Sesja A 9

Wrocław, 24 marca 2011
Sesja z Anną Dolińską metodą indukcji hipnotycznej
Prowadzący: Andrzej Wójcikiewicz

UCZESTNICY: Anna Dolińska, Danuta Nowaczyk, Iwona Stankiewicz, Krystyna Maciąg, Sabina Klimek, Andrzej Wójcikiewicz

ANDRZEJ: Sugestia lub pytanie od Andrzeja Wójcikiewicza
DANUTA: Pytanie od Danuty Nowaczyk
IWONA: Pytanie od Iwony Stankiewicz
KRYSTYNA: Pytanie od Krystyny Maciąg
SABINA: Pytanie od Sabiny Klimek
SAMUEL: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Ani Dolińskiej
(Po wprowadzeniu Ani w zmieniony stan świadomości)

ANDRZEJ:
Jesteś już w swoim ulubionym miejscu… Powiedz gdzie jesteś…? Co robisz…? Jak się czujesz…?

SAMUEL:
Zapewniam cię Andrzeju, że Ania czuje się komfortowo… tak, jak ją zaprogramowałeś. Witam was wszystkich w poszerzonym gronie i dziękuję, że słuchacie moich próśb i spotykamy się raz na miesiąc. Dzisiaj będzie inna kolejność. Macie przygotowane pytania, więc zaczynamy. Słucham ciebie – Iwonko.

IWONA:
Witaj Samuelu kochany. Chciałam cię bardzo pozdrowić i podziękować za to wszystko co się dla nas zdarza i dzieje. Zwłaszcza chciałam ci podziękować za tę wizję, którą otrzymałam od was z pięknym promieniem złotej energii z Piramidy i z piękną muzyką. Bardzo za to dziękuję…

SAMUEL:
Każdy z was będzie dostawał w odpowiednim czasie sygnały od nas i przyzwyczajcie się… To żaden luksus, to jest dla was. Słucham Iwonko.

IWONA:
Dziękuję, Samuelu – ja dzisiaj niewiele mam pytań, chyba że jeszcze w trakcie mi przyjdą, bo chciałam tutaj pozwolić wszystkim obecnym, żeby zdążyli zadać swoje pytania. Chcę tylko zapytać: kto, albo co sprawiło to ogromne trzęsienie ziemi w Japonii? Czy to eksperymenty ludzkie, czy coś innego?

SAMUEL:
Spójrz do góry… Słońce. Spójrz w drugą stronę… Planeta. Powiedziałem, że środek Ziemi da znać… i to nie jest koniec, kochani. Środek Ziemi jeszcze będzie szalał. To już powiem od razu… może wyprzedzę pytania wasze. Pół roku będą trwały zamieszki takie, jak są obecnie. Gdy powstanie płaczący, wodny grzyb będziecie wiedzieć, że kończą się procesy czyszczenia Ziemi. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję…

DANUTA:
Witaj Samuelu… chciałam zapytać czy masz dla mnie jakieś nowe zadanie?

SAMUEL:
Masz zamknięte oczy… i teraz „patrz“. Dla ciebie – stoi przed tobą mężczyzna… szczupły. Słuchaj Danusiu, bo to jest twoje kolejne zadanie. W latach młodzieńczych miał wypadek… rozmawiał z nami… Wie dlaczego przyszedł z powrotem na Ziemię. Poszukaj go i słuchaj swojego serca. Zrozumiałaś?

DANUTA:
Samuelu – myślę, że zrozumiałam, że to jest moje następne zadanie. Dziękuję, chętnie się go podejmę. Co do mojego nowego zadania – czy to jest mężczyzna, który mieszka w Polsce?

SAMUEL:
Nie jest Polakiem, często bywa w Polsce, często bywa w Egipcie. Niech będzie dla ciebie wskazówką to, że w latach młodzieńczych miał wypadek, ledwo uszedł z życiem. Dasz radę. Ale to nie tylko zadanie dla ciebie. Reszta też dostanie dzisiaj swoje zadania. Ale słucham.

DANUTA:
To znaczy, że spotkam tego człowieka na swojej drodze, tak? Czy ja mam go szukać?

SAMUEL:
Czas się zbliża… Jedenasty jedenasty… Danusia, szukaj go.

DANUTA:
Czy on jest inwalidą, czy w tej chwili normalnie chodzi?

