Sesja A 7

WARSZAWA, 29 stycznia 2011
Sesja z Anną Dolińską metodą indukcji hipnotycznej
Prowadzący: Andrzej Wójcikiewicz

UCZESTNICY: Anna Dolińska, Danuta Nowaczyk, Iwona Stankiewicz, Alicja Nowaczyk, Andrzej Wójcikiewicz

ANDRZEJ: Sugestia lub pytanie od Andrzeja Wójcikiewicza
ANIA: Odpowiedź Ani Dolińskiej
DANUTA: Pytanie od Danuty Nowaczyk
IWONA: Pytanie od Iwony Stankiewicz
SAMUEL: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Ani Dolińskiej


(Po wprowadzeniu Ani w zmieniony stan świadomości)

ANIA:
…Weszłam pod tą wodę, w tej całej kuli powietrza. Ta kula powietrza się pod wodą rozłożyła i po prostu – siedzę pod wodą… wraz z moimi aniołami, ale Samuel też jest, obok…

ANDRZEJ:
W takim razie – witam Samuela. Czy może już przez ciebie mówić?

SAMUEL:
Dałem Ani 5 minut i tobie Andrzeju dałem 5 minut… Witam was serdecznie – to ja, Samuel.

ANDRZEJ:
Witamy cię Samuelu, bardzo cieszymy sie, że znowu z nami jesteś.

SAMUEL:
To ja cieszę się, że z wami jestem tutaj, że udało się doprowadzić do tego spotkania, bo mamy naprawdę wiele do omówienia.  Zaczynajmy więc…

ANDRZEJ:
Samuelu – mam do ciebie prośbę, żebyś odstawił świadomość Ani gdzieś poza jej ciało… Powiedz mi – jak oceniasz obecną sytuację w Egipcie?

SAMUEL:
Na początek powiem tak…  Miała siedzieć przy stole, ale uciekła do sypialni…  A skąd Danusia wiedziałaś, że Ania w sypialni będzie?

DANUTA:
To mi przyszło do głowy, że tam będzie się czuła bezpiecznie, bo już pościeliłam jej łóżko.

SAMUEL:
Niech sobie tam siedzi…  Tak więc – zaczynajmy, bez świadomości Ani. Andrzeju – powtórz proszę pytanie.

ANDRZEJ:
Jak oceniasz obecną sytuację w Egipcie?

SAMUEL:
Następuje oczyszczenie Andrzeju.  Wczoraj mówiłem już to Ani i Danka o tym też wie.  Powiem z innego punktu widzenia, z naszego punktu widzenia Andrzeju. To, co ma się wydarzyć pod koniec tego roku musi mieć piękną atmosferę i czystą ziemię egipską.  To, co się dzieje teraz w Egipcie jest oczyszczaniem ze strachu, z obłudy, dyskryminacji – i co jeszcze chcecie sobie dopowiedzieć…  Pytasz jak sytuacja wygląda?  Nie zakończy się to w ciągu dwóch tygodni.  Jeszcze rozleje się dużo krwi – niestety Andrzeju.  Pytaj.

ANDRZEJ:
Jakie będzie zakończenie tego?  Co się zmieni?

SAMUEL:
O który czas pytasz?

ANDRZEJ:
O czas obecnego roku… Bo rozumiem, że parę tygodni, czy parę miesięcy potrwa to, co teraz się dzieje, że będzie może nowa władza, że może zmienią się władze Najwyższej Rady Starożytności – szczególnie w tym kierunku, który nas interesuje.

SAMUEL:
Kiedyś powiedziane było, że Strażnik Piramidy zostanie odsunięty – prawda?

ANDRZEJ:
Tak…

SAMUEL:
I to już jest w niedalekiej przyszłości, Andrzeju.  Do pierwszego półrocza wszystko musi się już wyklarować.  Będzie burzliwie w Egipcie… Ale wasz wyjazd będzie jak najbardziej aktualny. Słucham.

DANUTA:
Samuelu, my byśmy chcieli jechać w jak najbardziej dogodnym czasie.

