkadza jakoś dociekać tego… Pewnie, to normalna cecha wrodzona ludzi, że są ciekawi, że chcą wiedzieć – jak to jest?

SAMUEL:
Czasami w życiu waszej planety jest zapisane „coś”, ale to nie znaczy, że musi się to wydarzyć. My wam na tyle pomagamy, aby najgorsze sceny z życia, załóżmy waszej planety – zostały „wycięte”. Ale, nie mówię, że zostaną „wycięte, jako to do zrealizowania”, bo one zostaną w Kronice Akaszy. Rozumiesz, Bolesławie?

BOLESŁAW:
Trochę rozumiem i pewnie, na dzień dzisiejszy – nie dam rady tego zrozumieć do końca, pewnie dlatego, że jestem taki jaki jestem.

SAMUEL:
Przeanalizujesz Bolesławie…

BOLESŁAW:
Ja to cały czas analizuję.

SAMUEL:
… i zrozumiesz…

BOLESŁAW:
Daj Boże, daj Boże… Tak… To mieliśmy załatwić tą wizję na rok przełomu, na rok 2012-ty, tośmy to przerobili.

(….)

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anna Dolińska, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s