SAMUEL:
Promienieje… kocha ludzi… sieje ziarno miłości… tryska energią…

DANUTA:
Ile ma lat?

SAMUEL:
Połowy wieku nie skończył.

DANUTA:
No dobrze Samuelu, będę go szukać. Czy to jest jedna z osób, która ma brać udział w ceremonii?

SAMUEL:
Osoba trzecia już jest poszukiwana przez ciebie, Danusia. Tak, to jest ta osoba.

DANUTA:
Dobrze, to zabieram się do działania w takim razie. Samuelu – kolejne pytanie. Jak wiesz, zamówiłam dwie piramidki i chciałam się zapytać, czy był jakiś konkretny powód, dla którego ja zamówiłam te dwie piramidki, czy po prostu to był tylko i wyłącznie mój własny wybór?

SAMUEL:
Posłuchasz… i znajdziesz odpowiedź. Jednak piramidką w piramidzie, która będzie w sarkofagu na dwóch złotych prętach jest piramidka pierwsza, którą ty czujesz, gdzie ja ciebie poprowadziłem, Danusia. Rozumiesz?

DANUTA:
Tak, rozumiem…

SAMUEL:
Jest jedna piramidka kryształowa. Ona jest dla mnie najważniejsza i ona z Indii będzie przewieziona do Egiptu. Inne mnie nie interesują, kochana.

DANUTA:
Dobrze… dobrze, rozumiem. Chciałam zapytać jakie mamy zadania do wykonania w Egipcie?

SAMUEL:
Mówisz – teraz, gdy pojedziemy wszyscy razem tam?

DANUTA:
Tak.

SAMUEL:
Was zostawiam… wy robicie to, co do was należy. Doskonale o tym wiecie – będę was prowadził, nie będziecie sami, kochani. Jednakże, Andrzej będzie miał dużo pracy podczas sesji z Anią. Ania, będąc w komnacie – musi tam być sama. Andrzeju – ona nie będzie chciała wrócić, to już mówię tobie teraz. Pytasz Danusia o wasze zadania. Zagazig – podpisujecie. Wykopaliska… pozwolenia… wszystko ruszy po ceremonii. Pytaj dalej Danusiu.

DANUTA:
Chciałam wrócić do tego, co powiedziałeś, że Ania ma być w komnacie sama, jak będziemy w Egipcie. Czyli Andrzeja tam też ma nie być?

SAMUEL:
Powiedziałem, kochani, wcześniej – dajcie jej 15 minut. Jeżeli ona za 15 minut nie wyjdzie – Andrzej, będziesz musiał ją przywołać z powrotem. Rozumiesz?

ANDRZEJ:
Tak, rozumiem.

SAMUEL:
Nie będzie chciała wrócić i dlatego ty wejdziesz po 15 minutach. Słucham Danusiu.

DANUTA:
Samuelu, co powinniśmy zrobić, aby Dawid Wilcock wziął udział w naszej Konferencji lipcowej?

SAMUEL:
Nie chce zejść z tej „karuzeli“… Kochani, każdy z nich ma swoją wolę. Na siłę nie ściągniecie go, chociaż ja cały czas jemu mówię. Poczekajcie jeszcze chwilę, jeżeli nie on, będziecie zapraszać drugiego „magika“. Zgoda?

DANUTA:
Tak… Nassima?

SAMUEL:
Drugi „magik“. Słucham.

DANUTA:
Mam jeszcze jedno pytanie. Jak to Samuelu jest, że my bardzo często musimy sami wpaść na właściwy trop, musimy znaleźć właściwe pytanie żeby tobie zadać, po to, żeby dostać odpowiedź, która nas prowadzi w odpowiednim kierunku. Dlaczego nie jest tak, że nie mówisz nam Samuelu (wracam do zadania, które mam wykonać): „Danusiu, masz znaleźć blondyna, ma 25 lat, mieszka w takim a takim kraju i nawiąż z nim kontakt“? Jak to jest?

SAMUEL:
Chcielibyście mieć wszystko podane na talerzu… A sami nic? Nie kochani, wy musicie też angażować się. A chcecie, abym sam coś powiedział od siebie? Powiem wam od siebie co będzie działo się od września, aż do ceremonii, ale to po waszych pytaniach. Słucham cię Danusiu.

DANUTA:
Samuelu, wrócę do swojego nowego zadania. Ten człowiek często bywa w Polsce i w Egipcie i nie jest Polakiem, tak?

SAMUEL:
Dokładnie.