SAMUEL:
Sytuacja pokaże. Ja pragnę, aby „wszystko zakwitło“, bo to musi być ten czas.  Tu już musicie śpieszyć się i iść do przodu. Czas pokaże kochani, doskonale o tym wiecie. Już niebawem się okaże. Nie gorączkuj się Danka,  do Indii pojedziesz, masz tam swoje zadanie do zrealizowania.  Jak wcześniej mówiłem – Michał odejdzie, nie podejmie się tego zadania.  Daję to tobie, Danka, na twoje dłonie i wierzę w twoje szlachetne serce, że dasz radę.  Ufam tobie Danka i słucham.

DANUTA:
Dziękuję bardzo Samuelu za zaufanie, za to, że dajesz mi to zadanie. Z ogromną radością i chęcią na pewno je wykonam, jeżeli tylko będę miała pomoc z waszej strony, a wierzę, że ona będzie.

SAMUEL:
Już idealnie to naszkicowaliście w książce Andrzeja, „złapaliście“ o co mi chodzi.  Jeszcze macie czas… jeszcze macie czas. Ułożycie, jak wam będzie pasowało. Moment, w którym piramidka będzie robiona – bo to nie jest koniec tego dzieła.

DANUTA:
Co to znaczy?

SAMUEL:
To powiem na sesji publicznej, która się odbędzie w ciepłe dni. Wtedy, dużo powiem gdzie ten nośnik energii będzie przechowywany, jak i przez kogo – będzie ładowany, kiedy zostanie wniesiony i w jaki sposób do Piramidy.  Ale to powiem w ciepłe dni…

DANUTA:
Samuelu – już się boję. Sesja publiczna i tego typu informacje, tak ważne?

SAMUEL:
Sesja publiczna będzie tylko i wyłącznie po to, aby ludzie zrozumieli, że nie tylko Lucynka prowadziła piękne dzieło. Sesja publiczna będzie pokazaniem następnej medium. Ale, w dniu dzisiejszym mogę wam powiedzieć również, że na Ani – nie kończy się to, przez kogo ja przemawiam. Miejcie oczy otwarte – one nie są jedyne, przez które mówię.

DANUTA:
Czy to znaczy, że pojawi się jeszcze jedna osoba lub inne osoby?

SAMUEL:
Pojawią się trzy osoby.  Kolejne trzy osoby, przez które dostaniecie dodatkowe informacje, ale te osoby pojawią się pod koniec roku.

ANDRZEJ:
Dobrze o tym wiedzieć Samuelu, ponieważ często zgłaszają się do nas osoby, które twierdzą, że ty przez nich przemawiasz. I czasami, te informacje są bardzo sprzeczne z tym, co mówiła Lucyna,  a my nie wiemy, czy ta osoba ma rzeczywiście kontakt z tobą, czy jakaś inna istota duchowa podszywa się pod ciebie?

SAMUEL:
Musicie być bardzo czujni – zostaliście wybrani. Wy, mądre głowy. Wy musicie być bardzo czujni, Andrzeju.  Dlaczego zaufaliście Ani – powiedz sam?

ANDRZEJ:
Dlatego, że to wszystko, co powiedziałeś przez Anię sprawdziło się na poziomie fizycznym jeśli chodzi o to, co stało się z Lucyną – że ona się odsunie. Jak sam wiesz – odeszła od Fundacji. Nie wiemy, jak mamy dalej z nią postępować?

SAMUEL:
Kochajcie ją, wysyłajcie jej miłość, wspierajcie ją, ale dajcie jej odpocząć.  Powiem inaczej – Lucynka powinna odpocząć. Za duży jest przypływ energii, który ona odbiera ze świata fizycznego. Nie wiem, czy to zrozumiecie. Powiem jeszcze – nic na siłę, Andrzeju. Trzeba uszanować decyzję Lucyny, ale uwierz mi, że pod koniec roku, ona będzie z nami wszystkimi, będzie, będzie z wami Andrzeju.