DANUTA:
Czy jest obywatelem któregoś z krajów w Europie?

SAMUEL:
Uderzaj na Poznań…

DANUTA:
Dobrze.

SAMUEL:
Znajdziesz go kochana… I słuchaj serca… ucz się.

DANUTA:
Będę słuchać Samuelu, ale bez twojej pomocy to na pewno to zadanie nie byłoby łatwe. Wierzę w twoją pomoc i w to, że sobie znowu dam radę.

SAMUEL:
Proszę cię bardzo… Krysia?

KRYSTYNA:
Witam cię Samuelu bardzo serdecznie… Samuelu, chciałam cię zapytać jakie masz dla mnie zadanie. Powiedziałeś, że każdemu z nas przydzielisz dzisiaj zadanie, więc może zacznę od tego pytania – co dla mnie przygotowałeś?

SAMUEL:
Zapisz: Gral – nie kielich, Arka – nie skrzynia, Energia… Miłość… Egipt. To jest twoje zadanie. Uruchom swoją wyobraźnię… swoją wiedzę… i relację mi zdasz w Egipcie. Bardzo proste – prawda?

KRYSTYNA:
I tak… i nie, ale postaram się spełnić swoje zadanie. Rozumiem, mam odnaleźć… dotrzeć sercem do tego, co nazywasz Świętym Gralem i Arką Przymierza?

SAMUEL:
Porozmawiamy w Egipcie o tym. To jest twoje zadanie Krystyno.

KRYSTYNA:
Samuelu – wiadomo, że po katastrofie w Japonii napromieniowanie nie ominie i nas. Z pewnych źródeł wiem, że ono już jest nad Polską. Na ile my jesteśmy bezpieczni? Na ile Wrocław tutaj, ta bliskość Ślęży, jest bezpieczny przed tym napromieniowaniem?

SAMUEL:
To była dobra decyzja – jeżeli chcecie pić jod. Pijcie, łykajcie suplementy, ale choroby z tego tytułu nie będą za 20 lat. One wystąpią do roku 2013-go. Pytasz o Wrocław, a reszta Polski, reszta świata Krystyno?

KRYSTYNA:
Oczywiście… mam to na uwadze. Miałam drugie pytanie, które połączyłam z poprzednim i dlatego zapytałam o Wrocław, ale nie pod tym kątem, że akurat myślę tylko o nas tutaj, bo nie jest mi osobiście obojętny, los świata.

SAMUEL:
Ja wiem kochana. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że jest dużo ludzi zagrożonych i wierzcie mi. Będzie jeszcze płacz, lament, złość i do ludzi… i do Boga. A nie tą energią powinniście pracować, ale tak Andrzeju, musi być dla oczyszczania Planety. I wtedy ludzie… wrzesień… październik… sami będą wołać i prosić was, żebyście już uruchomili tą Wielką Piramidę. Taka jest kolej, ale ten płaczący, wodny grzyb będzie już zakończeniem oczyszczania Ziemi. Słucham.

KRYSTYNA:
Czy „płaczącym wodnym grzybem“ nazywasz wybuch elektrowni atomowych?

SAMUEL:
Poczekajcie – to jest następny znak, ale to już ostatni znak z tych „mocniejszych“. Wy jesteście na tyle mądrymi duszami, że odbieracie i rozumiecie to trochę inaczej, tak jak ja chcę, abyście to rozumieli. Propagujcie to dalej i piszcie to na stronie. Nie chowajcie akurat tego dla siebie. Od września… października, gdy kryształowa piramidka będzie już w Egipcie – mocno chroniona – zgadza się Danusiu?

DANUTA:
Do mnie mówisz o tym Samuelu?

SAMUEL:
I do Danusi i do Andrzeja. Kryształowa piramidka będzie już „ładowała“ energię, która będzie wysyłana od ludzi, z ich serc. Ta energia będzie dochodziła do szczytu piramidy mentalnej, jak również do piramidki kryształowej. Jeżeli to będzie energia miłości, to będzie błogo… przyjemnie. Jednakże, kochani będą również wysyłane energie złe. Te energie przez nas będą zamieniane w energię miłości, aby ona doszła do kryształowej piramidki. Jednakże, od 1 listopada nie będziemy zamieniać negatywnej energii, która dochodzić będzie. Stworzony zostanie klosz nad piramidą kryształową i te energie będą odsyłane z powrotem do osób, które wysyłają taki rodzaj energii. Rozumiecie o co chodzi?