ANDRZEJ:
My głęboko w to wierzymy, że Lucyna będzie, zresztą powiedziałeś już przedtem, że ona wróci…

SAMUEL:
I wróci Andrzeju.  Tak jak Iwonka mówi – każdy ma swoją lekcję. I wy to ludzie czujecie i wiecie. Ja to śmiało powtarzam – trzeba walczyć z tymi niskimi energiami i to się nie ma czego wstydzić kochani. To jest wasze… ludzkie.

ANDRZEJ:
Ale skąd się biorą te niskie energie? Skąd tyle agresji ze strony niektórych ludzi?

SAMUEL:
Kochani, Fundacja polska – powiem – jest liderem. Wy będziecie kochani prowadzić, wy pracujecie czystą energią.  Niech się nie śni nikomu, aby kombinować w sprawy materii i finanse. Nie lubimy tego. Żadnych kłamstw – nawet w dobrym słowa tego znaczeniu, że chcecie pomóc. Wolelibyśmy, abyście unikali tego – wiesz do czego dążę Andrzeju?…

ANDRZEJ:
Tak, wiem do czego dążysz, z tym, że my – nie wiemy rzeczywiście jaka sytuacja jest w Egipcie i kto może załatwić te pozwolenia. Ktokolwiek załatwi – temu pomożemy i to jest szczere.

SAMUEL:
Ja wiem Andrzeju… Maria wam też pomoże. Lucyna jest z wami sercem, chociaż buntuje się na zewnątrz. Chicago – zobaczycie – jak wy się pięknie połączycie. Teraz jest chaos, ale w listopadzie wy wszyscy się połączycie. To będzie i płacz, radość, szczęście – uwierz mi Andrzeju, taka jest kolej. Słucham.

IWONA:
Witaj Samuelu…

SAMUEL:
Witam kochana…

IWONA:
Chciałam cię bardzo pozdrowić i podziękować, że jesteś z nami. Jeżeli pozwolisz, to ja wrócę bardziej do naszych „ziemskich spraw“ i zapytam, o taką rzecz – Uniwersytet w Kairze chce z nami dalej współpracować – ponownie.  Czy jest nadzieja i szansa, że dzięki nim „postawimy stopę“ w Gizie przy renowacji, czy przy grobowcach, na których nam zależy?

SAMUEL:
A nad czym Iwonka wy się zastanawiacie? Jedziecie… podpisujecie – i to jest droga, tak jak droga w Zagazig.

DANUTA:
Czy to jest droga do wykopalisk w Gizie, żeby wykopać faraona, czy też droga do dokopania się w Hawarze do Wielkiego Labiryntu?

SAMUEL:
Czy wy zrozumieliście kochani to, w ten sposób, że – wkładając wielką mumię, mumię, którą mieliście wykopać – do pustego sarkofagu, aby uruchomić ochronę, gdzie miało być urządzenie właśnie w tej mumii – to jest właśnie piramidka w piramidzie? O tym wiecie?

WSZYSCY:
Tak.

SAMUEL:
Więc dlaczego chcecie  upierać się  w poszukiwaniu teraz mumii?

DANUTA:
Samuelu, my się nie upieramy, my po prostu chcemy się upewnić, że podejmujemy właściwe kroki i że idziemy właściwą ścieżką.

SAMUEL:
Kochani… przecież ja was prowadzę… Nie zastanawiajcie się nad tym. Słuchajcie serca… Naprawdę słuchajcie serca. Ja przez nie mówię. Kair… Zagazig… to są wasze drogi do odnalezienia wejścia do Wielkiego Labiryntu. Ale to nie stanie się w tym półroczu. W przyszłym półroczu – macie wiele innych zadań. Chciałbym powiedzieć wam, że już dostaniecie, ale to jest pisane po roku 2012 – odnalezienie wejść. Wy musicie być gotowi… Umysłami i sercem musicie być gotowi na to, co zobaczycie, co odkryjecie.