WSZYSCY:
Tak… tak…

SAMUEL:
Ale pytajcie dalej.

KRYSTYNA:
Ja dziękuję już.

SABINA:
Mam pytanie związane z Egiptem. Czy byłaby taka możliwość, by pojechać na przykład z kamerami do Egiptu w trakcie tego, co się będzie działo? Czy życzyłbyś sobie czegoś takiego?

SAMUEL:
O tym już mówiłem, kochani. Chcę, aby były kamery… bardzo czułe, w samej komnacie podczas ceremonii, jak również będzie to wszystko filmowane przez okres 12 godzin, gdy Piramida będzie zamknięta dla turystów. Będzie również filmowane wszystko, Sabinko, podczas ceremonii zewnętrznej, ale dostaniesz ludzi do pomocy, bo sama nie jesteś, kochana, w stanie zorganizować takiego przedsięwzięcia. Dobrze?

SABINA:
Dobrze, zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby to się udało. Samuelu, mam pytanie nawiązujące też do tego, co Krysia mówiła, czyli tego, co się dzieje w elektrowni Fukushima w Japonii. To promieniowanie już jest nad Polską. Jak można się zabezpieczyć, bo jednak niedostępne są, tak naprawdę, produkty takie jak jodek potasu, czy płyn lugola, normalnie. Co można ewentualnie zażywać, co pomogłoby w tej sytuacji?

SAMUEL:
A co ja cały czas proponuję? Macie spożywać złoto… kryształ… magnez. Poza tym – nauczcie się stawać w piramidzie światła – to każdy z was musi robić. A jeżeli człowieka dotyka choroba, to staje w piramidzie i fizycznej i mentalnej. Wtedy zostajecie oczyszczani z wszekich chorób, ale to będzie mówione na Konferencji o sposobie uzdrawiania, które jest potrzebne każdej istocie ludzkiej. Ty pytasz o jod. Mówiłem wcześniej – macie łykać jod jako suplement diety, który jest dostępny w tym waszym internecie. Tak kochana… poszukajcie. Słucham Andrzeju.

ANDRZEJ:
Witaj Samuelu, dziękuję bardzo, że tutaj Ania jest z nami i możemy porozmawiać. Rozumiem, że w przypadku chorób, gdy mówisz o „piramidzie światła“ mamy pracować z energią światła?

SAMUEL:
Andrzeju, energia światła – owszem. Jak najbardziej i każdy powinien o tym usłyszeć. Ja dodatkowo, na Konferencji chcę podać bardzo skuteczne techniki, które będą pomocne przy chorobach. Ja to nazywam – konflikt między ciałem a duszą. O tym chcę mówić też na Konferencji, bo nie będzie lekarstwa na te choroby, które was niestety, czekają. Rozumiesz Andrzeju?

ANDRZEJ:
Samuelu, powiedziałeś, że każdy z nas będzie miał zadanie. Jeszcze nie podałeś konkretnego zadania Iwonie i mnie. Czy możesz powiedzieć coś dokładniej?

SAMUEL:
Dla ciebie Andrzeju jedno zdanie – zawsze możesz kontaktować się z Anią, dobrze?

ANDRZEJ:
Tak, oczywiście…

SAMUEL:
I zawsze ona jest do naszej dyspozycji, Andrzeju. Zrozumiesz to za jakiś czas. Pamiętaj o tym, to jest bardzo ważne, kochany. Dla Iwonki – Iwonka czeka na sygnał… czeka na sygnał kiedy ma zacząć, ale jeszcze nie teraz. Jeden… dwa… trzy anioły już prawie macie. Ta piękna blondynka sama się zgłosi, ale będziecie czujni, Andrzeju, pomalutku. Słucham.

ANDRZEJ:
Mamy głęboką wiarę, że rozpoznamy ją w momencie, kiedy się zgłosi.

SAMUEL:
Nie kpij Andrzeju…

ANDRZEJ:
Nie, nie kpię… broń Boże. Czy możemy jakoś pomóc Lucynce?

SAMUEL:
Mówiłem wcześniej – Lucyna jest zmęczona… Lucyna jest zmęczona psychicznie… Sama się odsunęła, ale ja ją za to bardzo ukochałem. Teraz mówię przez Anię, ale Ania nie jest ostatnim przekaźnikiem. Będą następne. Andrzeju, to nie będzie tak jak teraz – kończę mówić przez Lucynę, zaczynam mówić przez Anię. Przyjdzie taki czas, że będę mówił jednocześnie przez cztery osoby, ale to jest jeszcze przed wami. Doczekasz się Andrzeju, obiecuję, a Iwonka przedstawi to na filmie. Pamiętaj kochana. Zastanawiasz się jak to będzie?

IWONA:
Pamiętam Samuelu i czekam na ten sygnał. Nauczyłam się przez te lata, że nic „nie pogonię, nic nie popędzę“… Czekam na sygnał.

SAMUEL:
Ale będziesz przekazywać informacje w tym filmie tak, aby do ludzi trafiało w serca… Rozumiesz Iwonka?

IWONA:
Tak, oczywiście… Z waszą pomocą wiem, że tak będzie.

SAMUEL:
Ten film ma podnosić wibracje ludzi… Ten film będzie leczył ludzi. Po ceremonii zrozumiesz o co mi chodziło. Słucham ciebie Andrzeju.

IWONA:
Dziękuję.

ANDRZEJ:
Samuelu, dzieją się dziwne rzeczy na Ziemi. Na przykład wiem, że wymiera wiele pszczół. Jaki jest powód tego, że wymierają pszczoły, że giną całe ławice ryb?

SAMUEL:
Zmienia się wibracja waszej Planety. Spowodowana jest ona przez Planetę X, przez Słońce. Tak nie powinno być, ale w ten sposób się odbywa. Tak samo ludzie będą odchodzić nie wiadomo z jakiej przyczyny. Dużo zwierząt, owadów i ludzi – poodchodzi. Dla nas… dla nas to wielka radość witać wszystkie dusze u nas… w domu, a wam pozostaje tylko ból. Proszę o to, abyście napisali ładnie o tym na waszej stronie, chociaż ludzie niektórzy będą znowu „obrzucać was błotem“, że jak z tak wielką miłością my do was idziemy, a tu ludzi wam zabieramy. Chcę, abyście wiedzieli, że my będziemy schodzić do was, na Planetę Ziemia, aby wam pomóc. A te niskie energie muszą zrobić miejsce nam. Słucham Andrzeju.

ANDRZEJ:
Dziękuję Samuelu za tę odpowiedź. Powiedz mi, jak oceniasz obecną sytuację w Egipcie? Czy wszystko się dzieje według tego, jak zaplanowaliście?

SAMUEL:
Nie czujesz tego Andrzeju? Przecież doskonale o tym wiesz. Tak, my jesteśmy inicjatorami tego wszystkiego, co się wydarzyło w Egipcie i niech tak zostanie. Nasz człowiek zostanie na odpowiednim miejscu, aby otwierać wam drzwi, Andrzeju. Doczekaliście się kochani, ale ja pilnuję cały czas. Nie mogę „odpuścić“, muszę pilnować cały czas. Andrzeju – wytrzymajcie, kochani – wytrzymajcie te wszystkie obelgi i zobaczycie kochani, ja wam to obiecuję. Po ceremonii będzie już zupełnie inaczej. Ludzie będą was kochać za to, co robiliście. Dobrze kochani?

ANDRZEJ:
Samuelu, do obelg jesteśmy przyzwyczajeni, bo już od wielu lat doświadczamy zarówno tych bardzo dobrych, bardzo ciepłych reakcji, jak również tych negatywnych. Na negatywne – nie zwracamy uwagi, za ciepłe – dziękujemy. Tak, że to nie jest dla nas żadna nowina, że będą negatywne reakcje.

SAMUEL:
Jestem z wami i was prowadzę. Ufajcie nam. Macie jeszcze pytania?

ANDRZEJ:
Tak, czy sytuacja w Libii jest jakimś zagrożeniem dla świata?

SAMUEL:
Tak, tam powstanie… stamtąd właściwie wyjdzie płaczący, wodny grzyb. Daję sześć miesięcy, ale tak musi być Andrzeju. Wy możecie wysyłać miłość i światło, ale przykro mi – człowiek człowiekowi sam robi taką krzywdę. Słucham.

KRYSTYNA:
Może w międzyczasie ja zadam jeszcze jedno pytanie Samuelu, związane z moim zadaniem i z tym, co ma nastąpić. Powiedz mi jaką rolę ma spełnić Święty Gral i Arka Przymierza w całym procesie podniesienia wibracji Ziemi?