ANDRZEJ:
Samuelu, czasami zdarza się, że podajesz informacje, że w tym roku, w 2011 roku dostaniemy pozwolenie na wykopaliska, czy w Gizie, czy w Hawarze. Teraz mówisz, że to będzie po roku 2012-tym. Czyli, w zasadzie o co chodzi, jeśli chodzi o te wykopaliska? Po co one nam w tej chwili są potrzebne, jeżeli do ochrony wystarczy tylko piramidka w piramidzie?

SAMUEL:
Trzymam twoją głowę Andrzeju… Moje dłonie, powiedzmy, trzymam na twoich skroniach… Zamknij oczy – poczuj… poczuj energię, którą ja teraz tobie daję, abyś zrozumiał i usłyszał mnie, Andrzeju. Zauważ te fioletowe spiralki, które wchodzą z twoich skroni do małego punkciku w twojej głowie…

ANDRZEJ:
Tak…

SAMUEL:
… i posłuchaj kochany… Obiecałem i dostaniecie pozwolenia, ale odkrycie Wielkiego Labiryntu jest pisane po roku 2012. Powiedziałem również, że pozwolenia dostaniecie w drugim półroczu…

ANDRZEJ:
Tak…

SAMUEL:
Ja deklaruję się i dotrzymuję obietnicy Andrzeju. Uruchomię wszystkie siły, aby dokończyć tego dzieła – a to, co mówiliśmy ostatnio o „poruszaniu się piasków“, to będzie miało miejsce również po ceremonii, więc bądźcie czujni. Chciałbym jeszcze coś dodać – można?

DANUTA:
Tak… prosimy.

SAMUEL:
Wasza Fundacja nie zakończy działalności po roku 2012. Będziecie mieli inne zadania, ale nie wolno wam przerażać się małym potknięciem finansowym. To się rozrusza… zapamiętajcie to. Nie wolno wam zamykać z tego powodu Fundacji. Przypomi wam się to za 2-3 lata. Słucham.

ANDRZEJ:
Dziękuję Samuelu – moje pytanie było po to, bo z tego co mówisz wynika, że wykopanie mumii faraona, który budował Wielką Piramidę nie jest w tej chwli konieczne, bo jest piramidka. W takim razie – do czego mamy dążyć, jeśli chodzi o wykopaliska?

SAMUEL:
Teraz ja do ciebie się uśmiecham i nie kłopocz się tak Andrzeju. Sam zobaczysz jak to wszystko się pięknie rozwinie. Zaufajcie nam i bądźcie czujni. Słucham.

IWONA:
Ja jeszcze tylko chciałam Samuelu powiedzieć, że dziękuję ci za tą obecną lekcję dla nas. Ja myślę, że tak małymi kroczkami coraz bardziej, coraz więcej jeszcze szlifujmy siebie i swoją pokorę. Dziękuję ci za tę lekcję.

SAMUEL:
Twoja lekcja dopiero Iwonko się zacznie…

IWONA:
O…. Nie wątpię…

SAMUEL:
… przy produkcji filmu – bo, to ciebie Iwonko czeka. Nie zapominaj o tym – ale to jeszcze trochę czasu.

IWONA:
Pamiętam… tak…

SAMUEL:
Słucham.

ANDRZEJ:
Samuelu, ja mam pytanie dotyczące energii, która ma być uaktywniona w Piramidzie. Czy to jest ta sama energia, która jest w Arce Przymierza?

SAMUEL:
Powiem wam co Ania widzi. Wyobraźcie to sobie też – normalnie, dużą piramidę fizyczną i odwróconą piramidę mentalną… Ceremonia… komnata… cztery osoby… To jeszcze będzie „dogadane“, jednakże Matka Ziemia puszcza energię przez piramidkę na szczycie piramidy mentalnej. Cztery Anioły uruchamiają piramidkę z kryształu w komnacie. Będzie robił się szum – bardzo potężna energia. Przez czubki piramidy mentalnej schodzi energia z kosmosu… uderza w piramidkę na szczycie piramidy mentalnej. Po 12 godzinach wystrzeli czubkiem, a zarazem odbiornikiem piramidy fizycznej. To nie jest idealnie ta sama energia, co w Arce Przymierza, ale jest potężną i zbliżoną energią. Istoty światła, które są – czyszczą teren. Po drugim półroczu zaczną schodzić bardzo szybko, aby nam i wam pomóc. Słucham.