SAMUEL:
To jest twoje zadanie, nie moje. Ty dostałaś to zadanie Krystyno, a już chcesz znać odpowiedź.

KRYSTYNA:
No… bardzo ciężkie zadanie…

SAMUEL:
Dasz radę…

KRYSTYNA:
Proszę, ukierunkuj mnie jeszcze… Mam znaleźć sens i znaczenie Arki i Świętego Grala, tak?

SAMUEL:
Porozmawiamy o tym Krystyno, w Egipcie.

KRYSTYNA:
Dobrze…

SAMUEL:
Słuchaj serca… słuchaj kochana, znajdziesz odpowiedź.

KRYSTYNA:
Bardzo ci dziękuję…

DANUTA:
Samuelu, chciałabym zapytać jeszcze o ceremonię, o czym była mowa wcześniej – o piramidce, która ma leżeć na dwóch złotych prętach. Czy te złote pręty mają być wykonane ze szczerego złota?

SAMUEL:
Ze szczerego złota będą one wykonane. Jaki będzie napis na nich – powiem w Egipcie.

ANDRZEJ:
Czy my mamy te pręty wykonać, czy one mają być znalezione?

SAMUEL:
Pręty zostaną wykonane z waszej inicjatywy, nie będą one znalezione, Andrzeju. To wy będziecie mieli takie zadania. Jak będzie ułożona kryształowa piramidka na dwóch złotych prętach w sarkofagu – pokażę Ani, gdy ona będzie tam. Andrzeju, miałeś jej powiedzieć, że nie ma się denerwować, gdy coś będzie się działo z jej ciałem nie tak, jak normalnie. Pamiętasz o tym?

ANDRZEJ:
Tak, pamiętam. I będę o tym mówił kilkakrotnie, szczególnie jak będziemy w Egipcie.

SAMUEL:
I to, że będzie nas oglądać nie jako „migawki uciekające“. Będzie stała i z nami rozmawiała i będzie wszystko nagrywała na wasz prezencik. Dobrze?

ANDRZEJ:
Dobrze.

DANUTA:
Samuelu, spotykamy się z tobą za pośrednictwem Ani co miesiąc. Za więcej niż miesiąc jedziemy do Egiptu. Czy kolejna sesja powinna się odbyć jeszcze przed wyjazdem, czy też już w Egipcie? Jeśli w Egipcie, to czy powinna się odbyć przed wejściem Ani do Piramidy?

SAMUEL:
W samym Egipcie będą dwie lub trzy sesje. Poza tym ja będę dużo mówił do Ani i ona będzie to wam przekazywać. To będzie kochani, ciągła praca. Nie jedziecie tam na wczasy. To będzie wasza praca, a poza tym, Ania już tak jest przyzwyczajona do mnie, do tego stanu, gdy teraz „siedzi sobie“ w kuchni ze swoimi aniołami.. Przyzwyczajona jest już do was, dlatego wy musicie też słuchać co ona będzie wam przekazywała ode mnie. Te rysunki, które ona próbuje sama naszkicować – ona ich nie rozumie. Ale Nassim będzie wiedział jak to pociągnąć dalej. Dobrze Andrzeju?

ANDRZEJ:
Tak, oczywiście. Postaramy się go odnaleźć też.

SAMUEL:
A jak nie – to ten drugi „magik“.

ANDRZEJ:
Czyli Dawid Wilcock…

SAMUEL:
Pamiętajcie…

ANDRZEJ:
No, jednego i drugiego mamy „na celowniku“.

SAMUEL:
Będzie dobrze…

DANUTA:
Samuelu, chciałam zapytać jeszcze ile ja mam czasu na znalezienie „szczupłego blondyna“?

SAMUEL:
Cztery anioły muszą być znane na czas Konferencji, Danusiu,

DANUTA:
Tak.

SAMUEL:
Uśmiechnij się, bo dasz radę.

DANUTA:
Czyli nie jest to zadanie do zrobienia na przykład w miesiąc?

SAMUEL:
Do Konferencji, kochana.

DANUTA:
Dobrze, dziękuję bardzo.

SAMUEL:
Słucham.

ANDRZEJ:
Jeszcze jedno pytanie, takie bardziej prywatnej natury. Samuelu, wielu ludzi – i ja też to odczuwam – ma taki bardzo wyraźny szum w uszach, czasami taki pisk. Skąd to się bierze i czy można coś z tym zrobić?