DANUTA:
Samuelu, czy to, że zabezpieczenie Ziemi, czyli uruchomienie energii Piramidy i zabezpieczenie Ziemi ma być uruchomione jeszcze w tym roku – jaka jest tego przyczyna? Tyle się mówi o roku 2012, który ma być rokiem przełomowym… Dlaczego to zabezpieczenie ma być włączone już teraz w roku 2011?

SAMUEL:
Jedenastka Danka… jedenastka… To jest moja odpowiedź… zrozumiesz.

DANUTA:
Samuelu, mam takie pytanie – mam nadzieję, że cię nie urażę swoją niewiedzą. Próbuję to, chciałabym to jakoś zrozumieć na tyle, na ile nasz ludzki umysł jest w stanie to zrozumieć. Czy ty Samuelu i En-Ki jesteście tą samą istotą duchową, czy to są dwie różne istoty duchowe?

SAMUEL:
En-Ki… Samuel… Dla was – jesteśmy tym samym duchem… istotą. Jednakże mamy możliwość zmiany naszej świadomości i płynności. Ale nie obawiaj się Danka. Żaden inny duch, czy istota nie przemawia do was w tym momencie przez kanał, którym jest Ania. Tylko ja – Samuel. Odpowiedziałem na twoje pytanie?

DANUTA:
Dziękuję Samuelu… tak. Nie wynikało to z mojej obawy, tylko my – ludzie, wykorzystujemy swoją wyobraźnię do tego, żeby sobie nawet istoty duchowe jakoś wyobrazić. I czytając Ani wspomnienia z jej medytacji, spotkań, kiedy opisywała – jak ona ciebie widzi, to mówiąc do ciebie, myśląc o tobie – podobnie sobie ciebie wyobrażam. Jeśli chodzi o En-Ki z kolei, czytałam książki o nim, gdzie są zachowane stare wizerunki sumeryjskie, więc z kolei – on jakby przedstawia mi się inaczej. Ponieważ, również przekazy przez Lucynkę były trochę inne, mam na myśli – sam charakter, sposób mówienia różnił się od twoich przekazów Samuelu, które są dawane przez Anię. Są spokojniejsze, jest w nich bardzo dużo miłości, otuchy. Stąd moje pytanie.

SAMUEL:
Kochani, następne trzy osoby, które ja wybrałem, przez które będę mówił do was, również będą mówiły zupełnie innym – powiedzmy – językiem. To zależy kochani, od „przekaźnika“, od serca… To wszystko musi iść – bo tak jest – przez umysł danej osoby. Kochani – u Ani, przy ceremonii zostanie jeszcze „coś“ dodane. Otworzymy jej dodatkowy kanał, bo ona jest gotowa i ona sama o to poprosi. Ale to później… to później. Słucham.

DANUTA:
Samuelu, bardzo dziękujemy za to wyjaśnienie, bo myślę że wszystkim nam było ono potrzebne, bo czasami mieliśmy wątpliwości czy faktycznie osobowość człowieka wpływa na sposób przekazu.

SAMUEL:
Czy macie jeszcze jakieś pytania?

DANUTA:
Tak, jak bym chciała wrócić Samuelu jeszcze do kwestii Ani. Trochę obawiamy się, że po ujawnieniu jej jako osoby, przez którą teraz Samuelu przemawiasz, może ona się spotkać z jakimiś atakami słownymi… powiedzmy… z „niewiarą“ ludzi. W którym momencie i jak – my mamy zakomunikować światu, że Ania jest właśnie tą osobą?