SAMUEL:
Tabletkami sobie, niestety, pogarszacie stan. Mówiłem to, że to jest zmiana poziomu wibracji, a nie choroba… choroba medyczna. Przecież o tym wiecie. Co ja mogę zaproponować? Bezpieczne ziółka na krążenie krwi i dotlenienie mózgu. Znany, ceniony miłorząb, ale o glistniku też nie zapominajcie. Nie wszczepiajcie sobie implantów, bo niszczycie sobie słuch. W momencie zmiany wibracji na naszej Planecie te implanty będą bardzo przeszkadzać. Rozumiesz Andrzeju?

ANDRZEJ:
Tak, rozumiem. Samuelu, obiecałeś, że pod koniec powiesz nam jeszcze parę słów, więc może powiesz to, co chciałeś powiedzieć?

SAMUEL:
Tak Andrzeju. Kryształowa piramidka zostanie wniesiona do Piramidy dwa kwadranse przed godziną 11:00, jedenastego listopada roku 2011. W samej komnacie będą znajdować się cztery ziemskie anioły. Poza tym jestem ja, jest mój brat i jest wiele innych istot i kapłanów w tej komnacie. Chciałbym, aby to wszystko było zarejestrowane na waszych kamerach, ale nie chcę wielkiego rozgłosu i szumu wokół pierwszej ceremonii. Ścianami piramidy mentalnej zostanie ściągnięta energia z góry. Poprzez czubek piramidy mentalnej przez pięć kwadransów, będzie przechodziła energia do sarkofagu. Po pięciu kwadransach zostaje Piramida pusta i jest ona, Andrzeju, zamknięta do ceremonii następnej, która ma się odbyć na zewnątrz Piramidy. Będzie wtedy tylu turystów, Danusia, że oni na tym nie zbiednieją, jeśli zamkną Piramidę w tym czasie. Następnie, po 12-tu godzinach, czyli o godznie 23:00, będzie odbywała się ceremonia na zewnątrz Piramidy. Będzie dużo ludzi, a cztery ziemskie anioły zostaną zmieszane z ludźmi. To również będzie trwało pięć kwadransów. Na każdym boku Piramidy w półkolu stoją osoby. Jeden bok Piramidy jest lustrem i to półkole stworzone przez ludzi, jest również w środku Piramidy. Widziecie to?

ANDRZEJ:
Tak…

SAMUEL:
Tak jest na każdym z czterech boków. Po Piramidzie fizycznej energia z ludzkich serc, kochani, z waszej miłości, wchodzi na sam czubek Piramidy fizycznej. Wtedy następuje połączenie energii z kryształowej piramidki do czubka Piramidy fizycznej i zostaje ta energia wystrzelona w kosmos. Wtedy ona łączy się z odpowiednimi planetami, gwiazdami… i tworzy płaszcz na waszej Planecie. Ale kochani, w tym momencie ziemia będzie się budzić, więc proszę – nie bójcie się, jeżeli ziemia się zatrzęsie, jeżeli piaski zaczną się przesuwać. To jest taki proces, kochani, bo energia będzie budzić wszystkie czakramy na waszej Planecie. One wszystkie wypuszczą tę energię, aby stworzyć płaszcz ochronny dla waszej Planety. O tym będę również mówił na Konferencji. Andrzeju, ty to narysujesz i dasz do rozrysowania dwóm „magikom“ w prawidłowy sposób. Rozumiesz Andrzeju?

ANDRZEJ:
Tak, rozumiem. Czy tę informację możemy już podać w internecie?

SAMUEL:
Nie macie co pisać, a ludzie czekają, prawda?

ANDRZEJ:
Tak.

SAMUEL:
Napiszcie… napiszcie już. Jeszcze wiele innych, nowych informacji podam na Konferencji.

ANDRZEJ:
Tak, oczywiście.

SAMUEL:
To co, wpuszczamy Anię z powrotem?

ANDRZEJ:
Tak, poproś Anię, żeby jej świadomość przeszła do tego łoża.

SAMUEL:
Kocham was bardzo i dziękuję wam…

WSZYSCY:
Dziękujemy… dziękujemy bardzo za prowadzenie i pomoc.

(Wyprowadzenie Ani ze stanu zmienionej świadomości)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anna Dolińska, Sesje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Sesja A 9

  1. Maja pisze:

    cos mnie zmusza do pozostawienia swojego adresu, zostawiam bo nie da mi spokoju.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s