SAMUEL:
Ania zrobi sesję publiczną w ciepłe dni. Będzie to jedna sesja. Ja wiem i szanuję wasze obawy, bo widzę co się dzieje. Ania jest wrażliwą osobą i może ją to bardzo boleć z tym, że ona jest w środku bardzo silna, a my jej pomagamy. To, co będzie mogła usłyszeć lub przeczytać na swój temat – my ją wcześniej przygotujemy na te niemiłe incydenty. Nie obawiajcie się tego. Ale, kochani, póki co – odradzałbym sesji publicznych takich, jak robiła Lucynka. Ona nie ma być przyrównywana „która była lepsza, która gorsza, czy to jest ona, czy nie ona“. Ona ma was doprowadzić do ceremonii. Jej zadaniem jest pomóc wam, abyście uruchomili ochronę dla waszej planety. A później zdziwicie się jaki będzie miły i sympatyczny odzew nie tylko w kierunku Ani, ale i w kierunku waszej Fundacji.

DANUTA:
Samuelu, ja nie tyle miałam na myśli robienie publicznych sesji z udziałem Ani, cały czas myślę o tym, że my jako Fundacja, która działa oficjalnie – mamy swoją stronę internetową. Z tych stron internetowych, ludzie dowiadują się – co się dzieje, jakie są postępy. Więc, chodzi mi właśnie o tę informację ukazania, czy pokazania, poinformowania poprzez internet na naszych stronach.

SAMUEL:
Oczywiście Danka… Oczywiście, że to w ten sposób ma się odbyć. Szczerze, prosto i z miłością. Nie obawiajcie się tego – my was pilnujemy.

ANDRZEJ:
Tak właśnie zrozumiałem, że te sesje, które robiliśmy dotychczas z Anią powinny być umieszczone na stronie.

SAMUEL:
Oczywiście Andrzeju… I wy kochani róbcie prywatne sesje częściej. Nie raz na pół roku. Czy jest taka możliwość?

DANUTA:
Z naszej strony jak najbardziej. Gdyby Ania miała czas i ochotę – to my bardzo chętnie.

ANDRZEJ, IWONA:
Jest… Zawsze… Oczywiście.

SAMUEL:
Kochani – minimum raz na miesiąc sesja powinna się odbyć i niech tak zostanie.

DANUTA:
Bardzo się cieszymy na to, że będziemy mogli z tobą rozmawiać tak często.

SAMUEL:
Po to jestem z wami.

DANUTA:
Samuelu, ja mam jeszcze takie pytanie związane z Anią i z sesjami hipnozy. Wcześniej na drodze Ani został postawiony Pan Bolesław. Dzięki sesjom z nim jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Teraz Andrzej wprowadza Anię w hipnozę. Czy obecnie – mówisz o częstych sesjach, że powinniśmy je mieć – czy to oznacza, że te sesje może prowadzić Andrzej i że Ania czuje się w nich tak samo bezpiecznie i dobrze?

SAMUEL:
Czy prowadzi Andrzej, czy prowadzi Bolesław – my jesteśmy wokół was. Nigdy nie jesteście sami na takich sesjach, a Ania jest bardzo chroniona nie tylko przez swoje cztery Anioły, które stworzyła, ale ja jestem tutaj. Pytasz o Bolesława. On był bardzo potrzebny i jest, Danka, potrzebny nadal. Nie odsuwajcie go.

DANUTA:
Nie mamy takiego zamiaru. Nie są takie nasze intencje… nie…

SAMUEL:
Gdyby nie on – gorzej wyglądałoby dotarcie tutaj mnie, Ani i was. To dzięki niemu Ania uwierzyła, że ma zdolności, i że jest medium. Wysłała wam historię swojego życia, więc rozumiecie o co chodzi. On jest jej bardzo potrzebny. Ale spotkania, które ja proponuję co miesiąc, oczywiście prowadzić będzie Andrzej.

DANUTA:
Bardzo dziękuję, to była bardzo ważna dla nas informacja.

SAMUEL:
Ja również dziękuję i do usłyszenia kochani.

WSZYSCY:
Do usłyszenia, do usłyszenia.

(Wyprowadzenie Ani ze zmienionego stanu świadomości)

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anna Dolińska, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s